Strona 1 z 2

Anna Jurksztowicz

: 25 maja 2018, 0:19
autor: ray
Nie mieliśmy na forum tematu o Jurksztowicz, więc zakładam, tym bardziej, że od 2 dni ta pani wzbudza tutaj duże emocje. :)

endeven pisze:Nie znam ani jednego wymienionego tytułu.

Really? :shock:
W takim razie czas to nadrobić - oto największe przeboje Jurksztowicz:
-> Stan pogody
-> Zmysły precz!
-> Diamentowy kolczyk
-> Hej, man!
-> Zima lubi dzieci

Zgadzam się z tym, co wczoraj napisał Bob, że debiutancka płyta Jurksztowicz "Dziękuję, nie tańczę" jest bardzo dobra. Ten album wyszedł w 1986 - 32 lata temu! Stan pogody to świetny numer z supermocnym refrenem, nic się nie zestarzał - <3.
Później niestety Jurksztowicz wydawała już tylko płyty z kolędami, piosenkami dla dzieci i muzyką relaksacyjno - kontemplacyjną...
Ona cały czas koncertuje i występuje w TV (niedawno zaśpiewała na koncercie z okazji 100 lat ZAiKS-u, pojawiła się też w jednym z odcinków "Big music quiz" i gościnnie w "Twoja twarz brzmi znajomo", kiedy Iza Miko wystąpiła z piosenką Zmysly precz!). Jurksztowicz skończy teraz 55 lat, jest już babcią, wygląda świetnie, jest wydawcą i producentem muzycznym, zrobiła doktorat, skończyła kurs jogi, prowadzi bloga kulinarnego, wydała książkę kucharską „IQchnia czyli jak inteligentnie jeść i pić”.
Nie wiem, skąd głosy typu:
ediva pisze:O tę piosenkę (jak i wszystkie inne) szarpała się jak zwykle żona kompozytora, dlatego Kukulska odeszła od stołu.

Czy któraś z gwiazd kiedyś gdzieś powiedziała, że miała zaśpiewać jakąś piosenkę, ale Jurksztowicz jej ten utwór odebrała? Skąd takie postrzeganie jej?
Mam wrażenie, że tak jak Monikę Borys nazywa się czasem Mandaryną PRL-u, tak niektórzy tutaj chętnie uznaliby Jurksztowicz za Nataszę Urbańską PRL-u, czyli kobietę, która uczepiła się znanego męża i na jego plecach chciała zrobić karierę piosenkarki.
Nie wiem, z czego to wynika. Ja nigdy nie spotkałem się z jakąś krytyką Jurksztowicz ze strony kogokolwiek z branży...

Re: Anna Jurksztowicz

: 25 maja 2018, 0:21
autor: KrzysiekF
Lubię jej piosenki, natomiast wykonanie DUMKI z gali ZPAV jest koszmarne. Coś okropnego...

Jeżeli miała tak wyglądać DUMKA , to całe szczęście że dostała ją GÓRNIAK i MIETEK bo byłaby tragedia , a ten utwór nigdy nie zapisałby się na kartach historii polskiej muzyki.

Sama Pani Anna spokojni sobie żyje, jej utwór do RANCZA jest grany kilka razy dziennie na różnych kanałach TV publicznej od 10 laty :lol3:

Tantiemy lecą :)

Re: Anna Jurksztowicz

: 27 maja 2018, 2:40
autor: ediva
Tutaj pani Anna wypowiada się szerzej nt. Dumki Edyty i Mietka, sugerując, iż jej wersja ma większą wartość artystyczną: https://www.youtube.com/watch?v=W90DTq6Hzac

Anna Jurksztowicz pisze:W mojej wersji ta aranżacja symfoniczna bardzo ładnie wytrzymuje próbę czasu, bo ta zrobiona pod radio [Edyty], taka trochę plastikowa, już nie brzmi moim zdaniem tak jak mogłaby brzmieć... Ale to jest właśnie cena jaką się płaci za skomercjalizowanie piosenki artystycznej


Nie ujmując jej kilku dobrych piosenek i serialowych hitów, Jurksztowicz ma zawyżone mniemanie o sobie. Bo jednak kobieta, która wydała zaledwie dwa regularne albumy studyjne przez ponad 30 lat (nie licząc składanek, płytki dziecięcej i medytacyjnej) nie powinna wytykać innym artystkom ubogiego repertuaru, czy też braku gustu. Zwłaszcza jeżeli za jej repertuar zawsze odpowiadał jej własny osobisty mąż, uznany kompozytor. Bez jego pomocy nigdy nie miała i nie ma na siebie pomysłu, a głos zupełnie przeciętny.

Re: Anna Jurksztowicz

: 27 maja 2018, 11:20
autor: niuto
Nie wiedziałem, że aż tak wprost krytykowała wersję Edyty i Mietka i twierdziła, że ona robi to lepiej :shock: Ona jest naprawdę oderwana od rzeczywistości, zero samokrytyki :D

Re: Anna Jurksztowicz

: 28 maja 2018, 3:12
autor: ray
Ale przecież Jurksztowicz nic tutaj nie powiedziała, że ona śpiewa Dumkę lepiej niż Edyta i Mietek. Ona skrytykowała tylko aranżację.
Mam wrażenie, że prowadzący, Robert Patoleta, podpuszczał ją, by powiedziała coś złego o Edycie, tak samo jak niedawno Adrian Nychnerewicz podpuszczał Edytę, by powiedziała coś złego o Steczkowskiej. :roll:

W tym roku Jurksztowicz ma wydać nową płytę pt. "O miłości, ptakach i złych chłopakach". Podobno nagrała ją bez jakiejkolwiek pomocy męża, kompozycje stworzył Andrzej Bonarek, a wszystkie teksty napisał Michał Zabłocki, syn Aliny Janowskiej. Pod koniec zeszłego roku ukazała się pierwsza piosenka:
-> Będę miała dom
Wiadomo, że sukcesu komercyjnego taka muzyka nie odniesie, ale... przyjemnie się tego słucha. A już na pewno przyjemniej niż Accelerate Aguilery. :)

Re: Anna Jurksztowicz

: 28 maja 2018, 10:20
autor: endeven
Okropnie drętwa piosenka. Droga przez mękę. Po co i na co to komu.

Re: Anna Jurksztowicz

: 29 maja 2018, 3:05
autor: Kamui Shiro
Aha, więc zaczyna promocję płyty, stąd te uszczypliwości.

Miałem okazję dziś poznać kolejny utwór Jurksztowicz w radiu, Hey Man, dosyć nijaki, ale może mi się nie osłuchał. Inaczej sobie jednak wyobrażałbym repertuar, o ktorym mowi z taką dumą.

Re: Anna Jurksztowicz

: 29 maja 2018, 22:50
autor: vanity
ray pisze:Podobno nagrała ją bez jakiejkolwiek pomocy męża,

oni już od dawna nie są ze sobą, po rozwodzie

Re: Anna Jurksztowicz

: 30 maja 2018, 0:47
autor: ray
Nie, oni się nie rozwiedli, cały czas są razem. Parę lat temu były jakieś plotki, że Dębski ma romans z młodą wiolonczelistką, że Jurksztowicz wystawiła mu walizki za drzwi, ale koniec końców rozwodu nie było. I oni też nadal wspólnie występują.

Kamui Shiro pisze:Aha, więc zaczyna promocję płyty, stąd te uszczypliwości.

Nie. Wypowiedź o Dumce jest sprzed 2 lat, a wypowiedź o tym, że są w Polsce wielkie gwiazdy, które nie mają gustu, jest sprzed 3 lat.

A co do piosenki...
Nie jest wcale taka zła, jest po prostu średnia, przeciętna, tak jak najnowszy singiel Reni Jusis. Obie piosenki mają niedorobione teksty - Jusis powtarza w koło Macieju: "Tylko komu ją dać? Tylko komu ją dać? Tylko komu ją dać? Tylko komu ją dać? Tylko komu ją dać? Tylko komu ją dać?", a Jurksztowicz śpiewa: "Powącha mnie pies, poliże mnie kot, zaniosę im i rybę, i kość, będzie miał i hau-hau żarcia dość". :roll: Obie kompozycje nie porywają. Obie piosenkarki śpiewają ładnie, ale też swoim wokalem nie wbijają w fotel. Tak więc jest remis. Piosence Jurksztowicz można zarzucić, że nie jest nowoczesna, ale dla mnie to nie jest wielki minus. Ostatnie płyty Rodowicz i Majewskiej też nie są nowoczesne, a jednak co jakiś czas, kiedy mam nastrój na taką muzykę, chętnie do nich wracam.

Re: Anna Jurksztowicz

: 30 maja 2018, 13:14
autor: ediva
Nowa piosenka Anki taka trochę emerycka, może spodobać się seniorom, ale duży plus za to, że próbuje nagrywać bez pomocy męża, niech się jej uda ta płyta :)
Moją ulubioną piosenką z jej repertuaru są "Matki, żony i kochanki" - wyjątkowo uroczy, nostalgiczny utwór.

Re: Anna Jurksztowicz

: 30 maja 2018, 16:15
autor: Steffie
Ta pani muzycznie to nie moja bajka, do tego ma wedlug mnie nieciekawy glos.
Z artystow spiewajacych w tym czasie wolalam takie osoby jak Andrzej Zaucha, Edyta Geppert, Hanna Banaszak czy Alicja Majewska.
A propos tej ostatniej to dzis obchodzi 70 urodziny i tak wyglada jej grafik koncertowy: :o
http://www.alicjamajewska.com.pl/koncerty.html

Re: Anna Jurksztowicz

: 30 maja 2018, 23:06
autor: Kamui Shiro
ediva pisze:Nowa piosenka Anki taka trochę emerycka, może spodobać się seniorom, ale duży plus za to, że próbuje nagrywać bez pomocy męża, niech się jej uda ta płyta :)
Moją ulubioną piosenką z jej repertuaru są "Matki, żony i kochanki" - wyjątkowo uroczy, nostalgiczny utwór.



Nostalgia tak, muzyka też przyjemna, ale tekst trochę mniej. Jak ćwiczenie "dobierz rymy". Ale też lubię, nieraz nucę po ostatnich powtórkach w tv.

ray pisze:Nie. Wypowiedź o Dumce jest sprzed 2 lat, a wypowiedź o tym, że są w Polsce wielkie gwiazdy, które nie mają gustu, jest sprzed 3 lat.


Aha, to czemu teraz w sumie wzięliśmy ją na tapetę w temacie "Inni o Edycie"? Myślałem, że robiła jakieś aluzje aktualnie.

Nie słucham piosenki, ale sam tekst o lizaniu przez psa czy tam kota brzmi ho ho, hej ho, nawet intrygująco ;o

Re: Anna Jurksztowicz

: 20 wrz 2018, 16:02
autor: KrzysiekF
5 października nowa płyta. Singiel promo

Anna Jurksztowicz - Mój Książe
https://www.youtube.com/watch?v=ZvhYo_zRX8U

Re: Anna Jurksztowicz

: 20 wrz 2018, 17:13
autor: addar
nieznośnie, przaśnie wtórnie i nieciekawie. Głos brzmi brzydko, straciła młodzieńczą lekkość i barwę oraz ta przedraźniąca maniera śpiewania z podkreślaniem końcówek słów, szczególnie samogłosek "Ę" "Ą" - passe i do lamusa.

Re: Anna Jurksztowicz

: 19 paź 2018, 5:49
autor: ray
Nowa płyta Jurksztowicz zadebiutowała na OLiSie na 14 miejscu! :shock:
Myślałem, że ten album w ogóle nie wejdzie do Top50, a tu taka niespodzianka. Okazuje się, że Jurksztowicz wygrywa ze Steczkowską, Kukulską, Dodą czy Jusis.

Premiera cyfrowa albumu była 28 września, fizyczna - tydzień później, 5 października.
Na Spotify jest słabo - po 3 tygodniach żadna z piosenek nie przekroczyła jeszcze progu tysiąca odtworzeń. Dlatego tym bardziej jestem zdziwiony, że na OLiSie jest tak ładnie.

Płyta nie jest zła. Nie brzmi archaicznie, jak mógł sugerować singiel Będę miała dom. Jak na Jurksztowicz, jest to wręcz nowoczesny album. I różnorodny - to jest to płyta z gatunku tych, na których każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie najbardziej podobają się Deklinacje ze specjalnym udziałem Krystyny Czubówny. :)

Dionizy Piątkowski pisze:Album “O miłości, ptakach i złych chłopakach” jest pięknie dopracowaną, muzyczną opowieścią, w której melancholia piosenkarki mierzy się z – jakby jej naturalną - pogodą ducha i radością muzykowania. Anna Jurksztowicz jest bowiem na tyle doświadczoną artystką, że zbudowanie nastroju i brzmienia każdej piosenki to tylko kwestia naturalnego wyczucia i swobodnej interpretacji. Może właśnie dlatego piosenek z nowego albumu słucha się z ogromną sympatią i radością, nie upatrując w nich „weekendowego hitu”, lecz głębszych – choć pogodnie rozgrywanych – brzmień. Przebojowy wręcz nastrój piosenek “Sto papug”, “Deklinacje”, “Błąd”, "Ty baba ja chłop” i “Tylko luz” piosenkarka i jej znakomity zespół przeciwstawia mądrym, melodyjnym balladom “Mój książę”, Oskarżam cię”, "Nigdy w życiu nic na siłę”. Ale bawi się także muzycznym dowcipem, jak w utworze “Bujamy się (po słowie słowo)”, z oczywistym aranżacyjnym nawiązaniem do kultowego “Zmysły precz” z filmu “Kingsajz“.