Kariera Edyty

Rozmowy na tematy związane z Edytą.
Awatar użytkownika
endeven
Mały Edzik
Mały Edzik
Posty: 4656
Rejestracja: 02 maja 2008, 12:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Glow On
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kariera Edyty

Postautor: endeven » 07 paź 2019, 9:19

ray pisze:Za kilka godzin Król przegoni na Spotify Your high. YH wciąż radzi sobie nie najgorzej w porównaniu do innych piosenek Edyty, ale 472 tys. odsłuchań po 64 miesiącach od premiery i po nawet niezłej promocji to nie jest dobry wynik.


to może tak, o roku 2019, za popruntheworld
Według najnowszego raportu ZPAV, streaming urósł w pierwszej połowie tego roku o 30%.

YH miało swoje 5 minut w 2014 roku. To chyba jasne, jak procentowo ubogo dla wyświetleń wtedy było na tej platformie w Polsce. Moja statystyka pokazuje, jakie przyrosty notowały utwory Edyty w ostatnich 30 miesiacach, kiedy YH było już dawno passe. I tu ma 7 największy przyrost wśród przebojów Edyty. Ustępuje tylko disneyowskim piosenkom (Kolorowy wiatr, Ten za łukiem rzeki świat), filmowej Dumce na dwa serca, eurowizyjnemu To nie ja, światecznemu Pada śnieg i europejskiemu One and One.

ray pisze:W przypadku Edyty akurat nie potwierdza się prawda, że wypozycjonowanie albumu ma znaczenie - pierwsze 2 utwory Edyty pod jej aktualnym Top10, czyli Find me i Obudźcie mnie są poza jej Top30

i mają wyjątkowo dużo odtworzeń moim zdaniem jak na coś wydanego w powijakach spotify, właśnie dzieki temu. Byłoby dużo gorzej, gdyby pierwszym albumem pod top 10 byłby inny, premierowy :)

Awatar użytkownika
Kopaneek
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5646
Rejestracja: 20 paź 2008, 13:47
Ulubiony album: Edyta Gorniak / EKG
Ulubiona piosenka: To nie ja
Lokalizacja: Camerun - Stolica światowej piosenki

Re: Kariera Edyty

Postautor: Kopaneek » 07 paź 2019, 18:45

Sorry, ale najpierw liźnijcie brudu show-bizu od środka, a później stawiajcie tezy. ;)
Pewne jest tylko to, że nie wyszło. I nie miało prawa nie wyjść.

YH - co tu dużo pisać. Jest niedorobione, nawet, jeśli to celowy zabieg. Brzmi jak niedokończona wersja.
Za mało w nim życia, energii, a za dużo "smaczków", które w całości ciężko przetrawić.

Żeby nie było - utwór lubię, ale po 2 razach staje się za ciężki do słuchania. Remix (Dustplastic) bardzo go ratuje. Ale nadal jest za mało podkręcony. To jest idealna i kompletna wersja tego utworu, nieodstająca od talentu Edyty -> https://www.youtube.com/watch?v=l1uwP_vEn4U


Wróć do „Edyta”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości