KAYAH

O polskich wokalistkach, wokalistach i zespołach. Muzyka polska. Zapraszamy do dyskusji!
karen
Impossible
Impossible
Posty: 1734
Rejestracja: 22 maja 2011, 15:31
Lokalizacja: z ...............

Re: KAYAH

Postautor: karen » 24 lip 2018, 11:05

Kayah w Sopocie w jeden wieczór wystąpi dwukrotnie, na koncercie "morze przebojów" ale też jako gość na Jubileuszu Blue Cafe. Ja tylko mam nadzieje że nie bedzie powtórki z zeszłego roku z tego festiwalu czyli "Po co " "za późno" "Prawy do lewego"
Ogólnie Kayah występuje bardzo czesto na różnych telewizyjnych festiwalach koncertach ,ale niestety ostatnio ma tylko jeden repertuar "Po co " i "Za póżno" a szkoda...

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6501
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: Piter » 24 lip 2018, 13:21

ray pisze:I znów nie mogę się zgodzić. :PP
Absolutnie nie powiedziałbym, że u Kayah jest podobnie jak u Edyty. Przecież Kayah od początku roku wydała już 6 piosenek i wystąpiła w 3 teledyskach (Po co - Acoustic, Chwytaj dzień, Supermenka 2018).
Tak, to wszystko to są projekty poboczne, gościnne, ale i tak tego jest baaardzo dużo.

Czyli nagrała dwa swoje covery i jeden nowy utwór na cześć Zbyszka Wodeckiego. To jest właśnie ten fenomen. Ona coś tam robi, bo za nic z reguły nie płacą. Tylko to w większości odcinanie kuponów, stąpanie po własnych śladach.

Dodano po 1 minucie 21 sekundach:
karen pisze:Ogólnie Kayah występuje bardzo czesto na różnych telewizyjnych festiwalach koncertach ,ale niestety ostatnio ma tylko jeden repertuar "Po co " i "Za póżno" a szkoda...

A potem jest narzekanie, że swołocz zna raptem jej trzy piosenki.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2742
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: ray » 25 lip 2018, 0:00

karen pisze:Ogólnie Kayah występuje bardzo czesto na różnych telewizyjnych festiwalach koncertach ,ale niestety ostatnio ma tylko jeden repertuar "Po co " i "Za póżno" a szkoda...

To prawda. Z całej gwardii z lat 90. to właśnie Kayah najczęściej śpiewa w telewizji. I bardzo dobrze. :) Tylko faktycznie szkoda, że ostatnio ciągle wałkuje Po co i Za późno, mając tyle innych przebojów.
W Sopocie najchętniej usłyszałbym Jutro rano - ten kawałek pasowałby na festiwal, poza tym już bardzo dawno nie było go w TV, a przecież swego czasu to był przebój.
I szkoda, że Kayah od lat nie miała żadnego dłuższego recitalu, koncertu w telewizji. Skoro w tym roku mija 30 lat od jej debiutu (1988 - Córeczko), to właśnie ona powinna mieć w Sopocie jubileusz, na którym gościnnie wystąpiłoby Blue Cafe, a nie na odwrót. :PP

Piter, nie jest tak, że "swołocz" nie zna piosenek Kayah. Byłam różą nawet nie było singlem, a i tak wszyscy to znają. Przeciętny Polak, ktoś, kto nie jest fanem, kojarzy Kayah przede wszystkim z płyty z Bregovicem, ale myślę, że będzie znał też: Fleciki, Na językach, Supermenkę, Testosteron, Prócz Ciebie, nic, Za późno i Po co.

Skoro za kilka dni minie równo 15 lat od premiery Testosteronu, to pomyślałem, że Kayah mogłaby z tej okazji wypuścić kolejną wersję tej piosenki. ;-) Była już wersja symfoniczna, wersja unplugged, wersja disco (Sopot 2007), wersja z kwartetem smyczkowym, wersja na akordeon Wyrostka i niedawno jeszcze wersja z orkiestrą dętą. Teraz czas na Testosteron w aranżacji na fujarkę i dwa bębenki. ;-) Te instrumenty można by traktować jako symbole męskości, a że to jest piosenka adresowana do męskiego hormonu, to to wszystko ładnie by ze sobą korespondowało. :PP

Awatar użytkownika
rav33
Impossible
Impossible
Posty: 1511
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:53
Ulubiony album: EG
Ulubiona piosenka: Under her spell
Lokalizacja: Wrocław

Re: KAYAH

Postautor: rav33 » 25 lip 2018, 0:06

Nie lubię jej oglądać live i dlatego na koncert nie wybieram się. O ile, jakoś ostatnio wygląda, po tych operacjach - lepiej niż gorzej, to jednak wciąz krzyczy, woła do ludzi, nawołuje do klaskania etc. A to jest irytujące. Edzia mówi przed lub po piosence, czasem krzyknie "jump, jump" lub "jak się bawcie", ale śpiewa. Kayah drze się ludzi w trakcie... jak to mówi młodzież: to jakaś masakra :)

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
Ready for love
Ready for love
Posty: 3169
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: KAYAH

Postautor: Kamui Shiro » 25 lip 2018, 12:36

Testosteron jej skacze na stare lata xD ;)

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2742
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: ray » 08 wrz 2018, 2:57

Byłem dzisiaj na koncercie z cyklu "Rebel Babel", inaugurującym Festiwal Łódź Czterech Kultur.
Rebel Babel to międzynarodowa, wielojęzykowa orkiestra orkiestr dętych - wkrótce być może największy zespół świata. To platforma spotkań muzyków, tekściarzy i kompozytorów z różnych regionów Europy. Celem projektu jest kreowanie dialogu, łączenie kultur i stylistyk, zawodowców i amatorów, przaśności i futuryzmu.

Główną gwiazdą był tutaj L.U.C., Kayah wystąpiła tylko jako gość, tak samo jak Bovska, Grubson, Zeus, niemiecki raper Chefket i polsko-rosyjski zespół Samokhin Band.
Kayah wykonała solo tylko jedną piosenkę - moje ukochane Po co. Poza tym razem z innymi artystami zaśpiewała jeszcze w dwóch kawałkach.
Byłem tam przede wszystkim ze względu na Kayah. Poza nią bardzo podobała mi się jeszcze Bovska, która wykonała swój największy przebój, Kaktus.
Orkiestry dęte i mażoretki - fajne. Tylko ci panowie raperzy... - bez komentarza. :roll: :PP
Ale generalnie koncert zaliczam do udanych. Lubię projekty, które łączą różne gatunki muzyczne i różne kultury. L.U.C. powiedział ze sceny to, co często mówi właśnie Kayah - byśmy pamiętali, że wszyscy jesteśmy jednością, i nie dawali się podzielić.
Kayah była dzisiaj ubrana w dokładnie tę samą sukienkę, w której widziałem ją dwa miesiące temu na koncercie z Royal String Quartet. Jeszcze wcześniej śpiewała w niej w telewizji. Najwyraźniej baaardzo ją sobie ukochała. I faktycznie - świetnie w niej wygląda.

Wiem, że wielu forowiczów jest ze stolicy, tak więc dla zainteresowanych mam info:
w tę niedzielę Kayah zagra koncert otwarty z największymi przebojami w Parku Bródnowskim.
Nawet mnie korci, żeby jechać, ale że już 4 miesiące temu byłem na takim koncercie typu "The best", to tym razem chyba sobie odpuszczę.

Niedawno Kayah zaśpiewała na koncercie muzyki filmowej w Żywcu - i to nie był koncert z cyklu tych opracowanych przez Jusię, w których Kayah nadal występuje, tylko zupełnie inny. Kayah zaśpiewała na nim m.in. Duchy tych, co mieszkali tu - uwielbiam ten kawałek. <3

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2742
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: ray » 05 sty 2019, 3:50

Bardzo dawno nie pisałem o Kayah, prawie 4 miesiące, tak więc uzbierał mi się cały koszyk newsów. ;-)

W serwisach streamingowych dostępny jest album "Nasza Niepodległa 1918-2018", na którym Kayah śpiewa utwór Nadzieja. Autorem tej pieśni i jej pierwszym wykonawcą był Jan Pietrzak. Mnie się ta piosenka nie podoba - nie lubię patosu w takim wydaniu. I zastanawiam się, czemu Kayah w ogóle nie napisała ani na Facebooku, ani na Instagramie o swoim udziale w tym projekcie - nie wiem, może ona się wstydzi, że nagrała utwór Pietrzaka? ;)
Swoją drogą, Kayah śpiewała tę piosenkę już w 2010 na koncercie z okazji 30-lecia "Solidarności":
-> Kayah - Nadzieja ("Solidarność - to znaczy jeden i drugi")

Kayah - dokładnie tak samo jak Edyta - wydawała w zeszłym roku wyłącznie piosenki będące jakimiś projektami zewnętrznymi, pobocznymi, gościnnymi: Czarna polana, Po co - Acoustic, Miłość, Chwytaj dzień, Na paluszkach, Supermenka 2018 i Nadzieja. I chociaż lubię wszystkie te utwory z wyjątkiem tego ostatniego, to mam nadzieję (nomen omen), że w 2019 Kayah już w końcu wyda nową autorską płytę, no bo ileż można czekać? Niedawno w wywiadzie dla "Urody Życia" sama poruszyła ten temat:
Kayah pisze:Te moje liczne artystyczne przygody są wciąż tylko pojedynczymi historiami i często jestem pytana: "Kiedy płyta?". Ale żeby zrobić płytę, to trzeba troszeczkę zwolnić. Ja od dwóch lat mam takiego "patataja", że nie wiem, jak się nazywam. Żeby mieć o czym napisać, to trzeba żyć, przeżyć coś, potem musi minąć trochę czasu, żeby nabrać dystansu, zastanowić się, co jest warte wspomnienia w piosence. Jestem ciągle w trasie. Koncerty z Goranem, Transoriental Orchestra, Marcinem Wyrostkiem, Tribute to Zbigniew Wodecki, Women's Voices, koncerty ze stałym zespołem... Zdjęcia, wywiady, media społecznościowe, praca nad książką, której wydanie ciągle odkładam na później. Ale żeby było jasne - nie narzekam, tylko pokazuję, że zwyczajnie nie mam kiedy zająć się płytą. A jeszcze przydałoby się dom ogarnąć i zadbać o życie towarzyskie. Dlatego przymierzam się do tego, żeby zrobić sobie kilkumiesięczny urlop - to będzie kompletna nowość dla mnie. (...) Moje obawy dotyczą kierunku muzycznego, w jakim mam pójść. Najchętniej nagrałabym trzy płyty, każdą inną. Tyle mnie inspiruje i podnieca. Nie ukrywam też, że jeśli to, co się stworzyło wcześniej, było sukcesem, ogarnia cię strach, że nie dosięgniesz poprzeczki, którą sama sobie ustawiłaś, że już powiedziałaś wszystko, co mogłaś powiedzieć.

To teraz już wiadomo, czemu Kayah nie może nagrać płyty. Bo ma patataja. ;-) A tak poważnie, to mnie przekonuje to jej tłumaczenie.

W tym samym wywiadzie padło też pytanie, z kim teraz Kayah mieszka. I ona zaczęła wyliczać:
Kayah pisze:Mama, syn Roch z dziewczyną - no dałam się wrobić (śmiech) - państwo z Ukrainy, którzy pomagają mi ogarnąć to wszystko, mój piesełek, kotełek, cztery papugi, agama Bogdanek, no i mój partner. Kolejność nic tu nie znaczy.

Autorzy Vogule Poland skomentowali to tak, że ona chyba musi mieszkać w jakimś squacie. :lol3:

Jest w tym wywiadzie sporo mądrych fragmentów, jeden z nich zacytowałem już jakiś czas temu w temacie o Justynie Steczkowskiej, ale powtórzę go jeszcze tutaj:
Kayah pisze:Czasem jakiś troll skomentuje moje zaangażowanie: "Lepiej zajmij się sztuką, politykę zostaw politykom". A przepraszam bardzo, artysta nie jest obywatelem? Chodzę na wybory, mam prawo do własnych opinii i mam prawo je wyrażać, czy to się komuś podoba, czy nie.

I w pełni się z tym zgadzam. Kayah korzysta z przynależnego każdemu obywatelowi prawa do publicznego wyrażania swoich poglądów. I robi to tak, że nikogo przy tym nie atakuje. Tym bardziej jestem z niej dumny.

Ale żeby nie było tak słodko: nie wszystko w tym wywiadzie mi się podobało. Kayah powiedziała na przykład, że senegalski szaman wyleczył ją z białaczki. :roll: Później Pudelki robiły sobie z tego podśmiechujki. Poza tym w wypowiedziach Kayah było trochę za dużo banałów, stwierdzeń, które brzmią tak, jakby były wzięte z jakiegoś podręcznika dla trenerów rozwoju osobistego (np. "Praca nad sobą wiąże się z wyjściem ze strefy komfortu, nie każdemu chce się z sobą mierzyć" czy "Jesteśmy właśnie w tym miejscu, w którym jesteśmy, a naszym zadaniem jest zrobić z tej chwili coś wartościowego").
Podobała mi się sesja zdjęciowa do tego wywiadu, wszystkie fotki można obejrzeć tutaj.

Na początku października Kayah zagrała na Torwarze koncert z Bregovicem - jak dotąd wszystkie ich wspólne koncerty w Warszawie wyprzedawały się w 100%. Tym bardziej nie dziwię się, że w kwietniu Kayah znów rusza w minitrasę z Bregovicem:
4.04.19 - Gdańsk, Ergo Arena
5.04.19 - Poznań, Hala Arena
6.04.19 - Gliwice, Arena Gliwice
7.04.19 - Warszawa, Torwar

Pod koniec listopada na YouTube pojawiło się lyric video do Miłości:
-> Kayah - Miłość (Album: Tischner. Mocna nuta) Official lyric video
Można na tę piosenkę głosować na Liście Przebojów Trójki, zachęcam: http://lp3.polskieradio.pl/notowania/

Na początku grudnia singiel Podatek od miłości pokrył się platyną. :klaszcze:

Niedawno wydano płytę live z koncertu "Tribute to musical" z udziałem Kayah - szczegóły tutaj.

Kayah miała bardzo pracowity rok - kilka różnych tras koncertowych, dużo występów w telewizji, 3 teledyski (Po co - Acoustic, Chwytaj dzień, Supermenka 2018), do tego jeszcze cotygodniowa audycja w Meloradiu...
W sylwestra Kayah wystąpiła na rynku we Wrocławiu. Swoją drogą, Wrocław ma szczęście do Kayah - 15 stycznia ona znów tam zaśpiewa, będzie miała wtedy koncert kolęd w Narodowym Forum Muzyki.
Dzisiaj Kayah wystąpiła w Toruniu na ostatnim z koncertów drugiej edycji trasy z muzyką filmową. Tym samym wspólne koncerty Kayah i Justynki dobiegły końca.
Dzisiaj również miał premierę film Kingi Dębskiej "Zabawa, zabawa", w którym Kayah zagrała samą siebie:
-> Zabawa, zabawa - scena z filmu

Na początku grudnia syn Kayah skończył 20 lat. Nadal nie wiemy, jak on wygląda i czym się zajmuje. :klaszcze:

I na koniec garść wywiadów z Kayah z ostatnich paru miesięcy:
-> Kayah o Powrotach, "Supermence" i recepcie na miłość [WYWIAD]
-> Top of the Top Festival Sopot 2018 #iDance - wywiad z Kayah!
-> Kayah część 1 | Biznes Misja - Inspirujące wywiady z ludźmi sukcesu
-> Kayah część 2 | Biznes Misja - Inspirujące wywiady z ludźmi sukcesu
-> Kulturalne Rozmowy - Kayah
-> Kayah o koncertach z Goranem Bregovićem (wywiad)
-> Kayah o wrażeniach z pierwszej wizyty w Wilnie

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6501
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: Piter » 05 sty 2019, 8:27

Gdyby zapytać Edytę, to też powie, że ma patataja. Każdy ma, ja też. Tylko, że albo jesteś artystą i coś tworzysz, masz coś do powiedzenia, albo jesteś Kayah, która rozmienia się na drobne, niewiele wnoszące, jak to się teraz tak ładnie mówi: "projekty".
W moich oczach, coś złego zaczęło się dziać, gdy Kayah zaczęła się bawić w Carrie Fischer i pisać niezbyt zgrabne felietony dla jednego z pism. Zrobiło się mało konkretnej muzyki. Może studnia zaczęła wysychac, a może lepiej spędzać czas na udzielaniu wywiadów o szamanach. Swoją drogą, wielu wierzy w uzdrowicielska moc JP2, to czemu nie w szamana z Senegalu - to ten sam poziom bredni, tylko inna religia.

Piosenka Po co jest wyrazem coachingowych ciągot artystki. Dochodzą do tego wywody na temat glutenu i wegetarianizmu. I ciągle zaprzeczanie ostrzykiwaniu twarzy. To, że zaczęła wyglądać jak kot lub Courtney Cox to oczywiście wina tarczycy.

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
Ready for love
Ready for love
Posty: 3169
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: KAYAH

Postautor: Kamui Shiro » 05 sty 2019, 12:27

E tam, szaman z Senegalu to może być fajna sprawa :P

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6501
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: Piter » 05 sty 2019, 20:07

Kamui Shiro pisze:E tam, szaman z Senegalu to może być fajna sprawa :P

KTo wie, jak ją leczył :lol3:

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4258
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: addar » 05 sty 2019, 22:19

Pewnie dziadek jej byłego murzynka :ha:

Bob
Lunatique
Lunatique
Posty: 2714
Rejestracja: 08 gru 2004, 13:26
Ulubiony album: Perła
Lokalizacja: Poland

Re: KAYAH

Postautor: Bob » 05 sty 2019, 23:44

Kayah dziś na koncercie Tribute to musical wyglądała i wokalnie wypadła super,widać że w święta i po nie dojadała . Wykonała Somewhere over The Rainbow, dwa numery z Hair i na koniec numer ze Skrzypka na dachu.A widziałem wszystko z 2 rzędu , dostępna też jest też płyta cd nagrana na 2 koncertach 2 lata temu

ray
Moderator
Moderator
Posty: 2742
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: ray » 07 sty 2019, 0:41

Piter pisze:W moich oczach, coś złego zaczęło się dziać, gdy Kayah zaczęła się bawić w Carrie Fischer i pisać niezbyt zgrabne felietony dla jednego z pism.

Carrie Fischer? Chyba raczej Carrie Bradshaw.
Carrie Fisher (przez samo "h") grała księżniczkę Leię w "Gwiezdnych wojnach".
Ciuś ciuś. ;-)
Wracając do tematu, chodziło Ci o felietony dla "Gali", które Kayah pisała w 2011 i 2012. Te teksty nie były złe. Właśnie teraz je sobie odświeżam, niektóre cały czas są łatwo dostępne w necie. Nie wiem, co Cię w nich tak raziło.
I przede wszystkim nie zgadzam się, że mniej więcej od tamtego czasu zaczęło dziać się źle w jej karierze - przecież w 2013 wyszła "Transoriental Orchestra".

Ja też czekam na nową płytę i trasę z nowym materiałem, ale jednak nie oceniałbym Kayah aż tak surowo. Ciągle dużo się u niej dzieje, są nowe piosenki, klipy i jest mnóstwo różnego rodzaju koncertów. No i cały czas jest 13 starych płyt do słuchania. ;-)

Naprawdę dziwię się Kayah, że palnęła w wywiadzie, że uzdrowił ją szaman z Senegalu. Przecież jest na tyle inteligentna i jest już tyle lat w show-biznesie, że powinna umieć przewidzieć, że portale plotkarskie i skrajnie prawicowe na podstawie tej wypowiedzi napiszą artykuły w złośliwym tonie. :(
No, ale cóż... Każdy ma prawo do błędów. W końcu ona jest tylko człowiekiem, jak sama kiedyś napisała i cały czas śpiewa:
Jestem tylko człowiekiem
w życiu i na scenie.
Jeśli jesteś nieomylny,
pierwszy we mnie rzuć kamieniem.

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6501
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: KAYAH

Postautor: Piter » 07 sty 2019, 7:05

Nie lubiłem Carrie Fischer. Uważałem ją za egzaltowane beztalencie, córkę znanej mamy. Chodziło mi o Carrie B, tę z Seksu. Chociaż Carrie F również się tam pojawia.

Dobrze napisany felieton czy w ogóle tekst powinien nie tylko charakteryzować się treścią ale i dobrym stylem. Dobrze, aby tekst miał odpowiedni rytm, był lekki w czytaniu. Te Kayah były koslawe.

Przytocz mi jakiś znany numer z Transorkiestry? Jakiś przebój? Zachwycający klip? Występ? Wiem, że była trasa, teledysk, ale zupełnie jak teraz jest cała lista jej działań artystycznych, tych wszystkich "projektów" - i co z tego?

2013 to był też chyba rok kiedy Kayah była regularnym gościem programu Agaty Mlynarskiej na tvp1. Wiele zajęć, ale niewiele w tym sztuki.

Też miałem kiedyś Kayah za inteligentną. Ale wtedy chyba mniej się wypowiadala albo mniej tego sledzilem. Była w niej jakaś tajemnica. Teraz gdy król jest prawie nagi, jest w tym jakiś banał.
Widzę mocno zakompleksioną kobietę, szukającą akceptacji w publice. Już starszą gnajaca za młodością.
Te jej żarty, bajera do publiki na koncertach. Poszukiwanie na siłę hitu i związany z tym pewien rodzaj artystycznej niewoli to główny powód braku płyty i szukania pobocznych zajęć.

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
Ready for love
Ready for love
Posty: 3169
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: KAYAH

Postautor: Kamui Shiro » 08 sty 2019, 13:53

Moim zdaniem inteligencję człowieka można trochę ocenic przez jego życie uczuciowe, jeśli ktoś ma je rozbabrane, to widocznie jednak osobowość mało sprawna.
Mam tak, że osobno oceniam artystów muzycznie i personalnie, bywa że muzykę czuję, a osoba wydaje mi się mało sympatyczna. Nie znam oczywiscie Kayah jako osoby, ale z tego, jak zachowuje się medialnie - nie lubię typki chyba.
Piosenki na pewno - przynajmniej czasami - dość inteligentne.

Ray, ale da się wyczuć Twoją rozkosz, że mu wytknąłeś tego orta i pomyłkę.
Btw, mam podobne odczucia co do śp. Fisher, jakoś tak.


Wróć do „Muzyka polska”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości