Anita Lipnicka

O polskich wokalistkach, wokalistach i zespołach. Muzyka polska. Zapraszamy do dyskusji!
Awatar użytkownika
Gosia1423
Moderator
Moderator
Posty: 597
Rejestracja: 06 cze 2010, 19:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Gosia1423 » 14 sie 2019, 23:53

Występ w Sopocie podobał mi się. Widać było, że jest wzruszona, jak przyjęła ją publiczność. Skromna, skoncentrowana na tworzeniu muzyki. Trochę jakby zatrzymała się w latach 90. Nowe aranżacje spowodowały, że publiczność nie usnęła :PP

Awatar użytkownika
Flux
Że kim ja jestem?
Że kim ja jestem?
Posty: 5293
Rejestracja: 26 kwie 2009, 11:03
Lokalizacja: Polska

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Flux » 15 sie 2019, 0:05

Anita Lipnicka zachwyciła odważną fryzurą na festiwalu w Sopocie!
https://www.tvn.pl/wideo/anita-lipnicka ... 242,n.html

Obiecująca ta OdNowa. Czekam na efekt finalny w postaci krążka.

Awatar użytkownika
ediva
Linger
Linger
Posty: 894
Rejestracja: 17 mar 2014, 18:55
Ulubiony album: Nie Wiem Kiedy
Ulubiona piosenka: Nie Wiem Jak
Lokalizacja: Majami Bicz

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ediva » 15 sie 2019, 13:59

Anita w bardzo twarzowej fryzurce zaskoczyła wszystkich jako królowa muzyki tanecznej! "Zanim Zrozumiesz" i "Piosenkę Księżycową" ubrała w taneczne bity i brzmienia syntezatorów, podrygując rytmicznie pośród wyginających się zmysłowo tancerzy. :shock: Trzeba przyznać, ża mało kto się tego po niej spodziewał, a to dopiero zapowiedź całej płyty w takim klimacie...
Tym bardziej dziwi ta metamorfoza, gdy przypomnimy sobie słowa Lipnickiej na temat Modern Rocking Chylińskiej:

- Jest jednak dla mnie coś desperackiego w tej metamorfozie, jakiś lekki fanatyzm, cechujący na przykład nowo nawróconych w wierze. Skoro to jest ta prawdziwa Agnieszka, kim była Chylińska? Nie dostrzegam tu naturalnej ciągłości. Ona nie tyle straciła twarz, co własną tożsamość. Teksty są miałkie i cała płyta podobnie. Muzycznie, w moim odczuciu, wykonała mega krok w tył, a nie do przodu.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2925
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 21 sie 2019, 2:50

A ja w ogóle nie uważam tego albumu "OdNowa" za pójście Anity w komercję i za hipokryzję po krytyce Chylińskiej. Przecież to będzie tylko okolicznościowy projekt z okazji 25-lecia jej kariery. Równolegle Anita będzie miała kolejne koncerty "Cohen i kobiety".
"Modern rocking" Chylińskiej to było jednak coś innego - album z premierowym materiałem wydany po dłuższej przerwie w kompletnie innym stylu od tego, co Agnieszka wydawała wcześniej. A "OdNowa" to będzie raczej coś na kształt "XV" Justyny, tylko bardziej przystępne dla przeciętnego słuchacza. Anita odpisała jednemu z fanów na Facebooku:
Anita Lipnicka pisze:Tak, na płycie „OdNowa”! Już we wrześniu. Dużo starych piosenek w bardzo nowoczesnych aranżacjach w interpretacji 8 producentów reprezentujących różne pokolenia i style muzyczne.


Anita bardzo mi imponuje pracowitością. W 2017 wydała dwie płyty, do końca 2018 była w trasie promującej "Miód i dym", w międzyczasie miała też koncerty "Cohen i kobiety", przez pierwszą połowę tego roku była w trasie akustycznej, a teraz we wrześniu wydaje album "OdNowa". :klaszcze:

Cały koncert akustyczny Anity w Szczecinie jest tutaj:
-> Blackout w Radiu Szczecin - Anita Lipnicka
Ona tutaj śpiewała nie tylko swoje piosenki, ale też wiele coverów, np. Linger The Cranberries czy Nothing compares 2 U Prince'a / Sinéad O’Connor.

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
No more drama
No more drama
Posty: 3278
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Kamui Shiro » 22 sie 2019, 19:00

Czemu to, że ktoś wykonuje swój zawód (i to nie nasz), ma imponować? Niech nagrywa. Niestety jedyne, co ciekawe w tych nagraniach, to przeważnie jej maniera wokalna. Lekko irytująca i wtórna zresztą, takie zaciąganie niby po irlandzku - pewnie stąd chętnie śpiewa kawałki irlandzkich wykonawców. Zgrywa się w tym wywiadzie na temat Modern Rocking na kogoś, kto ma coś do powiedzenia o dobrej muzyce i tekstach, tymczasem sama generuje kichę za kichą. I nawet to przebojowe nie jest.

Ten nieszczęsny wywiad... Gdyby zobaczyła kogoś, kto jako nastolatek dajmy na to ubierał się na czarno w skórzane płaszcze i dżinsy z ćwiekami, a jako trzydziestolatek włożył różowy T-shirt, i nie wiem, beżowe chinosy, to by też biadoliła? Pewnie też, bo w końcu była modelką, to każdy musi znać jej wyspecjalizowane, wyniesione z wyżyn artyzmu i samorozwoju zdanie o dobieraniu ciuchów. Jest muzykantką, to niech każdy się dowie, co sądzi o pracy koleżanki z branży. Nawet się nie pofatygowała zastanowić nad powodem uproszczeń/umileń w muzyce i tekstach Agnieszki. A zazdrość czy też po prostu negatywność aż zżera.

Włączyłem remiks Piosenki księżycowej - słaby, a to wszak jedna z jej starych piosenek, które są wciąż kultowe i się bronią, zresztą zasługa Varius Manx bardziej niż jej. Komentarze mówią same za siebie.

Włączyłem z ciekawości, co mnie omija, Ptaśka, sprzed chyba paru lat (normalnego teledysku brak, czemu?). Ojej, jakie to nudne, wymęczone, pretensjonalne, a w sumie o niczym. Mogłaby mieć taki wypełniacz na albumie, ale jeśli to idzie na single, to już nawet albumu nie sprawdzę. Nadal mnie coś omija? Nagrała ostatnio coś wartościowego, co ludzie chcą słuchać? Jakiś wybitny tekst, kamień milowy w karierze? Wszystko się może zdarzyć, ale ta kobieta jednak śmieszna zdeczka jest.

Stukus
Hope for us
Hope for us
Posty: 22
Rejestracja: 08 lis 2018, 1:29
Ulubiony album: Edyta Gorniak
Ulubiona piosenka: Perfect Heart
Lokalizacja: Polska

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Stukus » 22 sie 2019, 23:34

Ptasiej Anity Lipnickiej przez 28 tygodni utrzymywał się na liście radiowej Trójki. Dotarł aż do 2 miejsca, więc chyba piosenka nie była nudna, wymęczona i pretensjonalna. Kamui Shiro polecam Ci posłuchać całej płyty,, Miód i dym", w moim przekonaniu jednej z najlepszych płyt Anity.

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
No more drama
No more drama
Posty: 3278
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Kamui Shiro » 23 sie 2019, 0:12

Nigdy nie byłem fanem Trójki. Trzymają przeważnie oczywiście pewien poziom, ale to że coś tam się długo trzyma, nie świadczy że musi być super. Sam oceniam, czy coś jest [w mojej osobistej skromnej opinii, rzecz jasna] ciekawe muzycznie, tekstowo itd. Nie potrzeba do tego radiowych statystyk. Co kto lubi, poznałem 2 piosenki z tej płyty i mi się nie spodobały. Która jest Twoja ulubiona? Słuchanie albumu wykonawczyni, której nie lubię, to dla mnie zbyt wiele :<

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2925
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 23 sie 2019, 0:18

Kamui Shiro pisze:generuje kichę za kichą.

Skoro nie przesłuchałeś jej ostatniej płyty, to nie wiem, skąd taki wniosek. :PP

Kamui Shiro pisze:Nawet się nie pofatygowała zastanowić nad powodem uproszczeń/umileń w muzyce i tekstach Agnieszki. A zazdrość czy też po prostu negatywność aż zżera.

To było prawie 10 lat temu. Anita później przyznała, że żałuje tych słów. Ona wtedy po prostu powiedziała szczerze, co myśli, nie przewidziała konsekwencji. Najważniejsze, że wyciągnęła wnioski i teraz już nie popełnia takich błędów.

Kamui Shiro pisze:Włączyłem remiks Piosenki księżycowej - słaby, a to wszak jedna z jej starych piosenek, które są wciąż kultowe i się bronią, zresztą zasługa Varius Manx bardziej niż jej. Komentarze mówią same za siebie.

Czy ja wiem, czy to bardziej zasługa Varius Manx niż jej... Ona napisała tekst, a Janson - muzykę.

Jak już zauważył Stukus, Ptasiek odniósł duży sukces na Liście Przebojów Trójki, poza tym ma aż 1,2 mln odtworzeń na Spotify.
I ja również polecam pytę "Miód i dym". Ptasiek, Raj, Lot anioła i Whiskey song - <3

Stukus
Hope for us
Hope for us
Posty: 22
Rejestracja: 08 lis 2018, 1:29
Ulubiony album: Edyta Gorniak
Ulubiona piosenka: Perfect Heart
Lokalizacja: Polska

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Stukus » 23 sie 2019, 1:00

Kamui Shiro pisze:Nigdy nie byłem fanem Trójki. Trzymają przeważnie oczywiście pewien poziom, ale to że coś tam się długo trzyma, nie świadczy że musi być super.

Zgadzam się z Tobą, że jeżeli coś długo utrzymuje się na listach przebojów, to wcale nie musi być super. To oczywiste :) Jeżeli o mnie chodzi, to lubię słuchać Trójki, co roku jeżdżę na Męskie Granie i dzięki tej stacji poszerzam swoje horyzonty muzyczne. Tak mi sie przynajmniej wydaje :roll: Ale wracając do Anity to moje ulubione piosenki to: ,,Jak Bonnie i Clyde" i ,,Z miasta" Anita do obu napisała słowa i muzykę. Anita nie jest piosenkarką siłową, ale jest myślącą i niezależna artystką.

Ray w zeszłym roku byłem na koncercie Anity i przy ,,Whiskey song" zrobiła taki klimat, że poczułem się jak na mocno zakrapianej imprezie :)

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
No more drama
No more drama
Posty: 3278
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Kamui Shiro » 23 sie 2019, 21:13

ray pisze: Anita później przyznała, że żałuje tych słów. Ona wtedy po prostu powiedziała szczerze, co myśli, nie przewidziała konsekwencji.



Ooo. A gdzie? Możesz podlinkować?


Ona napisała tekst, a Janson - muzykę.


Tekst w sumie nie jest jakiś nieziemski. Podejrzewam, że napisała teksty wielu hitów z nim, bo wiele z nich łączy coś pospolitego w poetyce, takie gimb emo.

Ray - kicha za kichą, mam na myśli single. Naprawdę, słuchasz każdego nielubianego wykonawcy cały album, zanim coś takiego stwierdzisz? Współczuję xD


Stukus pisze:Tak mi sie przynajmniej wydaje :roll: Ale wracając do Anity to moje ulubione piosenki to: ,,Jak Bonnie i Clyde" i ,,Z miasta" Anita do obu napisała słowa i muzykę. Anita nie jest piosenkarką siłową, ale jest myślącą i niezależna artystką.


Dużo artystów jest niezależnych mniej lub bardziej, myślę że trudno to ocenic. Jeśli ktoś brzmi dla mnie wtórnie, jakby kopiował coś zachodniego (no, country), to czy faktycznie mogę uznać to za niezależność?


Przesłuchuję te piosenki, Wasze ulubione. Hmm. Jak Bonnie i Clyde. Nie lubię takiego stylu - zwolnione tempo, wiem że rzewnie i chillowo, ale mnie to drażni i nudzi. Głównym plusem Bonnie i Clyde jest to, że jest to duet i że Makowiecki ma przyjemny głos do takich sennych mruczanek.
Nie wiem też zbytnio, jak ma się romantyczny mit Bonnie i Clyde do tej piosenki i jej tekstu, ponadto glamoryzowanie dla efektu pary morderców? Według mnie na nie.

Z miasta pamiętam, banał i nuda. Bardzo przewidywalny tekst, irytujący kozi bek (jej ulubiona maniera, ale niestety nie tańczy przy tym brzuchem jak Shakira xD).
Czy ona może czymś zaskoczyć? Chylińska zaskoczyła i choćby nagrała coś ewidentnie fatalnego, to przynajmniej nie skisła w starym sosie.

Lot anioła jako tako, nawet nawet. Muzycznie nic zaskakującego, ale słuchać się da. Jednak nadal nuda i huu huu zamiast konkretu, ale to i Raj najlepsze. Raj brzmi najżywiej, w koncu co innego. Jakby promowała płytę takimi piosenkami, to rozumiem. Nie jest to moja bajka, ale te 2 nie zostawiają mnie zirytowanym lub obojętnym.
Mam znajomą, lokalna grajka, przesympatyczna i skromna, która tworzy od podobnego czasu (90-te) w podobnym klimacie, ciekawe :d
Tekstowo wciąż: poprawnie, ale bez szału. I to samo w kwestii muzyki. Dlatego hejtuję, bo czemu ona hejtuje? :p

Jedyna piosenka Lipnickiej (oczywiscie nie znam wszystkich, dlatego chetnie przyjmuję propozycje do zmiany zdania), którą lubię, to Historia jednej miłości. Nic wielkiego, ale przyjemne.

Niech ktoś pisze sam teksty i muzykę, ale niech robi to mądrzej. Tu widzę takie udawanie "wyższych lotów", łatwość w pisaniu łatwych tekstów i nut oraz tendencje do sennego snucia się. Sos amerykański do mdłej buły. Szanuję, że ktoś lubi takiej muzyki i tekstów posłuchać, nie szanuję, że ich wykonawczyni odważyła się krytykować artystycznie innych.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2925
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 24 sie 2019, 2:52

Kamui Shiro pisze:Ooo. A gdzie? Możesz podlinkować?

W wywiadzie dla Onetu.
Voilà: https://kultura.onet.pl/muzyka/gatunki/ ... yc/8bf71ed
Kilka lat temu naraziłaś się fanom Agnieszki Chylińskiej, krytykując jej nowe wcielenie.

To była sztucznie nakręcona sprawa. Potem żałowałam, że w ogóle wyraziłam swoje prywatne zdanie na ten temat, sprowokowana przez dziennikarza. Zrobiła się wielka afera wokół tego, co Lipnicka myśli o nowej płycie Chylińskiej. Jakby to był nie wiadomo jakiej wagi news. Oczywiście chodziło tylko o tanią sensację. Trochę mnie to zdziwiło, bo na świecie tego typu wypowiedzi nie są niczym wyjątkowym – wystarczy zajrzeć do któregokolwiek z zachodnich magazynów muzycznych. Tam artyści swobodnie komentują dokonania innych, szczerze mówiąc, co ich ostatnio zainspirowało, urzekło czy rozczarowało. Tymczasem u nas wszystko wywraca się do góry nogami. Jedna mała wypowiedź, wyrwana z kontekstu, staje się nagle nagłówkiem całego wywiadu. Niby mamy wolność słowa, a jednak jest to wolność zgrabnie manipulowana przez media w zależności od rynkowych potrzeb. Dlatego teraz będę milczeć.


Kamui Shiro pisze:Tekst w sumie nie jest jakiś nieziemski.

Nie jest, ale pamiętajmy, że on wyszedł spod pióra osiemnastolatki. Anita niedawno napisała na Facebooku dłuuugi post o początkach swojej kariery i jest tam taki fragment o Piosence księżycowej:
Anita Lipnicka pisze:Ostatnia do kompletu dołączyła „Piosenka księżycowa”. Z tego, co sobie przypominam, Robert Janson zagrał mi ją u siebie w domu, już w trakcie nagrań płyty, twierdząc, że brakuje nam jakiejś chwytającej za serce ballady i że ma taki oto pomysł... Zaczęłam coś nucić do jego melodii, a że była wtedy noc, ten moment, ten klimat - pewnie stąd wziął się zaczątek idei, by lirycznie osadzić ten numer w klimacie kołysanki dla dorosłych. Gdy pisałam ten tekst potem w domu, do nagranego na taśmie bardziej zaawansowanego demo, wyobraziłam sobie tonący w mroku i ciszy pokój... jego śpiącego w pościeli... i ją, która leży obok, bezsennie wpatrzona w spokojną twarz ukochanego - tyle chciałaby mu powiedzieć, ale stać ją jedynie na to milczące wyznanie. Utwór ma w sobie duży ładunek emocjonalny, do dziś gdy go śpiewam na koncertach, zdarza mi się uronić łzę. W rzeczywistości napisałam go z myślą o swojej pierwszej wielkiej miłości - o Adamie, z którym schodziłam się i rozstawałam przez okres liceum. Piosenka pozornie jest gorącą obietnicą wspólnego życia, w rzeczywistości jednak jest to pożegnanie, utopijna wizja przyszłości, która nie była nam jednak pisana. Wszystko zostało stracone. Czułam się winna, zła, niedobra. Musiałam odejść, musiałam lecieć. Świat mnie wołał...


Kamui Shiro pisze:Raj brzmi najżywiej, w koncu co innego. Jakby promowała płytę takimi piosenkami, to rozumiem.

Właśnie Raj promował jej ostatnią płytę i akurat ze wszystkich czterech singli poradził sobie najsłabiej i na Liście Przebojów Trójki, i na YouTube, i na Spotify. :PP

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
No more drama
No more drama
Posty: 3278
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Kamui Shiro » 24 sie 2019, 11:51

Piosenka księżycowa - jest to emocjonalny i "z młodej piersi się wyrwało" tekst, lubię go wraz z piosenką, ale nie jest to nic lepszego od tekstów na Modern Rocking. Prosty, szczery - tak powinno być, nie wiem, czemu więc miała pretensje do Agi. Że chce, by ją miał? :d

Co do wywiadu - dzięki za cytat, ale spodziewałem się innego żalu za jej słowa. Anita nie cofnęła poglądu, tylko podkreśliła, że miała prawo go wyrazić i że nie ma o co robić halo. Nie wiem, w jakim świecie żyje, że zdziwił ją rozgłos. Polska branża jest mała, too nie Hamerykaaaa. Krytykowanie pracy koleżanki z branży jest źle odbierane niezależnie od zawodu, a już zwłaszcza, jak koleżanka osiąga sukcesy, o jakiej krytykantce może się tylko pomarzyć, lecz się nie zdarzy.

Anita Lipnicka pisze:Gdyby nie alkohol, nie napisałabym ani pół piosenki w swoim życiu


Dobry materiał na idolkę. Brawo.
Może dlatego te piosenki są tak często kiepskie? I stąd ten jad?

Cały wywiad mi się nie otwiera. Vena amoris? Co to była za płyta? Pierwsze słyszę, ech.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2925
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 26 sie 2019, 1:36

Kamui Shiro pisze:Cały wywiad mi się nie otwiera.

Mnie się otwiera. Nie wiem, czemu u Ciebie jest problem.

Kamui Shiro pisze:
Anita Lipnicka pisze:Gdyby nie alkohol, nie napisałabym ani pół piosenki w swoim życiu

Dobry materiał na idolkę. Brawo.
Może dlatego te piosenki są tak często kiepskie? I stąd ten jad?

To cytat wyrwany z kontekstu. W wywiadzie jest więcej na ten temat:
W materiale z kręcenia twojego najnowszego teledysku "Hen Hen" słyszymy jak mówisz, że gdyby nie alkohol, nie napisałabyś w swoim życiu nawet połowy piosenki…

To był taki mały żarcik, zupełnie niezobowiązujący, potem wmontowany w film i wyrwany z kontekstu. Prowadziliśmy akurat z ekipą teledysku rozmowę o tym, że używki jakoś wpisują się w zamęt twórczy. Wielu muzyków, dziennikarzy czy filmowców zmaga się na przykład z tematem papierosów – obraża się na nie i rzuca, a potem przy pierwszej okazji, gdy wzrasta poziom adrenaliny i kreatywności, na nowo je "podnosi". Sama okazyjnie palę i nie potrafię się tego brzydkiego nawyku wyzbyć.

A alkohol pijasz?

Czasem, jak każdy człowiek, lubię spróbować czegoś innego niż sok owocowy: czerwonego wina albo dobrej whisky. Nie przepadam natomiast za wódką. A gdy jestem w ciepłych krajach, sięgam po lokalne piwo, najlepiej lekkie. Ot, cała historia.


Kamui Shiro pisze:Vena amoris? Co to była za płyta? Pierwsze słyszę, ech.

A od czego są wujek Google i ciocia Wikipedia? ;-)
"Vena Amoris" to płyta Anity z 2013, jej pierwszy polskojęzyczny album po 13-letniej przerwie. Promował go tylko jeden klip:
-> Anita Lipnicka - Hen Hen (official video)
Słychać, że to było już coś zupełnie innego niż jej piosenki sprzed współpracy z Porterem.

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
No more drama
No more drama
Posty: 3278
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Anita Lipnicka

Postautor: Kamui Shiro » 26 sie 2019, 11:03

Jeej, nie załamuj mnie xD oczywiście że sprawdziłem na Wiki. Jestem zdziwiony, że taka niby znana artystka - ok, ja nie śledziłem wtedy prawie cale nowości, a ogólnie słabo śledzę - jednak żeby w ogóle nic na ten temat do mnie nie dotarło? :lol: cóż za niszowość.
Hen hen, hej hej, co te nasze dziewuszki tak zaciągają xD
Wydaje mi się, że chcesz każdą mniej udaną wypowiedź Lipnickiej wybronić - a raczej, że ona by chciała, ale to nie wychodzi. Nagadała, że tworzy na używkach, to nie ma co tego łagodzić. Chlapie jęzorem, nie myśli. Tak samo ta piosenka o whisky. No, lubi dziewczyna na tym jechać, lubi. Mało mamy w PL alkoholizmu, warto temu dokładać uroku, chwalić się? Niby artyście wolno więcej, ale tu już nawet nie czepiając się tej piosenkarki (czepiam się programowo, tak), ostatnio jestem szczególnie wrażliwy na promowanie w mediach używek - od papierosów po twarde dragi.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2925
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Anita Lipnicka

Postautor: ray » 27 sie 2019, 3:44

Kamui Shiro pisze:Nagadała, że tworzy na używkach, to nie ma co tego łagodzić. Chlapie jęzorem, nie myśli. Tak samo ta piosenka o whisky. No, lubi dziewczyna na tym jechać, lubi. Mało mamy w PL alkoholizmu, warto temu dokładać uroku, chwalić się?

Anita 6 lat temu na planie klipu do "Hen, hen" zażartowała, że gdyby nie alkohol, nie napisałaby w życiu nawet pół piosenki, i tyle. A Whiskey song to lekka pioseneczka w stylu country idealnie zamykająca jej ostatnią płytę.
Idąc Twoim torem myślenia, powinniśmy potępić Riedla za Whiskey, Rynkowskiego - za Wypijmy za błędy, Wiśniewskiego - za Wypijmy za to! i Babski świat, a Kayah - za Prawy do lewego. ;-)

Widać, że Ty po prostu nie lubisz Anity. :PP
A co powiesz o jej występie w Sopocie? Link jest kilka postów wyżej.
To był pierwszy dłuższy występ Anity w TV od lat, moim zdaniem, bardzo udany, jeden z najlepszych występów na całym festiwalu. I jeszcze to wzruszające Sto lat od publiczności...
Uważam jednak, że ona w krótkich włosach wygląda niekorzystnie, po prostu starzej.


Wróć do „Muzyka polska”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość