Strona 318 z 320

Re: "My"

: 06 sie 2018, 11:14
autor: Katarzynaa
Jestem załamana.. czytałam posty z 2013 roku i po prostu nie mogę.. Tyle czasu się zastanawiałam jak to jest, że MY tak skończyło... Można różnie oceniać ten album, jeden uzna go za slaby inny za dobry, a ktoś inny doceni go za kilka perełek, ale mimo wszytko nie zasłużył na tak marny los.. a tu proszę, sama Edyta nie dała mu szansy, czyt. nie zaangażowała się w jego promocję.. :(

Re: "My"

: 06 sie 2018, 11:22
autor: KrzysiekF
sexuality pisze:
Marek pisze:Można się zgodzić lub nie z opiniami dotyczącej płyty ale jeśli chodzi o sprzedaż krążka (wierząc w to, co piszą) to jest duża porażka. 3000 sprzedanych egzemplarzy?
E.K.G - płyta przynajmniej osiągnęła status platynowej. Edyta występowała wśród 10 najlepszych pod względem sprzedaży płyt na koncercie TopTrendy.

MY -to była lekcja z której należy wyciągnąć wnioski. Jak będzie czas pokaże.


Edyta nie wyciągnie żadnych wniosków. Ma siebie za najmądrzejszą i najtrudniej Jej będzie przyznać się samej do błędu. Nie ma wokół siebie żadnych profesjonalnych pracowników, a fani zjeżdżający za Nią całą Polskę również nie pomagają, bo nikt prawdy w oczy zwyczajnie nie jej nie powiedział i nie powie.

W efekcie pojawiają się wpisy takie jak te o kocu, zwierzątkach itp. na profilowym FB. Niby trochę o muzyce newsów jest, ale to jak kropla w morzu. Brak własnych koncertów, odcinanie się od swojego repertuaru, powielanie coverów nie wróży dalszej, owocnej kariery.



<3 Właśnie tak, macie jeszcze jakieś pytania ?? Lata mijają, od tego postu 5 lat i nic się nie zmienia. :PP :PP :PP

Re: "My"

: 06 sie 2018, 11:34
autor: Katarzynaa
Jednego z tego wszystkiego nie rozumiem, mianowicie, Allana. Rozumiem, że może Edyta ma niewłaściwych współpracowników, że fani jej nie pomagają tak jak powinni, czyt. konstruktywną krytyką, ale dlaczego on jej nie powie paru gorzkich słów, czemu jej nie poprowadzi? Taki z niego dzieciak, czy ignorant? Ciekawe czy zna to forum, czy czytał jakieś wpisy?

Jedno jest pewne Edyta sama sobie nie pomoże, potrzebuje kogoś kto po pierwsze ją dobrze poprowadzi i oczyści z tego szamba, w które wpadła, a dwa zachęci do solidnej pracy. Znalezienie natomiast takiej osoby graniczy z cudem, bo nawet jak taka będzie to Edyta jej nie zaufa, a osoby z jej otoczenia wręcz wybiją jej to z głowy. Co do jej obecnego partnera, Allana, rodziny i znajomych to uważam, że widocznie w domu i relacjach prywatnych kwestia jej kariery to temat Tabu i tyle, w przeciwnym razie powiedzieliby jej, że zmierza w złym kierunku..

Re: "My"

: 06 sie 2018, 12:10
autor: endeven
Halo, Allan jest nastolatkiem, prosze nie oczekiwać, żę zrezygnuje z bycia nastolatkiem, by poprowadzić mamę. na miłość boską :)

Re: "My"

: 06 sie 2018, 13:26
autor: Flux
Trzeba jedno ustalić. Edyta sama się tak prowadzi. Najwyraźniej taki model kariery jej odpowiada. Cięcie kosztów, maksymalizacja zysków. Możliwie najmniejszy nakład pracy własnej. Sama dobrała sobie takich współpracowników a nie innych. Z ich pomocą jest w stanie wmówić sobie prestiż, poważanie, profesjonalizm, sukcesy, tytaniczną pracę którą ponoć wykonuje. Górniak ma dość oczekiwań, wielokrotnie dała nam to do zrozumienia. I tak jak ona oszukuje swoich fanów, tak najbliższe otoczenie okłamuje ją. Umacnia iluzoryczną bańkę. Buduje jej poczucie elitarności. Łechce ego. Nic w tym temacie nie zmienia się od lat. Tylko tyle, że diwa jednak jakby mniej się z tym kryje. Nie dba o teledyski, wprost mówi że albo będzie pracować z najlepszymi (w swoim pokrętnym rozumieniu) lub wcale. Święty Boże nie pomoże, skoro Służebnica Pańska ma dość męczeńskiej posługi. Jest wolna, nikt jej nie zmusi ale też nikt za Edytę tego nie zrobi. Stała się bardziej samodzielna, uniezależniła od kontroli, czy to Kubiaka czy Krupy czy kogokolwiek innego. Nawet z okładki do nas wołała: "wybrałam wolność!". Wolność ma jednak swoją cenę i nie wynosi 0,99 zł jak wspomniany wywiad dla czytelnika. Trudno, żeby Allan kwestionował wybory mamy na tym etapie. Relację mają raczej dobrą, widzi rodzicielkę szczęśliwą na plaży w Santa Monica lub w studio telewizyjnym. I tak ma dość ciężko będąc dzieckiem takiej gwiazdy. Tylko Edyta może sobie pomóc. To kwestia przyjętej postawy.

Re: "My"

: 06 sie 2018, 16:57
autor: Kamui Shiro
Nie przypominam sobie zadnych "perelek" na tym albumie, ot stertka nieporywajacych, mialkich kompozycji dance z pretensjami do czegos wiecej, niestety bez pokrycia w rzeczywistosci. Przy duzym wysilku mozna znalezc jedna czy dwie piosenki, dla ktorych warto bylo w ogóle odtworzyc plyte… ale to za malo, by takowa wydawac! Oczywiscie fan zawsze znajdzie cos dla siebie i pozaluje, ze diwa nie cisnela wiecej ze slabego materialu - wedlug mnie reakcja na rynku odzwierciedla poziom propozycji. Mogla w sumie wydac reedycje przy okazji Your High.

Re: "My"

: 06 sie 2018, 20:59
autor: Piter
endeven pisze:Edyta jest przez ludzi nielubiana, zwyczajnie z niej się drwi i kpi, nie ma żadnego szacunku, a dla młodziezy jest karykaturą. Żadne przeboje i promocje tu nie pomogą, póki wizerunek medialny sie nie zmieni. Ile lat można to wałkowac na forum.

meh

Im więcej czasu mija i mnie zdaje się pustakiem z nadmuchanym ego. Artystycznie niewiele ma do zaoferowania. Brak jej wizji, strategii. Kiedyś wydawała mi się boginią, teraz odnoszę wrażenie, że tak wyglądały jej pijar i marketing. Dorabianie ideologii, wielkie słowa. Prawda jest coraz bardziej naga i przykra.

Re: "My"

: 11 sie 2018, 0:24
autor: Skyfury
Orientuje się ktoś z Was, kiedy pojawił się album My na spotify? czy był on dostępny od samego początku, a może pojawił się z pewnym opóźnieniem?

Re: "My"

: 11 sie 2018, 1:13
autor: ray
Od początku.
23 lutego 2012 Estratos napisał na forum:
Estratos pisze:Cyfrowa wersja albumu jest dostępna w Spotify (bez żadnych bonusów). Remix OTR podpisany jest jako: "Africa-Beat-Heart MY (remix)"

Wtedy jeszcze Spotify nie działało w Polsce, na początku "My" było dostępne tylko za granicą.

Re: "My"

: 12 sie 2018, 13:29
autor: Skyfury
Do dziś w Spotify odsłuchano utwory z tego albumu 572 398 razy. Gdyby obowiązywał wcześniejszy system sprzedaży i o ile My by się na te zasady łapało (2500szt. streamów = 1 sprzedany album) to na konto My wpadłoby niecałe 230 sprzedanych albumów

Re: "My"

: 28 sty 2019, 22:54
autor: keraj
Czy jest szansa że można gdzieś obejrzeć materiał z Empiku z premiery "My", który był później wyemitowany w programie "kawa czy herbata"??? Ten, który jest wrzucony na forum niestety nie działa. :(

Re: "My"

: 29 sty 2019, 16:36
autor: ediva
Za dwa tygodnie minie siedem lat od wydania albumu MY ;( To najdłuższa przerwa wydawnicza w karierze Edyty... Pomiędzy EKG i MY przerwa wynosiła pięć lat - wówczas Edyta obiecała fanom, że nie będą musieli tak długo czekać na kolejny album. Jak się okazało, przyszło nam czekać o wiele dłużej, a ten rok raczej nowej płyty nie przyniesie ;(

Re: "My"

: 29 sty 2019, 17:18
autor: Steffie
Gdyby sie za to zabrala, to by nagrala nowy material i wydala nawet w tym roku. ;)
Jest tyle mozliwosci - dajmy na to covery - piosenki, ktore lubil jej dziadek, babcia, jesli nie ma jak wydac premierowego materialu, albo piosenki, ktore lubi Allan, albo jazzowe standardy, albo swoje akustycznie - jest mnostwo mozliwosci, ale trzeba chciec. Kase tez by na pewno znalazla. Pamietam do dzis te premiere "My" w Empiku. Moglaby powtorzyc te emocje dla siebie i dla fanow. :edi:

Re: "My"

: 29 sty 2019, 18:26
autor: niuto
Jeden plus jest taki, że Edyta chociaż nie zapowiada już płyty z nowym materiałem. Przynajmniej nie ma na co bez sensu czekać.

Re: "My"

: 29 sty 2019, 18:48
autor: spot_me
Edyta ma glowe do interesow jak malo kto w branzy wiec wie, ze kazda wydana przez nia plyta w obecnych czasach bedzie oznaczala kleske sprzedazowa, a wiec i wizerunkowa, a tego Edyta z pewnoscia nie chce. Przeciez musi utrzymac status najwiekszej polskiej divy.
Sytuacja troche patowa. By utrzymac status artysty wypada wydac w koncu cos nowego, jednak by zachowac (coraz bardziej dyskusyjny) tytul 'the best', a wiec i wysokie stawki, jednak lepiej nie wydawac zadnego albumu :-)
Plyta 'My' byla najslabszym wydawnictwem Edyty pod wieloma wzgledami wiec nauczona doswiadczeniem nie kwapi sie do powtorki.
Po ostatnich naglowkach przydalby sie Edycie jakis konkretny sukces na polu muzycznym.
W to, ze bedzie to mialo miejsce w USA nikt juz nie wierzy.
Jakie sa szanse, ze jej kolejna plyta bedzie tak dobra ze sprzeda sie w przyzwoitym nakladzie, a jednoczesnie zadowoli i fanow i krytykow? Raczej mission impossible.