Mandaryna

O polskich wokalistkach, wokalistach i zespołach. Muzyka polska. Zapraszamy do dyskusji!
Awatar użytkownika
fookmetoo
If I give myself (up) to you
If I give myself (up) to you
Posty: 290
Rejestracja: 03 paź 2017, 14:28
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Magiczne ognie
Lokalizacja: Elbląg

Re: Mandaryna

Postautor: fookmetoo » 31 sty 2018, 22:43

Jej stare występy na różnych festiwalach, koncertach i programach tv mają w sobie to coś czego nie miał w PL nikt swego czasu, sceniczną charyzmę i pomysł. Do tego wykonanie całego show było na dobrym poziomie, Groove Coverage, September, Cascada itp.

W PL brakuje muzyki dance nie wpadajacej w disco polo, Mandaryna dobrze wypełniała tą lukę. Poza tym, nie każdy musi robić ani być ambitnym megatalentem udzielającym filozoficzne wywiady dla CGM.

"Here I Go Again" było wydane jako singiel radiowo-klubowy w Niemczech itp.

Awatar użytkownika
niuto
Lunatique
Lunatique
Posty: 2653
Rejestracja: 20 maja 2007, 13:36
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: Nie proszę o wicej
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Mandaryna

Postautor: niuto » 31 sty 2018, 23:50

Mandaryna zawsze była śpiewającą tancerką i komuś zdrowo odbiło, żeby egzekwować od niej talent wokalny wyższego rzędu i wyśmiewać ją, iż go nie posiada.


Nie, Mandaryna nie była śpiewającą tancerką tylko tancerką, której mąż miał mnóstwo hajsu i po prostu kupił jej nagranie płyty.

Mandaryna miała hity (kultowe), była i jest nadal gwiazdą, a kiedyś idolką sporej części młodzieży (i nie tylko)


Jakiej młodzieży? Niegdysiejsza młodzież, która słuchała Mandaryny dorosła, a dla dzisiejszej młodzieży Mandaryna to HABA a nie gwiazda dance :)

To sympatyczna babka, ale robienie z niej ikony muzyki minionych czasów i "artystkę", która nadal ma wielu fanów jest śmieszne. A jeśli miarą jakości mają być występy na poziomie Cascady czy Groove Coverage to ja dziękuję bardzo. Mandaryna, jak i Ich Troje występowała z rozmachem jak na polskie warunki, ale zawsze było to pozbawione jakiegokolwiek smaku. Tancerka z niej też raczej średnia była - trochę wyższy poziom od "tancerzy" obecnych gwiazd disco-polo.

"Here I Go Again" było wydane jako singiel radiowo-klubowy w Niemczech itp.


Super, ale o czym to ma świadczyć. Wiśniewskiego było wtedy na to stać. Owszem trzeba przyznać, że jak na tamte czasy szczególnie druga płyta była nieźle wyprodukowana i teledyski też dawały radę.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2780
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Mandaryna

Postautor: ray » 01 lut 2018, 0:55

Kamui Shiro pisze:uważam, że za mocno jej się oberwało za Sopot i że jest niedoceniona. Także jako wokalistka zresztą

:shock:
Niedoceniona jako wokalistka to jest na przykład Justyna Steczkowska, ale na pewno nie Mandaryna.
I nie denerwuj się, że wspomniałem o Britney. Gdyby mi ktoś zadał zagadkę: "Ma blond włosy, dwoje dzieci i zawsze śpiewa z playbacku. O kim mowa?", to nie wiedziałbym, czy mam wskazać Britney czy Mandarynę, bo ten opis idealnie pasuje do ich obu. ;-)

niuto pisze:Zgadzam się i nie zgadzam. Nie bardzo trafia do mnie taki tok myślenia, że jak rozpadło się jej małżeństwo i choruje na cukrzycę to w sumie należy jej się muzyczna kariera. Rozwody i choroby to codzienność zdecydowanej większości społeczeństwa. A to, że nie krytykuje koleżanek z branży jest wynikiem tego, że ona nie ma na ten temat nic do powiedzenia. No bo niby jak Mandaryna ze swoim "talentem" i "dorobkiem" może pouczać jakąkolwiek czynnie działającą wokalistkę w kraju.

Nie zrozumieliśmy się. :)
Nie napisałem, że przez to, że Mandaryna dużo przeszła, należy jej się muzyczna kariera. Chodziło mi o to, że życzę jej, by jej się wiodło, tym bardziej, że ona wydaje się być naprawdę dobrym człowiekiem. Jeżeli chce wrócić z nową piosenką czy może nawet płytą, to będę za nią trzymał kciuki.
Ale ten obecny szum wokół powrotu Mandaryny wydaje się jednak trochę na wyrost:
Mandaryna pisze:Na razie będą tylko koncerty. Potem pomyślę co dalej. Może zorganizuję konkurs na nową piosenkę dla siebie?


Kamui Shiro pisze:Mandaryna była jurorką w programie Shibuya

:nienie: Jurorkami były tam: Doda, Gosia Andrzejewicz i Ania Wyszkoni.

Nazywanie Mandaryny gwiazdą byłoby przesadą. Ale "gwiazdka" to już dobre określenie. I nie porównywałbym jej do mamy Kisio czy sióstr Godlewskich, tylko na przykład do Marzii Gaggioli. :)

Awatar użytkownika
niuto
Lunatique
Lunatique
Posty: 2653
Rejestracja: 20 maja 2007, 13:36
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: Nie proszę o wicej
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Mandaryna

Postautor: niuto » 01 lut 2018, 12:13

Porównując Mandarynę do Godlewskich czy Kisio nie miałem na myśli ich dokonań muzycznych, bo tylko Mandaryna ma takowe jak dotąd. Chodziło mi o sposób ich funkcjonowania w Internecie. Mandaryna jak one jest w tej chwili po prostu bohaterką memów z tekstami "Haba" i "Czy znacie ewrynajt". Tzn. nikt tak naprawdę na jej muzykę nie czeka a chce się po prostu pobawić i ponabijać :)

Ale jak najbardziej też jej na swój sposób kibicuję. Niech każdy robi to, co sprawia mu radość :)

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
Ready for love
Ready for love
Posty: 3174
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Mandaryna

Postautor: Kamui Shiro » 02 lut 2018, 1:40

"Nikt", "zawsze" i "każdy"... generalizować nie można.
Mnie np. miło zaskoczyły jej nowsze nagrania, więc czekam na więcej, memy mnie nie obchodzą. Zatem już nie nikt. Miała tylu fanów i słuchaczy w latach 2004-2007,że choć ich ilość ma prawo dążyć ku zeru, to na pewno ktoś też został.Niech sobie jest ten szum wokół jej powrotu, komu to przeszkadza? Fajnie, że jej się chce.

Ray, gratuluję, jakiż ty jesteś błyskotliwie dowcipny. Nie wnikam, skoro ci potrzebne te kawały o Spears i Mandarynie, ale nie możesz ściemniać(w obu przypadkach), że coś 'zawsze', jak nie zawsze. Nie jesteś w stanie mnie zdenerwować i prosiłem: nie kontynuujmy, bo mi na tym nie zależy.

Oczywiście że nie taka wokalistka i nie aż taka niedoceniona jak twoja święta Jusia krulowa :roll: Jednak chodziło mi o to, że tradycyjnie i popularnie przedstawia się ją jako synonim najgorszych (nie)możliwości wokalnych ever, przy czym zarówno faktyczne możliwości Marty, jak i fakt, że po klęsce sopockiej pracowała nad rozwojem skromnych umiejętności - i śpiewała już zdolniej - świadczą o tym, że na tyle hejcenia nie zasługuje.

Ok, nie była w Shibuyi tylko w jakimś Hot or Not, pomyliło mi się.

Dodano po 10 minutach 41 sekundach:
niuto pisze:robienie z niej ikony muzyki minionych czasów i "artystkę", która nadal ma wielu fanów jest śmieszne. A jeśli miarą jakości mają być występy na poziomie Cascady czy Groove Coverage to ja dziękuję bardzo. Mandaryna, jak i Ich Troje występowała z rozmachem jak na polskie warunki, ale zawsze było to pozbawione jakiegokolwiek smaku. Tancerka z niej też raczej średnia była - trochę wyższy poziom od "tancerzy" obecnych gwiazd disco-polo.



Widzisz świat zero-jedynkowo, a raczej nie chodziło o to, czy ma wielu fanów. Zapewne nie,jednak znajdą się chętni.
Może i Wisniewski jej kupil płytę, ale zawsze jest jakiś wkład własny, więc po co to gadanie?
Lanie del Rey też podobno ktoś z rodziny pomógł i co, nie warto było?
Nie zauważyłem, żeby ktoś tu sugerował, aby Marta była samorodnym talentem, który wybił się wyłącznie o własnych siłach. Ani żeby była najlepszą możliwą tancerką. Nazywam ją "śpiewającą tancerką" z myślą o jej karierze po występie w programie Michała, nie że od narodzin.
To czy jej wystepy były pozbawione smaku, czy nie, to już rzecz subiektywnej opinii, każdemu smakuje przecież co innego, lol.
Obie płyty nieźle i świeżo brzmiały w warunkach polskiej sceny dance, Wiśniewski nie mógłby tego napędzić samą forsą, bo jakoś własnych bzdur już więcej nie wylansował. Skojarzenia z zachodnimi sąsiadami też są słuszne, bo chyba nawet producent od Groove Coverage pracował z nagraniami Mandaryny. My piszemy, co jest na tak. Możesz dla przekory pisać, co na nie, ale ten gorzki grymas poniżania jest tu chyba niepotrzebny.

Mandaryna miała hity (kultowe), była i jest nadal gwiazdą, a kiedyś idolką sporej części młodzieży (i nie tylko)


Oczywiście,że nie chodzi o młodzież aktualną, czytaj ze zrozumieniem. Niemniej obecna młodzież to roczniki 1998 - 2007, nie zdziwiłbym się, gdyby jakaś jej część dobrze pamiętała z najmłodszych lat hity Mandaryny.

2770132u
Make it happen
Make it happen
Posty: 132
Rejestracja: 11 maja 2017, 13:59
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Glow On
Lokalizacja: Łódź

Re: Mandaryna

Postautor: 2770132u » 05 paź 2018, 19:28

Czyżby wszyscy przegapili premierę nowego singla "Not Perfect"


Wróć do „Muzyka polska”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości