Głos Edyty

Ile Edyta ma oktaw?

Rozmowy na tematy związane z Edytą.
Awatar użytkownika
strzalka21
Perła
Perła
Posty: 1011
Rejestracja: 01 maja 2009, 23:58
Ulubiony album: EG, Invisible
Lokalizacja: Łódź

Re: Głos Edyty

Postautor: strzalka21 » 14 lut 2013, 15:16

Kopaneek pisze:Nie wszystko złoto, co się świeci. -> Specjalistą nie jest ten, kto sam urabia sobie taką łatkę.


To chyba piszesz o sobie samym, bo na pewno nie o mnie. Wyrażam tylko własną opinię i nie muszę się zgadzać się z Twoją. A swoją drogą nigdy nie poczułem się specjalistą i daleko mi do niego w zakresie wokalistyki i kształcenia głosu. I nie mam z tym problemu jak Ty. A w urabianiu sobie łatek jesteś mistrzem jak nikt inny na tym forum.

Awatar użytkownika
ANETA
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5709
Rejestracja: 08 gru 2004, 14:14
Ulubiony album: Edyta Górniak
Lokalizacja: Łomża

Re: Głos Edyty

Postautor: ANETA » 27 lut 2013, 14:24

1. Wiele zależy od kondycji psychicznej. Wyobraźcie sobie sytuacje, że jesteście #CIACH#..... na maksa, stres, problem. Czy czujecie ścisk w gardle ? TAK. I jak tu wydawać z siebie piękne, czyste dźwięki ? Poprawne śpiewanie wymaga ,,spokoju w głowie i sercu".

2. Jesli głos jest niewystarczający rozśpiewany, lekko zaniedbany i ,,uderzy się z grubej rury" w trudny utwór to słychac tylko skrzeczenie. To tak jakby pierwsza lepsza osoba z ulicy wzieła udział w maratonie. Wysiadłaby po kilkudziesięciu metrach. Maratończyk pobiegnie dalej, dłużej, z większą lekkością. Trzeba spiewac co najmniej 2-3 w tygodniu po minimum 45 minut aby utrzymać formę. Stopniowo się rozśpiewywać.

3. Po wielu latach śpiewania, mięśnie (tak jak u sportowców) są przeciążone i wymagają oszczedzania, regeneracji. Żadnych krzyków, rzadko podnosić głos.

4. Trzeba kochać śpiewanie. To 50 % sukcesu :wink: A chyba z tym u Edyty jest lipnie, znudzenie śpiewaniem jest widoczne od ok. 10 lat.


Dla tych co śpiewają zawodowo to oczywiste ale opisałam to dla tych którzy śpiewają tylko przy goleniu :P

Awatar użytkownika
dorota
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5769
Rejestracja: 08 gru 2004, 21:38
Ulubiona piosenka: To,co najlepsze
Lokalizacja: Sopoćkowo

Re: Głos Edyty

Postautor: dorota » 27 lut 2013, 14:52

ANETA pisze:1. Wiele zależy od kondycji psychicznej. Wyobraźcie sobie sytuacje, że jesteście #CIACH#..... na maksa, stres, problem. Czy czujecie ścisk w gardle ? TAK. I jak tu wydawać z siebie piękne, czyste dźwięki ? Poprawne śpiewanie wymaga ,,spokoju w głowie i sercu".


racja! :5:

ANETA pisze:2. Jesli głos jest niewystarczający rozśpiewany, lekko zaniedbany i ,,uderzy się z grubej rury" w trudny utwór to słychac tylko skrzeczenie. To tak jakby pierwsza lepsza osoba z ulicy wzieła udział w maratonie. Wysiadłaby po kilkudziesięciu metrach. Maratończyk pobiegnie dalej, dłużej, z większą lekkością. Trzeba spiewac co najmniej 2-3 w tygodniu po minimum 45 minut aby utrzymać formę. Stopniowo się rozśpiewywać.


no co TY?! aż tyle trzeba ćwiczyć? :niedlaczego: nic dziwnego ,że Edyta ma to w nosie

ANETA pisze:3. Po wielu latach śpiewania, mięśnie (tak jak u sportowców) są przeciążone i wymagają oszczedzania, regeneracji. Żadnych krzyków, rzadko podnosić głos.



łoooomatko, gorzej jak z jajkiem :lol:

ANETA pisze:4. Trzeba kochać śpiewanie. To 50 % sukcesu :wink: A chyba z tym u Edyty jest lipnie, znudzenie śpiewaniem jest widoczne od ok. 10 lat.

Dla tych co śpiewają zawodowo to oczywiste ale opisałam to dla tych którzy śpiewają tylko przy goleniu :P


znowu dobrze rzeczesz siostro, polać jej :winko:
Edyta od dawna nie ma radości ze śpiewania, widać to i słychać gołym okiem i uchem :roll:

Eurydyka
If I give myself (up) to you
If I give myself (up) to you
Posty: 233
Rejestracja: 25 sty 2013, 8:48
Ulubiony album: Live '99
Ulubiona piosenka: Coming back to love
Lokalizacja: Poznań

Re: Głos Edyty

Postautor: Eurydyka » 27 lut 2013, 15:22

Naprawdę uważacie, że Edyta nudzi się na scenie już od dziesięciu lat? Mnie się wydawało, że coś w niej pękło dopiero po polsatowskim jubileuszu 20/20 - to od tego czasu wyraźnie opadła jej forma wokalna i zaczęła bać się wystąpień na żywo. Wcześniej dawała z siebie wszystko...

Marrcino
Że kim ja jestem?
Że kim ja jestem?
Posty: 5309
Rejestracja: 20 maja 2005, 18:18
Ulubiony album: Edyta Gorniak
Ulubiona piosenka: Sleep with me
Lokalizacja: Honolulu
Skontaktuj się:

Re: Głos Edyty

Postautor: Marrcino » 27 lut 2013, 16:16

ANETA pisze:1. Wiele zależy od kondycji psychicznej. Wyobraźcie sobie sytuacje, że jesteście #CIACH#..... na maksa, stres, problem. Czy czujecie ścisk w gardle ? TAK. I jak tu wydawać z siebie piękne, czyste dźwięki ? Poprawne śpiewanie wymaga ,,spokoju w głowie i sercu".


Myślę, że u Edyty jest odwrotnie. Teraz znalazła spokój, żyje bezstresowo, niewiele jej się chce i śpiewa bo tak wypada. Stąd zapominanie tekstu. Luz blues. Kiedyś cierpiała, przeżywała wszystko, czuła ból istnienia i było to widać w jej wykonaniach. :d

Awatar użytkownika
vanity
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 9130
Rejestracja: 14 lut 2005, 2:21
Lokalizacja: 666

Re: Głos Edyty

Postautor: vanity » 27 lut 2013, 17:12

Marrcino pisze:Myślę, że u Edyty jest odwrotnie. Teraz znalazła spokój, żyje bezstresowo, niewiele jej się chce i śpiewa bo tak wypada. Stąd zapominanie tekstu. Luz blues. Kiedyś cierpiała, przeżywała wszystko, czuła ból istnienia i było to widać w jej wykonaniach.

Nie wiem czy dobrze zapamiętałam, w jakimś wywiadzie (chyba odnośnie choroby mamy) wspomniała o tym, że trudności życiowe jej służą na scenie.

dorota pisze:no co TY?! aż tyle trzeba ćwiczyć? nic dziwnego ,że Edyta ma to w nosie

Celina w jakimś starym wywiadzie, twierdziła, że ćwiczy glos 15 minut codziennie.

ANETA pisze: To tak jakby pierwsza lepsza osoba z ulicy wzieła udział w maratonie. Wysiadłaby po kilkudziesięciu metrach. Maratończyk pobiegnie dalej, dłużej, z większą lekkością.

Maratończyk wie co go czeka, więc ćwiczy na tę okoliczność. Osoba z ulicy nie ma kondycji, bo nie ma maratonu w planach. Golarz nie chodzi na lekcje śpiewu bo nie ma takiej potrzeby, jakby dostał sposobność występu i możliwość odbycia lekcji to pewnie by się trochę pouczył. Wokalista chyba zdaje sobie sprawę z tego, że nagle może gdzieś wystąpić i powinien być w formie, nie ma tu żadnego elementu zaskocznenia.

Awatar użytkownika
Flux
Uwaga, spammer!!!! :D
Uwaga, spammer!!!! :D
Posty: 5155
Rejestracja: 26 kwie 2009, 11:03
Lokalizacja: Polska

Re: Głos Edyty

Postautor: Flux » 27 lut 2013, 17:23

vanity pisze:nie ma tu żadnego elementu zaskocznenia.


Ale kiedy Edyta nie chce być przewidywalna! :P Więc nie ćwiczy, żeby nie dało się przewidzieć czy jak już stanie przy mikrofonie, uniesie piosenkę czy też może piosenka poniesie ją :P

Awatar użytkownika
Kopaneek
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5482
Rejestracja: 20 paź 2008, 13:47
Ulubiony album: Edyta Gorniak / EKG
Ulubiona piosenka: To nie ja
Lokalizacja: Camerun - Stolica światowej piosenki

Re: Głos Edyty

Postautor: Kopaneek » 02 mar 2013, 13:55

Dziękuję Aneto za ten wpis.
Sama prawda.
ANETA pisze:2. Jesli głos jest niewystarczający rozśpiewany, lekko zaniedbany i ,,uderzy się z grubej rury" w trudny utwór to słychac tylko skrzeczenie. To tak jakby pierwsza lepsza osoba z ulicy wzieła udział w maratonie. Wysiadłaby po kilkudziesięciu metrach. Maratończyk pobiegnie dalej, dłużej, z większą lekkością. Trzeba spiewac co najmniej 2-3 w tygodniu po minimum 45 minut aby utrzymać formę. Stopniowo się rozśpiewywać.

Cały problem w pigułce. :klaszcze:
ANETA pisze:Dla tych co śpiewają zawodowo to oczywiste ale opisałam to dla tych którzy śpiewają tylko przy goleniu

:ha:

Awatar użytkownika
Phealer33
Nieśmiertelni
Nieśmiertelni
Posty: 2133
Rejestracja: 27 lip 2011, 22:26
Ulubiony album: Dotyk / MY
Ulubiona piosenka: Nie zapomnij
Lokalizacja: Berlin

Re: Głos Edyty

Postautor: Phealer33 » 21 kwie 2013, 16:27

Jesli miałbym przyrównać Edyty głos to jedzenia, to powiedziałbym, że na jubileuszu w 2010 roku jej głos był, jak pomarańcza (bardzo soczysty i słodki), a na koncercie urodzinowym w 2012, jak kluska leniwa, bardzo mdła i nadająca się bardziej do przezuwania (osłuchiwania się), aby czymś prędzej zapić czymś orzeźwiającym (podkładem/ instrumentarium). Moje przemyślenie.

Awatar użytkownika
ja30
No more drama
No more drama
Posty: 3357
Rejestracja: 29 wrz 2006, 19:17
Ulubiony album: dotyk i MY
Ulubiona piosenka: litania....
Lokalizacja: D'land

Re: Głos Edyty

Postautor: ja30 » 27 maja 2013, 13:51

Ta koncowka w Liscie to jaki to dzwiek? to juz falset?

Awatar użytkownika
Nuklodem
Moderator
Moderator
Posty: 570
Rejestracja: 02 maja 2014, 8:41
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Tam gdzie jesteśmy tylko MY

Re: Głos Edyty

Postautor: Nuklodem » 06 sie 2014, 23:00

Co sądzicie teraz o jej głosie czytałem ostatnio posty z 2012 i było nie ciekawe teraz niedawno te wykonania TNJ też coś nie szły, ale jak usłyszałem NZ i SZYBY w Koszalinie/ Festiwal Na Fali to miałem wrażenie że Edyta na nowo nie męczyła się śpiewając wyższe dźwięki było to takie swobodne nie wymuszone dla mnie jeden z najlepszych jej wykonów ( może dla tego że bardziej lubię jej dojrzalszą barwę a nie tą z przed 20 lat dziewczęcą )

Awatar użytkownika
Michael
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6826
Rejestracja: 25 gru 2004, 13:20
Lokalizacja: PL

Re: Głos Edyty

Postautor: Michael » 06 sie 2014, 23:52

A ja mam pytanie do specjalistów od emisji głosu: teraz, gdy już wiemy, że Edyta dysponuje rejestrem gwiazdkowym, na jaką skalę opiewa jej głos?

kamil87
The story so far
The story so far
Posty: 480
Rejestracja: 07 sty 2006, 0:44
Lokalizacja: daleko :)

Re: Głos Edyty

Postautor: kamil87 » 07 sie 2014, 0:08

Nie da sie określić skali głosu wiedząc tylko, że dany wokalista dysponuje czy też potrafi posługiwać się rejestrem gwizdkowym. Rejestr piersiowy, głowowy i gwizdkowy może być usytuowany w różnych skalach i dźwiękach w zależności od danego głosu. Nie mówiąc już o tzw. bridgach między tymi rejestrami. A często właśnie taki dość duży bridge występuje między rejestrem głowowym i gwizdkowym.

Awatar użytkownika
dorota
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5769
Rejestracja: 08 gru 2004, 21:38
Ulubiona piosenka: To,co najlepsze
Lokalizacja: Sopoćkowo

Re: Głos Edyty

Postautor: dorota » 07 sie 2014, 6:44

kamil87 pisze:Rejestr piersiowy, głowowy i gwizdkowy może być usytuowany w różnych skalach i dźwiękach w zależności od danego głosu. Nie mówiąc już o tzw. bridgach między tymi rejestrami. A często właśnie taki dość duży bridge występuje między rejestrem głowowym i gwizdkowym.
Obrazek


że co? :niewiem: :hellobaby: :lol: :lol: :lol:

-- Dodano: 7 sie 2014, o 07:31 --

nie wiem, gdzie to upchnąć, więc napiszę tutaj :)

wczoraj przypadkowo trafiłam na koncert EDI ze Szczecina z maja 2011, kiedyś już go oglądałam, ale zapomniałam :lol: i powiem tak: WoW, co prawda Edi była w małej niedyspozycji wokalnej ale i tak pocisnęła, do tego wybrała ambitny repertuar, bazujący głównie na swoich utworach :biega:

mimo tego, że nie ma już takiego powera jak w młodości, daje kobita radę, oj daje!
co by o niej nie mówić, to chodzący talent na mega sexi nogach :cool2:

jak ktoś słusznie zauważył, jest Edi i długooooooooooooo długooooooooooooooo nikt 8)

Awatar użytkownika
Matiz99
Moderator
Moderator
Posty: 9245
Rejestracja: 26 wrz 2006, 21:36
Ulubiony album: Edyta Gorniak
Ulubiona piosenka: ...Hold On Your Heart?
Lokalizacja: Droga Mleczna

Re: Głos Edyty

Postautor: Matiz99 » 07 sie 2014, 15:08

Michael pisze:A ja mam pytanie do specjalistów od emisji głosu: teraz, gdy już wiemy, że Edyta dysponuje rejestrem gwiazdkowym, na jaką skalę opiewa jej głos?

Na Boga. Toż 3/4 tematu jest na temat jej skali. Z łaski swojej cofnij się do pierwszego postu wątku. Tam wszystko uzbieralem. Ileż razy można wałkować to samo :P


Wróć do „Edyta”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość