Anita Lipnicka

O polskich wokalistkach, wokalistach i zespołach. Muzyka polska. Zapraszamy do dyskusji!
Awatar użytkownika
KrzysiekF
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6537
Rejestracja: 10 gru 2004, 16:21
Ulubiony album: DOTYK
Ulubiona piosenka: Szyby
Lokalizacja: Tybet

Re: Anita Lipnicka

Postautor: KrzysiekF » 14 lis 2017, 0:57

ray pisze:W piątek ukaże się nowa płyta Anity pt. "Miód i dym".
Tego samego dnia Anita zagra koncert w warszawskiej Stodole, na którym gościnnie wystąpią: Julia Pietrucha, Tomek Makowiecki, Ralph Kaminski i Fissmoll.
Tak właśnie promuje się płyty - Edyto Górniak, patrz i ucz się! ;-)



Myślisz, że Edyta wie kim są te osoby ?

8)

Awatar użytkownika
ediva
The story so far
The story so far
Posty: 599
Rejestracja: 17 mar 2014, 18:55
Ulubiony album: Nie Wiem Kiedy
Ulubiona piosenka: Nie Wiem Jak
Lokalizacja: Majami Bicz

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ediva » 14 lis 2017, 14:38

KrzysiekF pisze:
ray pisze:W piątek ukaże się nowa płyta Anity pt. "Miód i dym".
Tego samego dnia Anita zagra koncert w warszawskiej Stodole, na którym gościnnie wystąpią: Julia Pietrucha, Tomek Makowiecki, Ralph Kaminski i Fissmoll.
Tak właśnie promuje się płyty - Edyto Górniak, patrz i ucz się! ;-)



Myślisz, że Edyta wie kim są te osoby ?

8)


Wystarczy, że Edyta wie kim jest Dejwid Foster. Diva nie potrzebuje znać jakichś prowincjonalnych grajków. :edi:

Dodano po 37 minutach 22 sekundach:
Przy okazji poprzedniej płyty, Anita udzieliła ciekawego muzycznego wywiadu dla rockmagazyn.pl
Interesujący fragment o różnicach w sposobie nagrywania płyt po obu stronach Atlantyku:

Natomiast faktycznie jest zasadnicza różnica w brzmieniu, w sposobie nagrywania w tych dwóch krajach, inną specyfikę ma brzmienie płyt angielskich i inną amerykańskich. W amerykańskich nagraniach jest jakby więcej powietrza, granie jest bardziej korzenne, "rootsowe", nieco brudne, niedoskonałe, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. W Anglii zaś to brzmienie jest bardziej wygładzone, miękkie. Obie szkoły różnią się zasadniczo w charakterze nagrań perkusji - w Stanach bębny nagrywa się surowiej, werbel i stopa są zazwyczaj ciemniejsze i jakby luźniejsze niż na nagraniach brytyjskich, gdzie perkusja jest rejestrowana w sposób bardziej zachowawczy i często wycofywana w miksie. Oczywiście mówię o gatunku muzyki, który ja preferuję. Anglia była więc dla mnie pewnym kompromisem, ale na pewno tam bliżej jest do tego, co chciałam osiągnąć niż tutaj, nad Wisłą. To jest po prostu kwestia różnicy kultur, która przenosi się na muzykowanie. Gdybym chciała nagrać płytę z góralskimi smyczkami, to nagrałabym ją w Polsce, bo nigdzie nikt inny by tak mi nie zagrał. Natomiast tym razem chciałam osiągnąć inny efekt. Kluczowe było dla mnie użycie pewnych kolorów, konkretnych instrumentów, które tutaj byłoby mi trudno znaleźć. Chodzi też o ekspresję grania, która też jest przecież inna na każdej szerokości geograficznej.


Całość: http://www.rockmagazyn.pl/wywiad/335,anita-lipnicka-mam-bardzo-duze-poczucie-odpowiedzialnosci-za-to-co-robie.htm

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5793
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Piter » 14 lis 2017, 21:00

Moim zdaniem, Anita od jakiegoś czasu przynudza, brakuje jej pomysłu, świeżości i dobrych kompozycji.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 1580
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 14 lis 2017, 22:39

A według mnie wcale nie brakuje jej pomysłu, świeżości i dobrych kompozycji. :)
Ptasiek jest baaardzo dobrą kompozycją. Raj też jest fajny, taki zadziorny. Z trzech ostatnich singli najmniej podoba mi się Z miasta, cały czas drażni mnie ciągłe "uuuuu" w chórkach, bez tego ta piosenka byłaby dużo lepsza.
Bardziej przynudzająca była "Vena Amoris". Z tej płyty tylko Hen, hen mi się podoba. Najgorsza jest Kometa, gdzie Anita w kółko powtarza: "Jestem kometą, jestem kometą, jestem kometą, jestem kometą...". :roll:


W tym wywiadzie jest taki fragment:
Anita Lipnicka pisze:Nie lubię też mieszać piosenek po polsku i po angielsku na jednej płycie, bo wydaje mi się, że wtedy zaburza się harmonia i jakaś spójność koncepcyjna całego projektu.

Teraz jednak Anita zmieniła zdanie, bo na nowej płycie będą piosenki i polsku, i po angielsku. :)
Wśród nowych utworów znajdą się 3 kompozycje Johna Portera - jak widać, można się rozstać po wielu latach związku i nadal się wspierać nie tylko prywatnie, ale też zawodowo.


Wróć do „Polska”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość