Anita Lipnicka

O polskich wokalistkach, wokalistach i zespołach. Muzyka polska. Zapraszamy do dyskusji!
ray
Moderator
Moderator
Posty: 2447
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 15 lut 2018, 15:51

Dorota, przecież to jest teledysk do poprzedniego singla (Raj), a nie do najnowszego (Jak Bonnie i Clyde). ;-)

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2447
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 17 cze 2018, 2:58

Od dawna nikt nic nie pisał o Anicie... Czyżby ona już nikogo tutaj nie interesowała? :PP

W marcu Anita wydała nowy teledysk:
-> Jak Bonnie i Clyde
Bardzo mi się podoba ten klip, idealnie oddaje nastrój piosenki. Piękna opowieść o dojrzałej miłości - "z Tobą skończyć się pragnę...".

W tym roku zaliczyłem już dwa koncerty Anity: w lutym - biletowany, w klubie Wytwórnia, a dzisiaj - plenerowy, w Zgierzu, a właściwie na granicy Łodzi i Zgierza, na terenie kompleksu Stacja Nowa Gdynia.
Mimo że koncerty Lipnickiej to nie jest show, ona się nie przebiera, nie ma tancerzy, wizualizacji, to i tak bardzo je lubię. Anita, jej głos i jej piosenki działają na mnie kojąco.

Setlista dzisiejszego koncertu:
1. I wszystko się może zdarzyć
2. Tokyo
3. Chcę tu zostać
4. Z miasta
5. Raj
6. Piękna i rycerz
7. Pocałuj noc
8. Big city
9. Jak Bonnie i Clyde
10. Wish you were here (cover Pink Floyd)
11. Lot anioła
12. Whiskey song
13. Tęczowa
14. Ptasiek
bis:
15. Mosty
16. Zanim zrozumiesz
17. Piosenka księżycowa

Jak na koncert plenerowy, 17 piosenek to jest naprawdę dużo. Anita śpiewała przez półtorej godziny. Oczywiście największy aplauz publiczności wzbudziły dwa ostatnie kawałki. :)
Pamiętam, że na biletowanym koncercie w lutym Anita wykonała jeszcze więcej utworów z nowej płyty (były też: Diamond of your heart, Za Tobą i Let it rest, ale nie było za to Pięknej i rycerza i Pocałuj noc). Wiadomo - koncerty plenerowe rządzą się swoimi prawami i musi być na nich więcej przebojów. Po koncercie ludzie sobie chwalili, że były i nowe piosenki, i stare.
Anita wyglądała dzisiaj jak Pani Wiosna - biała sukienka, niebieska narzutka i kapelusz. :)
Minusem koncertów Lipnickiej jest to, że jej zespół jest mały (tylko czterech grajków), trochę brakuje mi smyczków, tym bardziej, że na ostatniej płycie wyraźnie je słychać. Zdecydowanie dominują tutaj gitary. Oczywiście stare przeboje są w nowych aranżacjach.
Anita lubi opowiadać o każdej ze swoich nowych piosenek - np. że Tęczowa to jej głos w dyskusji o tolerancji, o tym, że każdy ma prawo do wolności w kwestii religii, poglądów politycznych i orientacji seksualnej. Z kolei Lot anioła to piosenka o człowieku, który dopiero odszedł z tego świata, jeszcze nie wiadomo, dokąd trafi, na razie znajduje się w stanie zawieszenia, odbywa swój pierwszy lot jako anioł i modli się do swojej gwiazdy, by dodała mu sił. Właśnie Lot anioła to moja ulubiona ballada z płyty "Miód i dym". Bardzo lubię też Ptaśka, Raj i Whiskey song.

Zarówno na lutowym koncercie biletowanym, jak i na dzisiejszym plenerowym można było kupić album "Na osi czasu", czyli płytę live Anity z jej największymi przebojami, która jest sprzedawana tylko w internecie i na koncertach. Kupiłem ją w lutym, dostałem od razu autograf Anity. :)
Mam wrażenie, że ostatnio sprzedawanie płyt w ten właśnie sposób staje się coraz bardziej popularne - tak samo Grażyna Łobaszewska i Renata Przemyk wydały niedawno płyty live i też nie można tych albumów kupić normalnie w sklepie, tylko jedynie w internecie i na koncertach.

Minęło już ponad pół roku od premiery płyty "Miód i dym". Niestety, album sprzedał się słabo (choć był nawet nominowany do Fryderyka w kategorii "Album roku pop"). Sukcesem Anity jest to, że wszystkie 4 single były notowane na Liście Przebojów Trójki. Płyta ma też ładne wyniki na Spotify. Ale już na YouTube teledyski Anity mają mało wyświetleń. :(
Czytałem niedawno w magazynie "Pani" artykuł o Anicie i jej mężu - na jednej stronie ona o nim, na drugiej - on o niej, a na trzeciej - brat i przyjaciele Anity wypowiadają się o tym małżeństwie. I taki lekki niesmak to we mnie wzbudziło. Tak samo jak to, że Anita i jej mąż byli niedawno gośćmi w "Dzień Dobry TVN" i opowiadali o swojej miłości. Do tej pory Lipnicka wzbraniała się przed mówieniem o swoim życiu prywatnym. Nie wiem, może ona uznała, że spróbuje w ten sposób jeszcze trochę podpromować nowy album? A może wytwórnia ją do tego namówiła?

2770132u
Make it happen
Make it happen
Posty: 108
Rejestracja: 11 maja 2017, 13:59
Ulubiony album: To nie ja
Ulubiona piosenka: Pragnij mnie na zawsze
Lokalizacja: Kielce

Re: Anita Lipnicka

Postautor: 2770132u » 17 cze 2018, 10:46

ray pisze:
W tym roku zaliczyłem już dwa koncerty Anity: w lutym - biletowany, w klubie Wytwórnia, a dzisiaj - plenerowy, w Zgierzu, a właściwie na granicy Łodzi i Zgierza, na terenie kompleksu Stacja Nowa Gdynia.


Z Łodzi jesteś?

Awatar użytkownika
Steffie
Linger
Linger
Posty: 838
Rejestracja: 13 wrz 2017, 13:30
Lokalizacja: Ziemia

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Steffie » 17 cze 2018, 13:14

Tak, Ray jest z Lodzi, ma to nawet wpisane w info o sobie na forum. ;)

Koncerty Anity to raczej uczta dla ucha niz dla oka, a przynajmniej takie byly te, na ktorych ja bylam.
Jesli chodzi o pokazywanie sie z facetem, to mysle, ze ona jest z nim bardzo szczesliwa i dlatego pewnie zdecydowala, ze nie bedzie go ukrywac. Ja tam jej zycze szczescia. A jesli jej to pomoze w promocji muzyki, to niech go pokazuje. :-)

Awatar użytkownika
KrzysiekF
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 7079
Rejestracja: 10 gru 2004, 16:21
Ulubiony album: DOTYK
Ulubiona piosenka: Szyby
Lokalizacja: Tybet

Re: Anita Lipnicka

Postautor: KrzysiekF » 12 wrz 2018, 17:00

Anita Lipnicka & The Hats - Chcę tu zostać [boat session]

https://www.youtube.com/watch?v=uO3gma7rsZs

Ależ ona ma radochę z muzyki... widać na kilometr.

Awatar użytkownika
rav33
Niebo to my
Niebo to my
Posty: 1499
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:53
Ulubiony album: EG
Ulubiona piosenka: Under her spell
Lokalizacja: Wrocław

Re: Anita Lipnicka

Postautor: rav33 » 12 wrz 2018, 21:41

Po rozstaniu z Porterem wróciła chyba do korzeni... bardzo lubię jej dwie ostatnie płyty, choć te moje najulubieńsze :) to dwa pierwsze, solowe albumy Lipnickiej: To, co naprawdę i Wszystko się może zdarzyć...
Pewnie z sentymentu też do nich wracam. Ech, ten studencki czas...
Wtedy słuchało się Anity z kaset i znało się całe albumy.
Matko kochana, stary dziad ze mnie...
Masakra :)

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2447
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 13 wrz 2018, 2:59

rav33 pisze:Wtedy słuchało się Anity z kaset i znało się całe albumy.

Ja też mam "Wszystko się może zdarzyć" na kasecie. Miałem 9 lat, kiedy ten album wyszedł. :)
Z mniej znanych piosenek z tej płyty do dziś bardzo lubię Rzuciłam kamień, Trzy lata później i Diabeł i bóg.
Płyta "To, co naprawdę" jest już trochę słabsza. Ale uwielbiam piosenkę Dwie.

Anita jest obecnie niedoceniona... Ostatnia płyta jest świetna, promowały ją 4 teledyski, była nominowana do Fryderyka, a i tak sprzedała się słabo. :(

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6387
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Piter » 13 wrz 2018, 6:46

Nie jest doceniona, bo jest nudna, zagubiona. Z dobrze zapowiadającej się dziewczyny stała się harcerką z ogniska smęcącą szanty.
Wg mnie pogubiła się i rozmyła jeszcze będąc z Porterem. Najbardziej wyrazisty etap to Moje oczy są zielone.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2447
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 14 wrz 2018, 3:40

"Moje oczy są zielone" to najbardziej wyrazisty etap w całej karierze Anity? :shock:
Single były fajne (przede wszystkim Jestem powietrzem - <3, ale też Ballada dla śpiącej królewny i Moje oczy są zielone). Lubię też Ostatni list, chociaż Edytowe Nie proszę o więcej jest dużo lepsze. Ale niektóre piosenki z tej płyty były bardzo słabe, taka wręcz papka kompletnie bez wyrazu (Calma, Pokochaj siebie).
I to był chyba najgorzej sprzedający się album Lipnickiej w całej jej karierze.
Niedawno w którymś z wywiadów Anita powiedziała, że dzisiaj uważa, że jej druga i trzecia płyta solowa "nie były najlepsze". No i to jest prawda.
Współpraca z Porterem wyszła jej zdecydowanie na dobre. Z dziewuszki śpiewającej radiowy pop (który w dodatku już nie "chwytał") Lipnicka stała się kobietą śpiewającą zdecydowanie bardziej szlachetne piosenki w duecie z - już wówczas - żywą legendą (czy jak kto woli "starym dziadem"). Ale jednak dobrze, że skończyło się na trzech wspólnych płytach i później Anita wróciła do nagrywania solo i po polsku.

I kompletnie nie mam wrażenia, że ona jest dzisiaj nudna, zagubiona. Nudna na pewno nie jest, bo jej ostatnia płyta jest bardzo różnorodna (o ile jeszcze "Hard land of wonder" czy "Vena Amoris" można uznać za monotonne, o tyle "Miód i dym" - na pewno nie). A zagubiona nie jest, bo już od poprzedniego albumu wyraźnie widać, jakie dźwięki ją teraz kręcą, jaki jest jej styl (wpływy folku, country).

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6387
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Piter » 14 wrz 2018, 7:54

Tak, moim zdaniem to był taki etap, w którym zaczęła śpiewać dojrzalsze teksty, w których rozliczała się ze związku ze szwagierem Kolaską.
Nie wiem, jak sprzedał się ten album, bo to dla mnie niewiele wnosi do jego treści. I owszem są na nim słabsze utwory (jak wszędzie), ale ogólnie był to krok milowy od takiej słodkiej Anity pierdzacej, że wszystko się może zdarzyć, gdy głowa jest pełna marzeń o-o.
Anita wydaje mi się teraz zagubiona, bo w obecnym repertuarze jest bezbarwna. I nie chodzi o stylistykę, bo nawet piosenka harcerska może być wyrazista. A to wszystko jest przeźroczyste. Nie do zapamiętania czy nawet zatrzymania się.

Awatar użytkownika
endeven
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4397
Rejestracja: 02 maja 2008, 12:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Glow On
Lokalizacja: Wrocław

Re: Anita Lipnicka

Postautor: endeven » 14 wrz 2018, 11:37

Piter pisze:Nie wiem, jak sprzedał się ten album, bo to dla mnie niewiele wnosi do jego treści.


Racja.
Dziwne, że niektórzy argument masowości i popularności stawiają nad jakość.

Piter pisze:Anita wydaje mi się teraz zagubiona, bo w obecnym repertuarze jest bezbarwna.


Rzekłbym, że można być konsekwentnie zagubionym i przeźroczystym.

A z Porterem o dwie płyty za dużo nagrała. Może to jego wpływ sprawił, że postarzała się jej muzyczna warażliwość o parę pokoleń za wcześnie.

Ostatni raz, kiedy mnie osobiście wzruszyła to Piękna i rycerz.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2447
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 15 wrz 2018, 3:17

W życiu bym nie powiedział, że album "Moje oczy są zielone" to krok milowy od dwóch poprzednich płyt Anity. To była kontynuacja tamtego nurtu. Może faktycznie pod względem tekstowym było lepiej, ale muzycznie - nie.
Endeven, nie jest tak, że "argument masowości i przebojowości stawiam nad jakość" - proszę nie przeinaczać sensu moich słów. W każdym razie faktem jest, że płyta "Moje oczy są zielone", mimo że była radio friendly, sprzedała się słabo, a pochodzące z niej single nie odniosły sukcesu na listach przebojów - jak na Anitę to był flop. I słuchając tej płyty teraz, wcale się temu nie dziwię. Za to dziwię się czemu innemu - że Wiktor Kubiak, który był wtedy menadżerem Anity, wierzył w sukces komercyjny tego materiału.
Dla mnie "Moje oczy są zielone" to nie jest zły album, tylko po prostu średni - ma kilka fajnych momentów, ale jako całość nie zachwyca, na pewno nie jest to opus magnum Lipnickiej. Album jest dostępny na Spotify i w innych serwisach, tak więc jeśli ktoś go nie zna, to polecam przesłuchać i samemu sobie wyrobić zdanie.
I kiedy posłucha się tamtej płyty, a potem włączy się Ptaśka czy Jak Bonnie i Clyde, to czuć różnicę w jakości - oczywiście na korzyść nowych piosenek. To właśnie w tych nowszych Anita jest bardziej wyrazista.
Warto przy okazji przypomnieć, że Ptasiek odniósł bardzo duży sukces na Liście Przebojów Trójki - 3 razy był na 2 miejscu, w sumie był notowany na liście aż przez 28 tygodni! To też o czymś świadczy.

Lipnicka jest pracusiem - na ten moment ma ogłoszone 3 trasy koncertowe: "Miód i dym - dogrywka", "Cohen i kobiety" i "Muzyka filmowa 2019 - Demony i anioły". I niedawno jeszcze wystąpiła na Męskim Graniu w Żywcu.

Awatar użytkownika
witcher
Linger
Linger
Posty: 888
Rejestracja: 09 lut 2009, 23:51
Ulubiony album: Live'99
Ulubiona piosenka: Glow On
Lokalizacja: WarSaw

Re: Anita Lipnicka

Postautor: witcher » 15 wrz 2018, 8:47

Nowa płyta jest bardzo dobra. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że "Ptasiek" to najlepsza piosenka w solowym dorobku Anity i wydaje mi się, że "Miód i dym" to dowód na to, jak Lipnicka pięknie się rozwija. Nie stoi w miejscu, nie śpiewa już popowych balladek. Wie, po co stoi na scenie i jakie utwory chce wykonywać. Ja to kupuję i kibicuję jej w kolejnych projektach.

Angie29
Make it happen
Make it happen
Posty: 145
Rejestracja: 24 lis 2016, 19:30
Ulubiony album: My
Ulubiona piosenka: Nie zapomnij nas
Lokalizacja: Niemcy

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Angie29 » 15 wrz 2018, 17:45

Absolutnie kocham Anite taka jaka jest jej nowy album jest bardzo fajny mile się go słucha . Nie przeszkadza mi fakt że nie ma platyny czy złota aczkolwiek zawsze fani wymagają od takich nazwisk które sporo osiągnęły żeby przy każdej płycie było złoto. Widać patrz Kowalska Steczkowska i inne jednak nie są wyznacznikiem dzisiaj ze od razu płyty się świetnie sprzedają . Artysta ma koncertowac być i nagrywać na publiki to jest wyznacznik istnienia i za to szacunek dla Anity i za całokształt .

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6387
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Piter » 15 wrz 2018, 21:38

Na czym polega ta różnica w jakości i wyzszosc nowych piosenek nad starymi?


Wróć do „Muzyka polska”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: fookmetoo i 1 gość