"Edyta Górniak" VS "Invisible"

Rozmowy na tematy związane z Edytą.
Awatar użytkownika
Steffie
Impossible
Impossible
Posty: 1541
Rejestracja: 13 wrz 2017, 13:30
Lokalizacja: Ziemia

Re: "Edyta Górniak" VS "Invisible"

Postautor: Steffie » 07 cze 2020, 20:03

Wydaje mi sie, ze Edyta na okladce wydania japonskiego nie wyglada jakos szczegolnie inaczej, to raczej kwestia ujecia na zdjeciu, makijazu i fotoszopa.
http://www.amazon.com/Kiss-Me-Feel-Editha/dp/B0000563FD

Jesli chodzi o te "innosc" i zawartosc, to wydania plyt na japonski rynek slyna z tego, ze sa inne i bardziej wypasione. Tutaj wiecej opinii na ten temat:
http://www.audiostereo.pl/topic/88562-w ... C5%84skie/

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 7313
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: EG
Ulubiona piosenka: -
Lokalizacja: Tu-i-Tam

Re: "Edyta Górniak" VS "Invisible"

Postautor: Piter » 07 cze 2020, 20:23

Uwielbiam to zdjęcie <3

Awatar użytkownika
wodawodnista
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 700
Rejestracja: 16 sty 2016, 14:48
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: TRecorder/Mind Control
Lokalizacja: Kraków

Re: "Edyta Górniak" VS "Invisible"

Postautor: wodawodnista » 09 paź 2020, 16:42

Moim zdaniem obie płyty po angielsku są podobne. Dobry materiał, dobrze zaśpiewany, świetny angielski w użyciu. "When You Come Back To Me" gdyby był singlem wypuszczonym w USA tudzież UK byłby to hit na miarę ballad Celine w tamtych czasach. Największym błędem było wydawanie międzynarodowych płyt bez dealu w USA i UK. Portugalia, Japonia czy Niemcy nie są w stanie tak mocno wypchąć artysty dalej. To chyba był największy strzał w kolano, czyli branie się za coś na mniejszych rynkach zamiast od razu na największych.

Awatar użytkownika
wodawodnista
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 700
Rejestracja: 16 sty 2016, 14:48
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: TRecorder/Mind Control
Lokalizacja: Kraków

Re: "Edyta Górniak" VS "Invisible"

Postautor: wodawodnista » 11 maja 2022, 20:44

Mam fazę na Impossible. Tak swoją drogą czemu jest slaj a nie slej? Rozumiem, że flaj, ale tak mnie to drażni, że nie mogę. Moim zdaniem slej by nie przeszkadzało w ogóle.

Generalnie to mogłaby być ta piosenka lekko bardziej prowokująca, bo produkcyjnie na 2003 rok jest dobrze, ale za grzecznie za grzecznie.

Zawsze mnie rozwalają te łyse murzyny mięsniaki w klipie :lol3:


Wróć do „Edyta”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość