Łódź - 30 października 2018

Relacje z koncertów w ramach trasy "Akustycznie" (2018).
Awatar użytkownika
Steffie
Linger
Linger
Posty: 846
Rejestracja: 13 wrz 2017, 13:30
Lokalizacja: Ziemia

Łódź - 30 października 2018

Postautor: Steffie » 26 paź 2018, 21:05


ray
Moderator
Moderator
Posty: 2468
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: ray » 30 paź 2018, 1:05

To już dzisiaj! :happy:

Cieszę się, że od paru lat Edyta co roku występuje w Łodzi:
2014 - koncert na rynku Manufaktury
2015 - koncert "Love2Love" w Atlas Arenie
2016 - występ na koncercie "Polskie legendy popu" na Stadionie Miejskim
2017 - występ na gali "Mocni w biznesie" w hotelu Andel's
I już dziś koncert w Teatrze Wielkim w ramach trasy akustycznej.

Z Łodzi pochodzi zarówno Mateusz Zalewski, jak i Marcin Wieczorek. Pewnie obaj z rodzinami będą na widowni.
Na koncercie w Atlas Arenie i podczas występu na gali "Mocni w biznesie" Edyta powiedziała, że w Łodzi ma swoją ulubioną tajską restaurację. Ciekawe, czy teraz znów to powie. :PP

Przyznaję, że trochę martwię się o głos Edyty. To będzie jej czwarty dzień koncertowy z rzędu. Ona po raz ostatni miała występy przez 4 dni z rzędu chyba w 1995. :shock: Ale skoro z koncertu na koncert jest coraz lepiej, piszecie, że jej forma wokalna tylko rośnie, to chyba powinienem być spokojny...

Widzę, że jest jeszcze dostępnych trochę biletów: 25 na Biletynie, 30 na Biletinie i 56 na eBilet - w sumie 111. Może więc ktoś się jeszcze skusi? :PP

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4252
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: addar » 30 paź 2018, 1:31

ja czekam na ostatnią chwilę w nadziei na last minute promotion :smile:

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6391
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: Piter » 30 paź 2018, 6:43

111 wolnych miejsc to aż 10,38% całej widowni. W 1999 roku procent wolnych miejsc wynosił poniżej 1%. Ciekawe, co tym razem zaprezentuje Edyta w mieście Tuwima i Gretkowskiej.

Nie ściemniaj Addie, pewnie od dawna trzymasz w dłoni bilet do pierwszego rzędu. Będziesz siedział Edkowi na kolanach.

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4252
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: addar » 30 paź 2018, 9:59

Mam zaklepane duet juz :lol3:

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6391
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: Piter » 30 paź 2018, 10:51

Udawane urodziny?

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4252
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: addar » 30 paź 2018, 12:40

Dla edzi wszystko xd może i ja skradne jej całusa.... :lol:

W ogóle Gejusie moje Koffane i Normalsi robimy jaki zlot fanciów po koncercie, może jakaś pizz(d)a albo wspólne picie? by zakopać topory wojenne i szerzyć czyste serca i umysły ?? Kto nawiedza Teatr Wielki dziś ?

Awatar użytkownika
endeven
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4397
Rejestracja: 02 maja 2008, 12:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Glow On
Lokalizacja: Wrocław

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: endeven » 30 paź 2018, 13:00

zazdro tej Łodzi :/

Awatar użytkownika
Matiz99
Moderator
Moderator
Posty: 9247
Rejestracja: 26 wrz 2006, 21:36
Ulubiony album: Edyta Gorniak
Ulubiona piosenka: ...Hold On Your Heart?
Lokalizacja: Droga Mleczna

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: Matiz99 » 30 paź 2018, 16:19

O głos raczej bądźcie spokojni. W Częstochowie dawała ostro w palnik i miała jeszcze spory zapas. Forma jest zdecydowanie.

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4252
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: addar » 30 paź 2018, 19:41

Jestem już na miejscu. Wbrew oczekiwaniom Pitera balkon rząd 5 miejsce 17 pzdr miłego słuchania
Scena Obrazek

Awatar użytkownika
humerti
Make it happen
Make it happen
Posty: 128
Rejestracja: 19 mar 2007, 17:53
Ulubiony album: EDYTA GÓRNIAK
Ulubiona piosenka: LINGER
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: humerti » 30 paź 2018, 23:30

ONA jest obłędna i niesamowita

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4252
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: addar » 31 paź 2018, 1:20

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Recenzje Addara<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<


Recenzja Skrócona:

Było Rewelacyjnie !

Recenzja Oficjalna:

Było to widowisko audiowizualne na najwyższym poziomie. Wysublimowane i wysmakowane zarówno pod względęm nienagannej kondycji wokalnej Edyty, świetnego zespołu, pięknych aranżacji i efektownego oświetlenia. Polecam wszystkim z małą radą. Postarajcie się iść na koncert nie patrząc na setlistę. Jest to trochę jak pójście na swietny film, który nam streszczono wcześniej. Wciąz smakuję wybornie ale część radochy z niego płynącej została nam odebrana. Żałuję że mam słaby charakter i wszystko wiedziałałem odnośnie repertuaru i aranżacji.

!!!!!Warning !!!! Jeżeli nie lubisz czytać/edytować/usuwać/gumkować moich postów - NIE CZYTAJ DALEJ- łapki czy tam myszki precz. !!!!Warning""""


Recenzja Moja - z natury użytkownika piszącego- chaotyczna , niepoprawna gramtycznie, stylistycznie i ortograficznie. W ogóle - NieRAYostrawna


Koncert rozpoczał sie ok 20.10 a zakończył ok 22.20.Fajny czas jednak nie obyło sie bez tzw. fillerów. Śpiewania było ok 1,5 h.
Na poczatek niespodzianka. Jakiś Pan niskim głosem prosi widownie by wyłączyła telefony-blablabla- po angielskiu to samo-blablala dajta juz edytę!!- niski głos kontynnuje- Na codzień mam Ją tylko dla siebie, dzisiaj jest Wasza- WTF?!- Moja Mama Edyta Górniak !!. Miła niespodzianka i ciekawe wstawienie Allana, który pojawił się na pierwszym koncercie z trasy. Jeżeli już jesteśmy przy bliskich- ukochany Edki też był. Jak to edyta w trakcie koncertu stwierdziła- no cóż Zakochałam się.

Oczywiście były tez gadki-szmatki w stylu: Moja kochana Łódz ! Mam to mojego lekarza u któego leczyłam sie na zapalenie płuc. itp. Ogólnie po kasztanach Edce zachrypł głos- w trakcie mówienia. I musiała wziąć przepisane od lekarza "wdechy" by móc dalej spiewac. Nie wiem czy tak było naprawdę czy to tylko kokieteria Edki i pretekst do opowieści anegdotki o lekarzu. Stawiam na drugie , bo póżniej śpiewała nienagannie i żadnej chrypki czy niedyspozycji nie było.

Abstrachując od powyższego . Zachowanie edyki było fajne. Była pocieszna, zabawna, zadziorna , wylewna ale w granicah dobrego smaku. Dała się lubić. Pewnie gdybym tak dobrze nie znał Edyty iposzedl na kocert jako zwykły polak zrobiłaby na mnie mega pozytywne wrażenie spoko babki. Jednym zdaniem nie było siary w tym zakresie.

Zabawna sprawa. Edyta dwukrotnie wspomniała że obchodzi 26- lecie pracy artystycznej. No cóż jedni odmładzają sie metryka drudzy liczeniem stażu zawodowego. A może tu chodzi o przesuniecie terminu jubileuszu 30 lecia pracy artystycznej który przypada już za rok a wedle starego obliczania edki za 2 lata ? XD

OKej. Wróćmy do meritum recenzji.
Edyta byłą w swietnej formie wokalnej. Słychac i czuć ze jest mega rozśpiewana i ma niesamowitą swobodę w wyśpiewywaniu dzwięków . Słychać było też że to co chciała zaspiewać to spiewała bez obawy że coś jej nie pyknie. Miła odmiana.
Dla rekomendacji powiem że na spokojnie kocert mógł byc zarejestrowany i wydany na płycie-był aż tak pewny i świetnie ustawiony. Góry były ładnie otwarte, bez tego czesto zdarzającego się ostatnio walenia głosem w sufit i prób przedostania sie przez dach. Oczywiście barwa edki nie jest już tak krystyliczna i czysta jak przed laty- trzeba wziąc na to poprawke- ale wciąż robi piorunujące wrażenie. Uważam że edyta świadomie ograniczała swój głos w high notesach. Z jednej strony jest za to odpowiedzialny dobór repertuaru i aranżacji z drugiej słychac było że Edyta mogła mocniej, dłuzej i głosniej - ale tego nie robiła. Nie znaczy to że nie było momentów!! Kiedy trzeba było to ryczała jak była potrzeba to i pocisła. Ograniczenie to byo chyba z zmyślą o zwykłych śmiertelnikach którzy maja tendencje uwarzać że Edyty śpiew to pianie i darcie ryja bez opamietaniania i umiaru - tu tego nie było. Edyta czarowała barwą- niesamowitą i ciepłą. Dbała o kazde wykańczanie koncówek słów i wplatała w nie subtelne ozdobniki nadajace całości kunsztu i jakości jakie tylko ona potrafi dac utworowi.
Powtarzam się, ale Edyta to mistrzyni interpretacji. On ma ten dar, którego zawsze mi brakuje u innych wokalistek, ona maluje te utwory bezbłednie mieszajac style śpiewania i rejestry. Od kilku lat jestem pod ogromnym wrazeniem jej śpiewania piano, w rejestrze głowowowym. Jej subtelnych wokaliz i syreniego śpiewu nie powstydziąłby się nawet Justyna steczkowska. Smakowicie. Załuję że jak Edyta była w swoim prajmie nie śpiewała nigdy tym stylem.


Było słychać że kazdy utwór edyta ma przecwiczony i przemyslany. Dostosowany do obecnych warunków wokalnych. Zaskoczyło mnie jak dobrze sobie poradziła np w how do you know . Jeszcze w Gdańsku zdarzało jej się pogubić w tym utworze, W łodzi była już pełna profeska i dzięki świetnemu aranżowi ta piosenka brzmiała lepiej niz na płycie.

W ogóle nalezy zwrócic uwage na świetne aranże piosenek. Było słychać że zostało włożone masę wysiłku by kazdy utwór zagrany brzmiał wyjątkowo i pieknie. Aranażacja dotyku to majstersztyk, który musi byc nagrany w studio. Przy nim wersja z debiutu to muzyczna prowincja.

Obawy i żale że nie było " smyczków i saksofonu" były totalnie nieuzasadnione . Czwórka panów grających na 3 instrumentach tworzyła swietny klimat.

Bardzo podobało mi sie się wicked games. Edyta nadała temu utworowi nowe życie. Przecisneła go przez siebie i sprawiłą że go bardzo polubiłem. Tak samo jak edyta - wersji oryginalna z lat 80 nigdy nie lubiłem. Edyta niczym whitney z IWALY zrobiła z tego utworu swoja piosenkę- Uwielbiam.

Świetnie zaspiewane Perfect heart na otwarcie. Wreszcie edyta miała pomysł jak zaspiewac ten utwór na żywo. Koffciam te wersje.

Superowe kasztany, hinpotyzująca tafla, Czarowne WYCBTM, udany kolorowy wiatr- mam lekkie wonty bo eda za bardzo sie spieszyła w tym utworze. Było też emocjonalne nie opuszczaj mnie, które jednka nie pokonało wersji i ładunku emocjonalnego z 2006 r.
Ogólnie koncert stał " Dotykiem" z drobnymi akcentami z innych epok . Były tez i Szyby i jestem kobieta zaspiewane przez gitarzyste. Zabrakło tylko mojej Litani-szkoda:(

Była tez Malagenia -szkoda tylko że w tym medley zaslugiwała na całość.
ach było tez gdzies i feel good- swietnie zaspiewane i z pazurem jakiego nie było w innych utworach. Uwielbiam edyte liryczną ale ta wstawka uswiadomła mi ze brakuję w tym koncercie troche pazura.

Całośc mocno ballodowa. Nie narzkam jednak .Uwielbiam taką Edytę.

Tylko Ty brzmi bardzo sympatycznie w takiej oprawie.


No i bis Ewką. Bardzo dobry pomysł by tak silnym akcentem zakończyc koncert. Ta piosenka zawsze robi wrażenie na ludziach, na mnie też. Mam wrażenie że wszyscy wyszli zadowoleni. Magia Edki trwa.





Didaskalia:

Smutam że moja odezwa o spotaknie fanciów przeszła bez echa. Chciałbym wierzyc że niezdołano przeczytac mojego postu choc rozum podpowiada że przestraszono sie mojej addarowatości. Szczególnie żałuję dwoch chłopców - Jednego z wspólnych koszar wojenki forumowej i drugiego- przywódce obozu wroga.




Uff napisałem się. Mam dosyć pisania,Idę spać

Awatar użytkownika
Nuklodem
Moderator
Moderator
Posty: 601
Rejestracja: 02 maja 2014, 8:41
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Tam gdzie jesteśmy tylko MY

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: Nuklodem » 31 paź 2018, 12:20

Ten Pan z niskim głosem był również w Krakowie, jednakże nie przemawiał w języku angielskim.
Miałem dokładnie taką sama reakcję. "ooo co chodzi", jaką Twoją mamę :shock:.
Po chwili gdy jego barwa głosu dotarła do mnie, zrozumiałem, że to Allan. :lol3:

BratM
Invisible
Invisible
Posty: 1
Rejestracja: 28 wrz 2018, 8:38
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: Linger
Lokalizacja: Kraków

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: BratM » 31 paź 2018, 14:02

To już mój drugi koncert z tej niezwykłej trasy! Pierwszy był w Krakowie, ale tam publiczność była ospała i drętwa. Łódź przyjęła Edytę pięknie, owacyjnie.... Edytka dostała kwiaty i upominki.
Edyta genialna pod każdym względem!!!
Przede mną Toruń :)

Awatar użytkownika
Dobi
Administrator
Administrator
Posty: 4257
Rejestracja: 23 gru 2004, 12:46
Ulubiona piosenka: Smocze wzgórze
Lokalizacja: Warszawa

Re: Łódź - 30 października 2018

Postautor: Dobi » 31 paź 2018, 14:55

W 2014 roku jeden z naszych forumowiczów napisał tutaj pewien komentarz. Specjalnie zacytowałem go w temacie "Fani powiedzieli" bo czułem, że to ważny komentarz i warto go zapamiętać. Poniżej cytat:
milan pisze:Prawda jest taka, że Edyta nigdy nie zdobędzie serc ludzi tanecznym repertuarem. Będzie miło się pląsać w rytm bitu, ale tylko w momencie kiedy wchodzi fortepian, ludzie słuchają oszołomieni geniuszu jej głosu, a potem dają owację na stojąco uniesieni tym czego przed chwilą doświadczyli.


Wczoraj oglądając i słuchając koncertu przypomniałem sobie o tym wpisie i po 4 latach muszę przyznać, że jest w nim sporo prawda a ja zgadzam się z nim w 100%. Edyta jest stworzona to takich intymnych koncertów, jak pisał addar, jest mistrzynią interpretacji, potrafi tchnąć w utwór nowe życie.

W zasadzie zgadzam się z większością tego co addar napisał, poza tym że dla akurat "Kolorowy wiatr" był najlepszym punktem tego koncertu. Wszystkio w tej piosence zgrało się w idealną całość. To wykonanie w moich oczach i uszach wyrosło na najlepsze z tego koncertu.

addar pisze:Smutam że moja odezwa o spotaknie fanciów przeszła bez echa. Chciałbym wierzyc że niezdołano przeczytac mojego postu choc rozum podpowiada że przestraszono sie mojej addarowatości. Szczególnie żałuję dwoch chłopców - Jednego z wspólnych koszar wojenki forumowej i drugiego- przywódce obozu wroga.


Ja oczywiście przeczytałem Twój post już w sali przed koncertem. Nie siedziałem też daleko od Ciebie bo w loży 4. Ale mimo to ja jeżdżąc na koncerty nie spotykam się z nikim i nie umawiam. Tak było zawsze i raczej się nie zmieni ;)
Mimo to ja Ciebie widziałem. Raz po koncercie gdy wychodziliśmy z sali a drugi raz na skrzyżowaniu przed teatrem gdy wymuszałeś pierwszeństwo na skrzyżowaniu :] :P


Wróć do „Trasa akustyczna 2018”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość