Chłodne słowo dla Edyty

...a może jednak przeczyta?
Awatar użytkownika
beniu
Linger
Linger
Posty: 829
Rejestracja: 04 lip 2009, 19:30
Ulubiony album: Dotyk, Live 99
Ulubiona piosenka: To nie ja, Litania
Lokalizacja: Kraków

Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: beniu » 03 lis 2010, 0:38

Przeciwienstwo tematu: 'Cieplo Slowo dla Edyty'
Mysle sobie ze skoro ostatnio coraz bardziej iskrzy na lini fani-Edyta wszystkie frustracje, nasze zawody, rozczarowania i 'problemy' powinnismy zamieszac tutaj. Wiekszosc z nich piszemy w nieadekwatnych tematach dlatego laduja w koszu.
Mysle ze takiego tematu nie bylo a byc powinien. Ktos powiedzial ze fan to nie tylko osoba ktora wysyla wyrazy uwielbienia i jest zapatrzony w Edyte. Ten temat jest wlasnie dla takich 'fanow'.

[ Dodano: 03-11-2010, 13:36 ]
Widze ze nikt sie nie odwazyl :D takze ja pierwszy.

Mam duuuzy zal o to ze Edyta przez ostatnie pare miesiecy zawiesila swoja kariere w imie tanca. Ciagle slysze: ''Wszystko przez Sablewska'' ale czy do konca tak jest? Nie wiem. Nie bez przypadku kariera Edyty jest najbardziej chaotyczna sposrod wszystkich polskich gwiazd w historii. Jedynym stabilnym i progrewsywnym okresem byly lata 90 - 99. Od tamtego momentu wszystko sie stacza i nawet Kobieta-Midas nie potrafi sobie poradzic z Kobieta-katastrofa jak ostatnio Kuba Wu nazwal Edyte.

Wszystko zaczyna wygladac zle ze strony artystycznej. Ale przeciez najwazniejsze jest dobro Edyty. Jesli ona jest szczesliwa to nam zostalo podniecac sie wystepami z przeszlosci.

ps - wku*wia mnie rowniez nowy styl Edyty. Kobiecie 38 letniej NIE WYPADA LATAC Z PIORKIEM W GLOWIE Z LATEKSEM NA TYLKU SPIEWAJAC HOPSA SA

pozdrawiam ;p
Ostatnio zmieniony 26 sty 2011, 11:58 przez beniu, łącznie zmieniany 1 raz.

egrata
Make it happen
Make it happen
Posty: 193
Rejestracja: 09 gru 2004, 23:17
Ulubiony album: EKG
Ulubiona piosenka: Dziękuję Ci
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: egrata » 03 lis 2010, 22:45

Mnie też to wszystko już denerwuje.
Wkurza mnie to, że:
- nie ma OBIECANEJ płyty od dłuższego czasu, a zwłaszcza tej w roku jubileuszowym,
- nie ma strony internetowej,
- nie ma biografii, którą Edyta pisze chyba od 10 lat !!,
- nie ma koncertów biletowanych na których mogłabym usiąść i delektować się talentem i nacieszyć oko patrząc na Edytę na żywo i mieć ją na wyciągnięcie ręki,
- wywiady o niczym typu DDTVN,
- wszystko kręci się wokół życia prywatnego Edyty a praktycznie nic nie dzieje się odnośnie życia artystycznego.
Nie wyobrażam sobie życia bez Edyty, ale te obiecywnki cacanki sprawiają, że zaczynam w to wszystko wątpić. ZAZDROSZCZĘ fanom innych gwiazd: typu Justyny Steczkowskiej, Piaska, Natalii Kukulskiej, którzy są ze wszystkim na bieżąco i nie są zaniedbywani przez swojego Idola.

Mam nadzieję, że to co napisałam wyżej za niedługo okaże się nieprawdą i w końcu Edyta będzie Naszą EDYTĄ GÓRNIAK taką jaką pamiętamy z lat 90-tych :)

Awatar użytkownika
Matiz99
Moderator
Moderator
Posty: 9246
Rejestracja: 26 wrz 2006, 21:36
Ulubiony album: Edyta Gorniak
Ulubiona piosenka: ...Hold On Your Heart?
Lokalizacja: Droga Mleczna

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: Matiz99 » 04 lis 2010, 12:24

Istota i obecność tego tematu są dyskusyjne zważając na obecne wydarzenia na naszym forum. Dyskusyjny profil ma także forum tak więc temat pozostanie otwarty pod warunkiem że będzie on zawierać indywidualne wypowiedzi (tj. konstruktywną krytykę bez przejawów obrazy i godzenia w dobre imię Edyty jako człowieka oraz dyskusji czy kłótni pomiędzy użytkownikami ) skierowaną do Edyty.

Do polemiki nt. działalności artystycznej Edyty oraz wzajemnych stosunków między fanami a Edytą powstały oddzielne wątki takie jak
,,Kariera Edyty''
,,Krytyka Edyty a Fani''
,, Fan, fanatyk czy sympatyk?'' itp.

W przypadku kiedy ów temat zacznie zmierzać w niewłaściwym kierunku zostanie on zamknięty.



Pozdrawia Administracja & Moderatorzy
:-)

Awatar użytkownika
ANETA
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5709
Rejestracja: 08 gru 2004, 14:14
Ulubiony album: Edyta Górniak
Lokalizacja: Łomża

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: ANETA » 07 lis 2010, 13:06

To może i ja się odważę.

Edytko, przez kilka pierwszych lat Twojej kariery myślałam, że wiesz czego oczekują od Ciebie Fani. Nie chcę abyś wszystko robiła dla nas bo wiemy, że masz swoje życie prywatne i ono jest najważniejsze. Jeśli jednak obiecujesz nam płytę a przez kilka lat się ona nie pojawia to w wielu z nas nerwy aż się gotują. Nie opowiadaj nam tylko o swoich romansach i problemach rodzinnych bo staczasz się tym do poziomu nieszanowanych celebrytów. Fani pokochali Cie za muzykę, za szczerość w śpiewaniu, za to, że byłaś ,,nasza". Są ludzie którzy karmią się plotkami, gwiazdy i media na tym zarabiają ale czy na prawdę warto stracić szacunek całej Polski tylko po to aby wyżalić się jaki to mąż był niedobry i każdy poprzedni partner również ???

Chcemy tylko muzyki, niczego więcej. Żadnych wywiadów ,,o niczym", chcemy konkretów, koncertów i świeżej muzyki. Mów nam o tym co już zrobiłaś a nie o tym co masz w planach bo zwyczajnie wielu z nas już w to nie wierzy. Zbyt wiele niespełnionych obietnic. Pokochaliśmy Cię bardzo mocno ale nie mamy cierpliwości ze stali.

Nie zniżaj się do poziomu pustych gwiazdek. Bierz przykład z Celine Dion, Beaty Kozidrak. Ile wiemy na temat ich życia prywatnego ? Niewiele. MUZYKA sprawi, że Polska znowu Cię pokocha.

A.

Paulik24
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 785
Rejestracja: 14 mar 2008, 17:48
Ulubiony album: Live'99
Ulubiona piosenka: Nie proszę o więcej
Lokalizacja: Krosno- Podkarpacie

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: Paulik24 » 08 lis 2010, 20:37

Ja również przyłączam się do poprzedników...
Edyta, jesteś piosenkarką! Nie tancerką... Pamiętaj o tym, że my- fani- kochamy Cię za to, co robisz jeśli chodzi o śpiew. Jeżeli masz zamiar zakończyć karierę- a wszystko zmierza w tę stronę- to daj nam to wyraźnie do zrozumienia a nie obiecuj kolejnych płyt, stron, koncertów itp. Chciałabym żebyś jasno określiła swoje stanowisko w tej sprawie- co dalej z karierą muzyczną? Co z Edytą Górniak- divą i znakomitą wokalistką, która podbija serca ludzi swoim głosem? Co dalej z nami- fanami? przecież wiele razy deklarowałaś, że jesteśmy najważniejsi, najlepsi i że cieszysz się, że nas masz. Teraz wcale tego nie okazujesz. Nie ma koncertów, nie ma płyt, nie ma nic. ;(
Jestem rozczarowana tym, co się ostatnimi czasy dzieje z Twoją karierą. Jestem rozczarowana tym, co się dzieje z Tobą.
Chcesz być traktowana poważnie? Pierwsze naucz się traktować poważnie innych

<3

MisterX
Invisible
Invisible
Posty: 3
Rejestracja: 03 cze 2009, 19:03
Ulubiony album: EG?
Ulubiona piosenka: nieśmiertelni
Lokalizacja: ze snu

Zastanów się nad tym!

Postautor: MisterX » 15 lis 2010, 2:01

Edyto,

Pozwól że przypomnę tobie, tak przypomnę, bo kiedyś wiedziałaś o tym, że twoim powołaniem w tym życiu jest śpiewanie, a nie występowaniem w miernych programach TV, których jedynym celem jest ogłupianie ludzi (TzG) tandetną rozrywką.

Od dłuższego czasu obserwuję z jaką determinacją marnujesz swój talent. Robisz to prawie że z masochistyczną namiętnością. Wygląda na to, że nikt i nic nie jest w stanie zatrzymać ciebie przed samozniszczeniem swojej własnej kariery piosenkarskiej. Mimo że stale twierdzisz co innego.

Chciałoby się rzec, szkoda zmarnowania tak wspaniałego talentu. Ale żałować można wówczas, gdy zależy to od czynnikow zewnętrznych, a więc niezależnych od ciebie. W twoim przypadku niestety tak nie jest. Ty sama, swą zwykłą niechęcią do pracy twórczej (od lat prawie nic nie wydajesz!) i rozpraszaniu się na bagatelach, jesteś odpowiedzialna za marnowanie swojej kariery piosenkarskiej. Nie pracując ciężko, samym talentem nikt jeszcze nie osiągnął mistrzostwa w czymkolwiek. Wyraźnie widać, że jedynym celem jaki sobie postawiłaś jest... jak być i pozostać sławną celebrytką.

Właśnie takie a nie inne postępowanie doprowadziło cię do punktu zwrotnego w twojej karierze. Prawdą jest, iż mimo wspaniałego głosu jaki bez wątpienia posiadasz, nie zrobiłaś wielkiej kariery piosenkarskiej, ani w kraju, ani za granicą. A jak mało kto miałaś ku temu predyspozycje i okazje. Bo przecież jednej czy dwóch udanych płyt i drugiego miejsca na Konkursie Piosenki Eurowizji nie można nazwać wielką karierą, raczej furtką do niej.
Te wszystkie szanse które nie były dane żadnej innej polskiej piosenkarce, a którymi ciebie tak chojnie obdarzył los, przepadły bezpowrotnie. Jaka strata dla ciebie i dla Polski!

Punktem zwrotnym o którym wspomniałem jest twój występ w TzG, w którym bierzesz obecnie udział i na który sama się zgodziłaś. Występ w TzG jest twoim największym błędem, który nigdy nie powinien dojść do skutku. Co to oznacza zrozumiesz dopiero po czasie.

Zamiast iść za głosem swego serca i jako artystka tworzyć i spiewać, wybrałaś komercję i łatwy pieniądz. Artystycznie respektu i szacunku tym nie zdobędziesz, bo jak? Piosenkarka która zamiast śpiewać tańczy?

Tak wątpliwa popularność bardzo szybko przemija, a czas płynie i płynie....Obawiam się, że twój występ w TzG jest początkiem końca twojej kariery piosenkarskiej.

Właściwie już od paru lat zaczełaś „rozmieniać swój talent na drobne” występując w mało ambitnych programach rozrywkowych, w których jedynym celem jest ogłupianie ludzi i nabijanie kasy twórcom tej „rozrywki”, no i twojej.

Obserwując twoją obecną aktywność atrystyczną widać wyraźnie, że motywem przewodnim twojej działalności stała się zwykła komercja.

Aż się wierzyć nie chce, że twój "management" (były i obecny) z takim uporem pchał czy pcha ciebie w komercyjną pogoń za pieniądzem, zamiast promować ciebie jako niezwykle utalentowaną piosenkarkę nowymi piosenkami, płytami czy koncertami. Dziwię się bardzo ile energii i zaangażowania inwestujesz w taniec, a jak mało robisz dla swego zawodu - piosenkarki.

Wypadałoby zapytać, czy to wszystko jest przez ciebie chciane czy tobie narzucane? Obojętnie, ty jesteś już dorosłą, myślącą kobietą, która potrafi przewidzieć konsekwencje swego działania. A zatem to ty będziesz ponosiła konsekwencje takiego postępowania.

Wiem, że jesteś poważnie zainteresowana swoim rozwojem duchowym i starasz się podążać w tym kierunku. Zastanów się tylko, jak chcesz pogodzić komercję która całkowicie tobą zawładneła z twoim osobistym rozwojem duchowym?
Komercja i duchowość są to dwie przeciwstawne sobie energie (siły), jak woda i ognień. Oddając się całkowicie komercji uległaś siłom, które jak widać skutecznie odciągają cię od śpiewania i w rezultacie doprowadzą do twego upadku, jako piosenkarki.

Naprawdę myślisz, że to jest twoja droga w życiu?

Nie widzisz że się zagubiłaś, a pogoń za sławą i pieniędzmi zagłuszyła dobro które w tobie drzemie? Gdzie się podziały twoje ideały, marzenia i plany dorastającej dziewczyny, która przynajmniej trochę chciała zmienić świat? Gdzie się podziała dobroć twego serca?
Jeszcze parę lat temu byłaś wrażliwa na otaczającą ciebie niesprawiedliwość i biedę. Teraz widać ciebie wszędzie (prasa i TV), ale zajętą wyłącznie swoją kariera celebrytki i nabijaniem kasy. Oddaną całkowicie w służbie komercji.
Czy to jest twoja droga przez życie? Czy tak rozumiesz swój rozwój duchowy?

Oznaką z a t r a c a n i a samej siebie oraz coraz mniejszego poczucia odpowiedzialności za to co robisz, jest od niedawna twój publiczny wulgaryzm. Nieprzemyślanymi wulgarnymi gestami podczas swych występów na scenie lub publicznym krytykowaniem swego byłego męża, czy wyrażaniem negatywnego stosunku do małżeństwa, z którego to TY nie zdałaś egzaminu, pokazujesz tylko wady swego charakteru, a wielbicielom twej muzyki służysz złym przykładem.
Obserwując reakcję innych na twoje zachowanie widzę, że twoje głupie i „szczeniackie” wybryki nikogo już nie dziwią i tylko co niektórzy fani oburzają się na ciebie w tym zdemoralizowanym świecie seksu i komercji. W świecie, którego coraz wybitniejszym przedstawicielem się stajesz. Czy jesteś dumna z tego?

Również z coraz większym zdziwieniem obserwuję, z jakim brakiem respektu traktujesz swoich wieloletnich wiernych wielbicieli twego wspaniałego głosu rozczarowując ich ciągłymi obietnicami, ich niedotrzymywaniem i pocieszaniem na przyszłość.
Tracisz powoli ludzi, którzy byli twoim wsparciem w ciężkich dla ciebie chwilach i nie robisz nic aby ich zatrzymać. Otoczyłaś się pochlebcami i pasożytami żerującymi na tobie, a ludzi, którzy dobrze ci życzyli odepchnełaś od siebie i nazywasz ich toksycznymi. Co za ironia losu!
Właśnie ci „przyjaciele” i pochlebcy są dla ciebie najbardziej toksyczni!

Postępując tak dalej doprowadzisz do tego, ża zostaniesz sama, bez rodziny którą odepchnełaś od siebie, bez wiernych fanów których zlekceważyłaś i nie szanowałaś. Pozostanie ci tylko świadomość zrobionych błędów, których nie będzie można już cofnąć i zagubienie w nierealnym świecie "wielkiej gwiazdy", który sama sobie stworzyłaś.
To będą skutki twego obecnego bezmyślnego postępowania. Jeśli zajmujesz się jogą (buddyzm), to znasz prawo przyczyny i skutku.

Twoje ostatnie wypowiedzi w Vivie utwierdziły mnie w przekonaniu, że niewiele zrozumiałaś z błędów jakie popełniłaś w ostatnich siedmiu latach i dalej puszczasz buńczuńcze bańki mydlane wypełnione frazesami i dobrymi chęciami, których nigdy nie zrealizujesz. Dlaczego tak twierdzę? Między innymi dlatego, że masz „przyjaciół” i „doradców”, którzy nigdy nie pozwolą ci zobaczyć świat z innej perspektywy niż ich i twoja.

Jedyna deska ratunku jaka ci pozostała i dobra rada ode mnie, pozbądź sie jak najszybciej swoich „przyjaciół” i „dobrych doradców”. Wróć do śpiewania (po to przyszłaś na ten świat) i poświęć całą swą uwagę i energię rodzinie. Poza tym wspomagaj innych.
W Polsce jest wielu potrzebujących pomocy i wiele możliwości angażowania się w pomoc społeczną. Dla ludzi z dobrym sercem jest dużo wpaniałych projektów do udzielania się i pomocy. Tam nauczysz się być pomocna innym i poznasz realny świat. Wierzę, że wyciągnie cię to z bagna komercji i wzywoli od twoich „prawdziwych przyjaciół“.

Moim zamiarem, pisząc ten list, nie było krytykowanie ciebie, raczej próba potrząśnięcia tobą i przebudzenia ciebie ze snu, twego snu, w którym jesteś wielką gwiazdą. Ale wielkie gwiazdy świecą wyłącznie na firmanencie, a w realnym świecie tzn. tu na Ziemi takich „gwiazdorów” nazywa się błądzących w stworzonym przez siebie nierealnym i iluzorycznym świecie ludzi.
Obudź się z tego snu i uświadom sobie wreszcie, jakie są największe wartości w życiu człowieka. Bo wiele z nich już zatraciłaś!

Przestań w końcu brnąć na oślep przez życie i udawać wolną i szczęśliwą, tylko dlatego że zrezygnowałaś z życia rodzinnego. (!?)
Zastanów się lepiej nad wskazówkami jakie ci życie podsuwa. Taką wskazówką – b. ważną dla ciebie - jest twój upadek ze schodów. Radziłbym tobie zastanowić się nad tym, co symbolizują schody i upadek z nich? Może wtedy dotrze do ciebie, że coś żle robisz w swoim życiu!

Twój dobry nieznajomy „znajomy”

Awatar użytkownika
caterina78
Niebo to my
Niebo to my
Posty: 1279
Rejestracja: 28 mar 2009, 17:39

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: caterina78 » 11 mar 2011, 16:56

Edi ...

Zdecydowalam sie napisac tutaj w tym dziale , choc nie chcialabym bys to odebrala jako atak na Twoja Osobe, nie chce by to brzmialo jako krytyka Ciebie zwlaszcza niekonstruktywna, mam nadzieje , ze tego unikne.

Przede wszystkim chcialabym podkreslic, ze ja szanuje Twoj wolny wybor, Twoje decyzje , przynajmniej staram sie , za kazdym razem probuje spojrzec empatycznie na dana sytuacje, staram sie spojrzec z Twojego punktu widzenia, spojrzec z Twojej perspektywy, jednak sa momenty takie jak ten wlasnie , gdzie to sie bardzo kloci ze mna , z tym jak postrzegam swiat, z moja wrazliwoscia.

Stad moja reakcja w temacie futerkowatych, nie potrafie pojac Twojej decyzji, nie rozumiem jej, tym samym nie moge uszanowac.

Ciezko jest mi o tym pisac , tym bardziej, ze to jest Twoje zycie , Twoje decyzje , ja nie chce i nie mam zamiaru byc elementem jakiejkolwiek presji wobec Ciebie .

Po prostu szukam motywacji dla Twojej decyzji i nie jestem w stanie jej znalezc .

Nie potrafie mimo wszystko pojac Twoich dotychczasowych deklaracji z tym co sie dzieje obecnie.
Wrecz nie potrafie dopuscic do mojej swiadomosci, ze zaprzeczasz byc moze samej sobie , to chyba jest najtrudniejsze.

Tym samym chce powiedziec, ze nie popieram, nie szanuje kompletnie w tej kwestii Twoich decyzji, nie moge zrobic czegos wbrew samej sobie i powiedziec , ze nic sie nie stalo, nie potrafie inaczej, nie moge zdradzic samej siebie.

To jednak nie wplywa na caly moj sposob postrzegania Ciebie, nadal kocham Cie i bede jako fan kochac, wierzyc w Ciebie , to nie zmienia tych wszystkich uczuc i emocji, ktore do tej pory stworzylas .

mike
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 707
Rejestracja: 25 gru 2008, 18:56
Ulubiony album: WSZYSTKIE
Ulubiona piosenka: TAFLA
Lokalizacja: Torun

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: mike » 02 paź 2011, 20:27

Edi co sie dzieje z Oj kotku i Etiudą rewolucyjną ???? oraz
Zdjęciami dla plejady ???

na stronie umieść teledyski do OTR i TT !!!- bo po to została sworzona
zainwestuj w jakies lekcje doszkalacące wokal bo ci skala opada
i albo przestan ostrzykiwac sie wypełniaczami albo raz a dobrze oddaj sie hirurgowi który zrobi z ciebie bóstwo...

i nagraj teledyst do piosenki To co najlepsze bo ten hit powinien byc promowany a nie jakis List...
ps KC

Awatar użytkownika
Dobi
Administrator
Administrator
Posty: 4257
Rejestracja: 23 gru 2004, 12:46
Ulubiona piosenka: Smocze wzgórze
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: Dobi » 03 paź 2011, 19:27

Drodzy użytkownicy, jeśli jeszcze raz kiedykolwiek pojawi się w tym temacie post komentujący wpis innego użytkownika obiecuje, że będą przyznawane ostrzeżenia!
Tematy w dziale "Do Edyty" nie są stworzone do prowadzenia dyskusji!

Zachęcam do przeczytania postu Matiza :!:

Awatar użytkownika
Blur
Chyba nie piszę za dużo, co?
Chyba nie piszę za dużo, co?
Posty: 4444
Rejestracja: 28 lip 2007, 22:23
Ulubiona piosenka: Room For Change
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: Blur » 05 mar 2012, 19:04

Edyto, do roboty!
Wypuszczanie singli nawet z teledyskami nie wystarczy, a za karygodne uważam nie wystąpienie w żadnym programie śniadaniowym przy okazji premiery płyty, skoro zawitałaś tam przy okazji rozpoczęcia współpracy z Rinke, zakończenia współpracy z Rinke, rozpoczęcia współpracy z Mają, zakończenia współpracy z Mają, premiery średniej jakości strony internetowej itp.

Do tego wywiady radiowe, prasowe, telewizyjne, ruszają nowe sezony wojewódzkiego i innych programów, dlaczego Ciebie tam nie ma? Jeżeli spaliłaś aż tyle mostów, że nigdzie Ciebie nie chcą (jak mówią niektórzy), to sorry bejbe, ale czas zacząć coś odbudowywać..
Gdzie ta pokora o której mówisz w każdym wywiadzie?
Mniej prywaty i więcej muzyki, nawet takiej, która nie trafi do każdego :lol3:

Aha, i wcale nie jesteś zbyt ekskluzywną Artystką do grania o 8 rano w programach śniadaniowych, robi to Rihanna, robi to Mariah Carey, robiła to i przy okazji promocji swojej ostatniej płyty Whitney.
Tak więc, nie czaruj, a pracuj :twisted:

PS Dziękuję za płytę, podoba się, podoba :D

Awatar użytkownika
Charlie
Niebo to my
Niebo to my
Posty: 1260
Rejestracja: 14 gru 2014, 22:04
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Nie proszę o więcej
Lokalizacja: Koszalin

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: Charlie » 06 maja 2012, 16:40

Edyto.. kiedy śpiewasz każde serce bije mocniej, wszystkie żale i urazy topnieją.
Lecz to co robisz ze swoją kariera, pracą artystyczną, te Twoje niespełnione obietnice i puste słowa... masz swoją wizję kariery, wizję zamkniętą dla wszystkich w koło, wizję którą schowałaś głęboko w sobie. Tym samym stajesz się drugą Violettą Villas - miała piękne plany, wiele obietnic, wiele słomianego zapału.. skończyła jako samotna starsza Pani, bez rodziny, bez nikogo. Nawet syn się od niej odwrócił.. Niewątpliwie może to złe porównanie i liczę na to że nie popełnisz jej błędów, ale nie udawaj, że jesteś perfekcyjna w każdej dziedzinie, nie szukaj ideału bo go nigdzie nie znajdziesz. Pozwól sobie na błędy, na niedociągnięcia w karierze, ale dbaj o to co masz, o to co cenisz. O fanów, o rodzinę... skoro stawiasz nas na pierwszym miejscu w Twoim sercu to dlaczego tego nie okazujesz? Dlaczego Twoje działania mają w nas budzić żal, smutek, zawód.. jak mamy odnaleźć Ciebie, skoro zamykasz nam drogę do siebie? Gdzie mamy szukać muzyki jeśli nas od niej odcinasz... jak ma nas ona odnaleźć skoro ograniczasz ją do kawałku plastiku? Jak mamy odnaleźć sens, poruszyć zmysły, przeżyć te historie - jeśli ich nie obrazujesz?

Odpowiedz nam - jak?

Twój na zawsze fan :(

myslibor
Sit down
Sit down
Posty: 97
Rejestracja: 25 lis 2011, 1:41
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Kasztany
Lokalizacja: EU

Re: List do Edyty

Postautor: myslibor » 31 maja 2012, 3:20

Edyto, jeśli masz tylko troszeczkę rozumu nie komentuj każdej wypowiedzi swego byłego małżonka.
Wystarczy, że pytana na temat jego publicznych wypowiedzi odpowiesz, że mijają się one z prawdą i resztę przemilczysz. Ludzie nie lubią facetów, którzy w mediach oczerniaja swoje byłe partnerki. Każda jego negatywna wypowiedź na twój temat stawia go w oczach opini publicznej w bardzo złym swietle. Jeśli jednak odpowiadasz na jego zaczepki, to obydwoje robicie z tego szopkę i stajecie się po prostu nieznośni. Poczytaj wypowiedzi na forach, a będziesz wiedziała co mam na myśli.

Darusiowi jest to obojętne on ma swoje pięć minut, a ty postępując w ten sposób zniechęcasz do siebie resztkę przychylnych tobie ludzi.
Jesteś w stanie wyobrazić sobie, jaki negatywy wpływ na zwolenników twojej muzyki ma twoje prywatne pranie brudów w mediach? I jakie konsekwencje tego poniesiesz?

Skąd się w tobie bierze tyle nienawiści i chęć zemsty do/na innego człowieka, obojętnie kim on by nie był? Ty naprawdę interesujesz się buddyzmem, czy ja się przesłyszałem?
Co się z tobą dzieje kobieto? Dlaczego robisz tyle negatywnego wiatru wokół swojej osoby? Co chcesz przez to osiągnąć? Zastanawiałaś się już nad konsekwencjami swego działania, czy jest ci to obojętne?
Ostatnio zmieniony 31 maja 2012, 13:55 przez Dobi, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Nie usunę postu, ale na przyszłość proszę o więcej kultury w wypowiedzi.

Awatar użytkownika
Virtual Tom
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 7646
Rejestracja: 08 gru 2004, 8:38
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: Anything
Lokalizacja: ~~~o ~~~o ~~~o

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: Virtual Tom » 13 cze 2013, 2:27

Droga Edyto :): jako były wierny fan, mam dla Ciebie osobistą dedykację prosto z Australii :): która mam wrażenie za kilka lat nie tylko się sprawdzi, ale będzie niezwykle aktualna :):

RICKI-LEE - DON'T MISS YOU

" I used to be kind, and care about you, but now you can kiss my behind" :):

Awatar użytkownika
Frytka
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 623
Rejestracja: 28 lut 2014, 16:05
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Siedlce

Re: Chłodne słowo dla Edyty

Postautor: Frytka » 02 lip 2015, 19:44

Droga Edyta, jeśli to czytasz, to przestań, bo moja obserwacja Ciebie na przestrzeni lat, a zwłaszcza twoje ostatnie wypowiedzi z Opola utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie znosisz krytyki, nawet tej konstruktywnej. A właśnie krytykę będę kierować w tym poście do Ciebie.
Jako, że nie masz przy sobie osoby, która powiedziałaby Ci to w prost, bez owijania w bawełnę (wiem, wiem, pewnie z miejsca by wyleciała), piszę Ci to ja.
Opamiętaj się! Kobieto, czy ty nie potrafisz przyznać się do tego, że popełniłaś błąd? Czy nie potrafisz uczciwie powiedzieć, że ktoś ma rację? Że może wie więcej, umie lepiej? Piszesz te swoje górnolotne frazesy na fejsbuku (na szczęście, ostatnio trochę to ustało) o miłości, pokorze i innych podobnych, po czym idziesz i najeżdżasz na kogo się da w pierwszym lepszym wywiadzie. Mówisz, że ludzie ubierają różne maski, że często są fałszywi, a sama co robisz? Mówisz, że nie będziesz komentować spraw swojego eks-męża, po czym w co drugim wywiadzie wbijasz mu szpilę, zaprzeczając samej sobie. Powtarzasz swoje mantry, jak to ty cenisz Sośnicką i Santor, jak to one mają wielką klasę, po czym po chwili jedziesz po Rodowicz, choć oceniając Cię, miała racje. Przez pół kariery opisujesz jak to krzywdzili Cię faceci (ostatni jakimś cudem uniknął głośnego i hucznego goodbye party), zamiast skupić się na muzyce. Skoro możesz tak brutalnie mówić o osobach, które były kiedyś Ci tak bliskie, to może za kilka lat wysłuchamy twoich wynurzeń nawet na temat syna? Przeistaczasz fakty, niektóre istotne pomijasz, zapominając, że ludzie pamiętają... Wiem, wiem, zapewne ciężko jest żyć pod stałym obstrzałem mediów, mając świadomość, że ludzie oceniają każdy krok, kamienują nawet za najmniejsze potknięcie, ale czy nie można być po prostu przyzwoitym?
Życzę Ci Edyto, żebyś uważała na to, co piszesz i mówisz, bo świat pamięta. I pamiętaj o tym, co masz wypisane na szyi. Każdy moment jest dobry, by wszystko zmienić,


Wróć do „Do Edyty”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość