Strona 321 z 321

Re: "My"

: 14 lut 2020, 20:54
autor: ray
"Przez 8 ostatnich lat Polki i Polacy" nie doczekali się nowej płyty Edyty Górniak. :lol3:

Re: "My"

: 14 lut 2020, 20:59
autor: Kamui Shiro
Pamietam, jak kilka lat temu wrózylem na forum, ze wyda moze w 2018... i wydawalo mi sie wtedy, ze nie jestem zbyt optymistyczny.
Minelo pare lat i chyba powoli "swiat" zapomina, ze miala cos wydac. Good for her

Ogólnie takie przerwy nie sa czyms niesamowitym w przypadku piosenkarek pop (np. Toni Braxton), ale jak na skale gwiazdorstwa i talentu Edyty - troche dziwne - tym dziwniejsze przy calej presji, jaka sama narzucila pianiem latami o rozmaitych projektach. Udowodnila, ze jest niezrównowazona, no i tyle.

Re: "My"

: 15 lut 2020, 9:13
autor: IgaAga
Pamiętam jak się odgrażała, że już się nie zatrzyma po odejściu od Krupy :lol3: :lol3: :lol3:

Re: "My"

: 15 lut 2020, 17:29
autor: Kamui Shiro
Pod pewnymi wzgledami faktycznie sie nie zatrzymala xD

Re: "My"

: 21 lut 2020, 15:44
autor: Pawel
Szkoda, że tak wybitny talent płodzi płyty tak rzadko, z takim trudem. Albo może po prostu nie chce.
Mogłaby nagrywać tak po prostu, niekoniecznie komercyjnie, zostawiać po sobie piękne piosenki i poszerzyć dorobek artystyczny. ;(

Re: "My"

: 22 lut 2020, 16:46
autor: Marek
To już 8 lat :shock: Czytając Wasze wpisy faktycznie przypominam sobie jak mówiła, że ma bardzo cierpliwych fanów bo nagrywała tak rzadko i teraz będą płyty wydawane częściej, nawet dwie do roku.... Coś takiego było mówione. Obiecanki .....

Re: "My"

: 23 lut 2020, 7:18
autor: Kopaneek
Przypomniało mi się, że przed premierą MY napisałem na Edyty FB komentarz: "widziMY się (dzień tygodnia)" i to był pierwszy komentarz, który polajkowala w swojej karierze. :ha: :ha: :ha:

Tak, płyta miała być raz na dwa lata.

Pamiętam też, że w Warszawie do Empiku przyszedł pan z kartką, na której napisał coś w deseń, że ma słaby repertuar i czeka na lepszy. Edyty oczywiście to nie wzruszyło i odpowiedziała mu w swoim stylu, że świat obfituje w wiele możliwości - w domyśle było to eleganckie śpie*dalaj. :lol3:

Re: "My"

: 23 lut 2020, 12:56
autor: Angie29
Ale niech Edzia ma swój słaby repertuar ale niech jest w pełni sobą w tym. Niech nagra co jej w duszy gra a nie co modne lub co wypada. Niech to będą smety niech to będzie nawet Metal ale ma być w tym autentyczna. Tego mi w niej braknie. Taka Dorota Osinska tworzy co chwilę nowa płytę, trochę na jedno kopyto bo mam wrażenie iż od lat słucham jednych nagrań ale jest w tym sobą, ciągle nagrywa, koncertuje, szanuje ludzi. Edyta w tym się zatraciła, stała się celebrytka która chce kasy za programy, łatwa kasę w milionach. Niektórzy uważają iż przemawia we mnie zazdrość bo nie rozumieją mojego przesłania ale właśnie gdyby Edyta była sobą nie celebrytka nagrywała nawet słaby materiał ale taki jak w duszy jej gra, dała koncerty jak Sylwia Grzeszczak, wychodziła na podpisy do ludzi, nie podnosiła tak wysoko głowy jak Mariah Carey to mogłaby grać w reklamach, programach za miliony i ani mnie ani połowie ludziom by to nie przeszkadzało bo na 1 miejscu byłaby artystka z krwi i kości a na 2 miejscu marketingem w żywym wydaniu. Niestety moje resztki szacunku za to wszystko co robi obecnie już umierają i mogę sobie tylko gdybać i mówić jak to by było. Szkoda wielka bo byłaby na innym miejscu niż jest teraz.

Re: "My"

: 23 lut 2020, 21:24
autor: ediva
Trzeba jednak docenić MY, bo to prawdopodobnie ostatnia płyta w karierze Edyty. Jeśli nawet nagranie płyty akustycznej ze znanymi przebojami sprawia jej problemy, to o albumie z premierowym materiałem nie ma nawet co marzyć.

Re: "My"

: 23 lut 2020, 23:42
autor: Flux
Nie całkiem się ten krążek udał, ale zwiastował zgoła nową sytuację w karierze Górniak - wzrost świadomości artystycznej, obranie pewnego spójnego kierunku. Pomysł, którego nie miała od debiutu. Bo choć wciąż były to "piosenki o różnym kolorycie i na różną pogodę", miały jednak wspólną bazę. Edyta na lewo i prawo trąbiła (na długo przed zrobieniem prawa jazdy), że stała się artystą niezależnym. Tak niezależnym i niszowym, że promocję uznała za całkowicie zbędną. Nie wypadało się chwalić, zwłaszcza w obliczu śmierci Whitney Houston, w wyniku czego album przepadł. Przymiarka, która znalazła krótkie rozwinięcie z Dustplastic. Czasami wracam do tej płyty, jednak w całości niezwykle rzadko. Może gdyby postawa samej zainteresowanej była ciut inna i obroniła te kawałki na żywo przez te osiem lat...

Re: "My"

: 24 lut 2020, 0:25
autor: ray
Na Obudźcie mnie live trzeba było poczekać aż do 2015, do trasy "Love 2 Love".
Na Taflę live trzeba było poczekać aż do 2018, do trasy akustycznej.
Może więc doczekamy się jeszcze kiedyś na przykład Dzisiaj dziękuję live. :)

Re: "My"

: 09 paź 2020, 18:28
autor: audarya
ediva pisze:Trzeba jednak docenić MY, bo to prawdopodobnie ostatnia płyta w karierze Edyty. Jeśli nawet nagranie płyty akustycznej ze znanymi przebojami sprawia jej problemy, to o albumie z premierowym materiałem nie ma nawet co marzyć.


Mam swoich ulubiencow na innych plytach, a Dotyk to Dotyk, wiadomo, natomiast okazuje sie, ze MY to moj drugi ulubiony album, nie polubilam go od razu. Dyskografie sprzedalam dla WOŚP swego czasu, stary Dotyk odkupilam, a MY jest nadal na polce. Tez mi sie wydaje, ze moze juz nastepnej nie bedzie... a przydalaby sie no konpilacja utworow wydanych tylko na singlach lub roznych innych wspolprac, nie pogardzilabym :-)

Re: "My"

: 09 paź 2020, 18:47
autor: wodawodnista
"My" jako album zawsze się obroni, bo jest na nim sporo piosenek po angielsku, a Edyta łatwiej się broni po angielsku. Nie rozumiem zachwytów nad "Nie zapomnij", bo to moim zdaniem bardzo wtórna i nudna ballada, w zamian za to "Obudźcie mnie" jest świetne :edi:

W sumie to najbardziej lubię Consequences.

Re: "My"

: 09 paź 2020, 21:47
autor: betka
Po tylu latach rzeczywiście "My" się broni. Również nie polubiłam tej płyty od razu ale najczęściej wracam do niej właśnie ( i do płyty świątecznej). Szkoda, że tak mało nowego materiału oddaje nam Edyta ale już chyba wszyscy się z tym pogodzili. Kto jeszcze ma nadzieję? U mnie trochę się tli. Może Ula Dudziak ją zainspiruje?