Głos Edyty

Ile Edyta ma oktaw?

Rozmowy na tematy związane z Edytą.
Finrod
Hope for us
Hope for us
Posty: 16
Rejestracja: 26 maja 2016, 14:19
Ulubiona piosenka: Anything
Lokalizacja: Wrocław

Re: Głos Edyty

Postautor: Finrod » 21 cze 2016, 2:27

To jest strona fanowska Edyty, dlatego zdziwiłbym się jakby ktoś tu zbyt często zdradzał Edytę z Beatą albo nawet odszedł do Beaty po latach, heh. No ale trzeba mówić jak jest.

Wiesz, addar, dla jednych interpretacje Edyty to niesamowitość, a dla innych krzyk. Tak samo dla jednych przestery, crackingi, melizmaty, <, >, łączenia rejestrów, łączenia ustawień itd. Beaty to różnorodne techniki wokalne, a dla innych parę powtarzających się myków, o ile je w ogóle słyszysz.
Jeśli chodzi o wokalizy to jest to również jeden z atutów Beaty. Nie tylko Edyta wokalizuje. Ba! Beata również wokalizuje i to nawet dużo częściej. Technicznie Beata robi to często lepiej, łącząc rejestry i skacząc nawet po 3 oktawach. Edyta nie łączy rejestrów, czuje się pewnie tylko w piersi. Wokalizuje, skupiając się na glissandach i trzymaniu dźwięków.
Pisząc, że Edyta, mająca stateczny i toporny głos (z natury w końcu sopran dramatyczny), jest o wiele bardziej różnorodna od jednej z najbardziej uniwersalnych polskich wokalistek, piszesz nieprawdę albo masz fatalny słuch. Żeby rzetelnie się wypowiadać na takie tematy trzeba być dobrze osłuchanym i świadomym wielu rzeczy.
Muzycznie Edyta obraca się w pewnej niezbyt szerokiej przestrzeni, od kilku lat poszła bardziej w Rihannę i USA, ale za wiele się w technice śpiewania nie zmieniało. Beata miała do czynienia z większością popularnych gatunków muzycznych od punk, rocka i popu po jazz, soul, funky i wychodziło jej to zawsze nieźle, przy czym często zmieniała technikę śpiewania, właściwie każda płyta to inne ustawienie głosu.
Barwa to oczywiście sprawa indywidualna. Tu nie ma dyskusji. Lecz "bardzo ale to bardzo nieładnie" potrafi zabrzmieć również Edyta. Każdy potrafi. Edyta nie jest tu w niczym jakaś lepsza, więc nie rozumiem tego argumentu. Lepszym argumentem byłoby skupianie się Edyty nad każdym śpiewanym utworem, czego akurat często brakuje Beacie, dla której ważniejsze są np. reakcje ludzi czy śpiew widowni, co odbija się na piosenkach.

Kochaj Edytę, ale nie pisz ludziom nieprawdy, bo jeśli skonfrontujesz Edytę z innymi artystkami pod względem wymienionych przez siebie atutów to okaże się, że wytrawni słuchacze mocnych głosów wybiorą kogoś innego, np. w Polsce - Beatę albo jeszcze kogoś innego. Może jestem fanem Beaty, ale bardzo lubię też Edytę, słuchałem wszystkiego co było dostępne, dlatego mogę się wypowiadać o obu wokalach zwłaszcza, że się tym bardzo interesuję. Zastanów się, dlaczego Edyta tak bardzo szanuje i podziwia Beatę, że nie odważyłaby się z nią np. konkurować.

MacLean
Impossible
Impossible
Posty: 1809
Rejestracja: 25 kwie 2009, 0:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Głos Edyty

Postautor: MacLean » 21 cze 2016, 3:09

Finrod pisze: Zastanów się, dlaczego Edyta tak bardzo szanuje i podziwia Beatę, że nie odważyłaby się z nią np. konkurować.

Kilka lat temu się odważyła i odbyt jej z tego powodu nie wypadł :roll:

Argument o długowieczności głosu śmieszy mnie niezmiennie. Głos Whitney Houston zmarł długo przed artystką, a mimo to jej interpretacje są dla wielu szczytem marzeń o talencie :) Maria Callas śpiewała krócej od Caballe czy Sutherland, a i tak uchodzi za najlepszą primadonnę XX wieku. Przykłady można mnożyć, ale pewnie i tak nie dotrze :beczy:

Awatar użytkownika
addar
Edytoświrek: ja tu mieszkam!
Edytoświrek: ja tu mieszkam!
Posty: 4003
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Głos Edyty

Postautor: addar » 21 cze 2016, 10:26

przepraszam ale twoja "prawda" jest twoja a moja "prawda" jest moja. Zabawne jest wypominanie mi braku osłuchania, jezeli idziesz tym tokiem rozumowania to powiem ci że smiem twierdzic że jestem lepiej osłuchany od ciebie i mam lepszy gust...słowa przeciw słowom...jezeli ty nie widzisz różnicy poziomów w spiewaniu Edyty i Beaty, nazywajac głos Edki "topornym" to wybacz nie mamy o czym gadać... ja swoje ty swoje... a i tak JA wiem że jestem LEPSZY od ciebie :d ...Edyta brzmi dobrze zarówno w jazzie, standardach, poppie rocku a nawet w klasyku.. dodatkowo potrfai nagrac dobrą muzykę nowoczesą... to najzdolniejsza polska piosenkarka....przypominasz mi trochę tego oszołoma z youtuba , jakm mu tam bylo fuckinggrill czy cuś

Finrod
Hope for us
Hope for us
Posty: 16
Rejestracja: 26 maja 2016, 14:19
Ulubiona piosenka: Anything
Lokalizacja: Wrocław

Re: Głos Edyty

Postautor: Finrod » 21 cze 2016, 14:08

MacLean pisze:
Finrod pisze: Zastanów się, dlaczego Edyta tak bardzo szanuje i podziwia Beatę, że nie odważyłaby się z nią np. konkurować.

Kilka lat temu się odważyła i odbyt jej z tego powodu nie wypadł :roll:

Argument o długowieczności głosu śmieszy mnie niezmiennie. Głos Whitney Houston zmarł długo przed artystką, a mimo to jej interpretacje są dla wielu szczytem marzeń o talencie :) Maria Callas śpiewała krócej od Caballe czy Sutherland, a i tak uchodzi za najlepszą primadonnę XX wieku. Przykłady można mnożyć, ale pewnie i tak nie dotrze :beczy:


Co Ty w ogóle wypisujesz? To był wspólny występ i miał jedynie cel marketingowy dla całej imprezy, jako główny motor przedsięwzięcia. Żadna z tych 3 wokalistek nie jest zainteresowana konkurowaniem ze sobą. Beata i Maryla nawet z kimkolwiek innym. Edyta ostatnio na Eurowizji, co wg mnie jest dziwnym posunięciem.

Przecież nie napisałem, że wytrzymały głos musi być najwybitniejszy i pokazać najwięcej. Czytaj ze zrozumieniem.

-- Dodano: 21 cze 2016, o 14:15 --

addar pisze:przepraszam ale twoja "prawda" jest twoja a moja "prawda" jest moja. Zabawne jest wypominanie mi braku osłuchania, jezeli idziesz tym tokiem rozumowania to powiem ci że smiem twierdzic że jestem lepiej osłuchany od ciebie i mam lepszy gust...słowa przeciw słowom...jezeli ty nie widzisz różnicy poziomów w spiewaniu Edyty i Beaty, nazywajac głos Edki "topornym" to wybacz nie mamy o czym gadać... ja swoje ty swoje... a i tak JA wiem że jestem LEPSZY od ciebie :d ...Edyta brzmi dobrze zarówno w jazzie, standardach, poppie rocku a nawet w klasyku.. dodatkowo potrfai nagrac dobrą muzykę nowoczesą... to najzdolniejsza polska piosenkarka....przypominasz mi trochę tego oszołoma z youtuba , jakm mu tam bylo fuckinggrill czy cuś

Nie możesz śmiać tak twierdzić, bo wygląda to inaczej. To były twoje słowa przeciwko moim konkretom i argumentom. Jeśli nie jesteś w stanie usłyszeć czy rozróżnić walorów oraz cech głosu Edyty pod względem technicznym to nie powinieneś się wypowiadać na tematy techniczne tylko co najwyżej powiedzieć, że kochasz najbardziej barwę Edyty i jej interpretacje oraz głos. Kropka. Edyta nie jest najzdolniejszą polską wokalistką. Beata również nią nie jest. Twoje wypowiedzi świadczą o totalnym zaślepieniu jako fana oraz kompletnym braku obiektywizmu. Obrażasz wiele wybitnych polskich wokalistek przez swoją ignorancję.

Awatar użytkownika
endeven
Edytoświrek: ja tu mieszkam!
Edytoświrek: ja tu mieszkam!
Posty: 4092
Rejestracja: 02 maja 2008, 12:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Glow On
Lokalizacja: Wrocław

Re: Głos Edyty

Postautor: endeven » 21 cze 2016, 14:27

Beatka skończyła sie w latach 80tych (kocham ten okres Bajmu). Od lat 90 tych koszmar repertuarowy i ucieleśnienie kiczu, już nie tylko tego scenicznego :lol3: Nigdy nie umieściłbym Kozidrak na liście kilku najlepszych wokalistek w kraju. Może i głos miała zawsze jak dzwon, ale według mnie tylko dzwon. Bez finezji. Nie mówiąc o estetyce i mojej obojętności na jej interpretacje. Nigdy mnie jakoś nie wzruszyła ani nie powaliła. Nie potrafi w moim odczuciu budować w utworach napięcia i uroku. Jest dla mnie zwykła, jak Kowalska.

Finrod
Hope for us
Hope for us
Posty: 16
Rejestracja: 26 maja 2016, 14:19
Ulubiona piosenka: Anything
Lokalizacja: Wrocław

Re: Głos Edyty

Postautor: Finrod » 21 cze 2016, 14:41

endeven pisze:Beatka skończyła sie w latach 80tych (kocham ten okres Bajmu). Od lat 90 tych koszmar repertuarowy i ucieleśnienie kiczu, już nie tylko tego scenicznego :lol3: Nigdy nie umieściłbym Kozidrak na liście kilku najlepszych wokalistek w kraju. Może i głos miała zawsze jak dzwon, ale według mnie tylko dzwon. Bez finezji. Nie mówiąc o estetyce i mojej obojętności na jej interpretacje. Nigdy mnie jakoś nie wzruszyła ani nie powaliła. Nie potrafi w moim odczuciu budować w utworach napięcia i uroku. Jest dla mnie zwykła, jak Kowalska.

W końcu jakiś normalny komentarz xD

Awatar użytkownika
max28
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 762
Rejestracja: 06 paź 2006, 21:18
Ulubiony album: 8
Ulubiona piosenka: Miles & Miles Away

Re: Głos Edyty

Postautor: max28 » 21 cze 2016, 14:45

Czemu to forum przyciąga tylu ekspertów... - zadumam się nad tym filozoficznie :szok:

MacLean
Impossible
Impossible
Posty: 1809
Rejestracja: 25 kwie 2009, 0:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Głos Edyty

Postautor: MacLean » 21 cze 2016, 15:09

Finrod pisze:Co Ty w ogóle wypisujesz? To był wspólny występ i miał jedynie cel marketingowy dla całej imprezy, jako główny motor przedsięwzięcia. Żadna z tych 3 wokalistek nie jest zainteresowana konkurowaniem ze sobą. Beata i Maryla nawet z kimkolwiek innym. Edyta ostatnio na Eurowizji, co wg mnie jest dziwnym posunięciem.

Każdy taki duet to jakaś forma konkurencji. Jedna wyjdzie lepiej - druga gorzej. Tertium non datur.

Finrod pisze:Przecież nie napisałem, że wytrzymały głos musi być najwybitniejszy i pokazać najwięcej. Czytaj ze zrozumieniem.

Właśnie czytam. Bardzo lubisz toporny z natury głos Edyty, co w pełni tłumaczy większą sympatię do Beatki :lol3:

Finrod
Hope for us
Hope for us
Posty: 16
Rejestracja: 26 maja 2016, 14:19
Ulubiona piosenka: Anything
Lokalizacja: Wrocław

Re: Głos Edyty

Postautor: Finrod » 21 cze 2016, 15:50

Toporny nie znaczy zły. Po prostu ma naturalne predyspozycje do trzymania długich dźwięków oraz przebijania się natężeniem przez np. soprany liryczne. Beaty głos jest dużo zwinniejszy (przykład: np. wokaliza w "Czary Mary") ale ma mniejszą siłę przebicia, z natury jest lżejszy.

Link do przykładu lekkiego i zwinnego głosu: https://youtu.be/z1ZQpdP-zBU?t=2m10s

MacLean
Impossible
Impossible
Posty: 1809
Rejestracja: 25 kwie 2009, 0:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Głos Edyty

Postautor: MacLean » 21 cze 2016, 16:02

Jeśli to ma oznaczać zwinność, to posłuchaj jak Edytka udaje czarownicę :roll:

Awatar użytkownika
addar
Edytoświrek: ja tu mieszkam!
Edytoświrek: ja tu mieszkam!
Posty: 4003
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Głos Edyty

Postautor: addar » 21 cze 2016, 17:04

i on mnie wyzywa od zaślepieńców 8P LOL

Enduś ładnie ujął to o co mi chodziło...ładne slowo -FINEZJA, ja dodałbym jezszcze wysmakowanie i wyczucie....tych cech bardzo często brakuje beacie i dlatego mimo ze ma świetne narzędzia i spore doświadczenie w swoim fachu to niezachwyca swoimi wykonami na takim poziomie jak Edyta.... co nieznaczy ze jest zła, bo to świetna wokalistka.

zresztą jak sam zauważyłeś Beata bardzo czesto śpiewa "od niechcenia"... jej wykonania nie robią efektu WOW( piosenki znane lubiane i owszem ale nie jej wykonanie wokalne)

Finrod
Hope for us
Hope for us
Posty: 16
Rejestracja: 26 maja 2016, 14:19
Ulubiona piosenka: Anything
Lokalizacja: Wrocław

Re: Głos Edyty

Postautor: Finrod » 21 cze 2016, 17:40

MacLean pisze:Jeśli to ma oznaczać zwinność, to posłuchaj jak Edytka udaje czarownicę :roll:

I ja tu jestem oskarżany o brak konkretów... Konkrety, linki!

MacLean
Impossible
Impossible
Posty: 1809
Rejestracja: 25 kwie 2009, 0:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Głos Edyty

Postautor: MacLean » 21 cze 2016, 23:12

Ma być link? Bardzo proszę
http://sjp.pwn.pl/sjp/;2561982

Awatar użytkownika
Kopaneek
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5403
Rejestracja: 20 paź 2008, 13:47
Ulubiony album: Edyta Gorniak / EKG
Ulubiona piosenka: To nie ja
Lokalizacja: Camerun - Stolica światowej piosenki

Re: Głos Edyty

Postautor: Kopaneek » 22 cze 2016, 2:10

Dla mnie Beata jest zbyt ordynarna (w swoim śpiewie) przy Edycie.
Oczywiście wokalistką jest świetną.

Nie rozumiem dlaczego większość dźwięków Edyty pochodzi z ostatnich lat, czyli najgorszych w historii jej wokalnych możliwości.

Finrod
Hope for us
Hope for us
Posty: 16
Rejestracja: 26 maja 2016, 14:19
Ulubiona piosenka: Anything
Lokalizacja: Wrocław

Re: Głos Edyty

Postautor: Finrod » 23 cze 2016, 10:34

Kopaneek pisze:Nie rozumiem dlaczego większość dźwięków Edyty pochodzi z ostatnich lat, czyli najgorszych w historii jej wokalnych możliwości.

Musisz sobie przypomnieć z których lat są poszczególne nagrania. Wybrałem najlepsze dźwięki Edyty bez względu na rok, wymagane do takiego filmiku. Gdybym dał dźwięki Edyty głównie z ostatnich lat to ten filmik nie miałby sensu, bo brakowałoby wielu dźwięków, a piersiowe byłyby często strasznie zaciśnięte. Na samym początku kariery Edyta śpiewała wysoko, ale te dźwięki nie zawsze były dobre technicznie jak np. w 1998-2000 r. lub nie nadawały się do filmiku, bo były za słabe/za krótkie/z fałszem lub jakimiś niedoskonałościami, a tu nagrania muszą być bez takich wpadek, choć i tak przy kilku dźwiękach dyskretnie ukazałem jakieś słabości obu głosów (np. wydzieranie się Beaty, zaciskanie się Edyty).


Wróć do „Edyta”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość