Kariera Edyty

Rozmowy na tematy związane z Edytą.
Angie29
If I give myself (up) to you
If I give myself (up) to you
Posty: 205
Rejestracja: 24 lis 2016, 19:30
Ulubiony album: My
Ulubiona piosenka: Nie zapomnij nas
Lokalizacja: Niemcy

Re: Kariera Edyty

Postautor: Angie29 » 07 wrz 2018, 21:50

Dla mnie Edyta skończyła się jako artystka będzie jechała długie lata na starych hitach i osiągnięciach lat 90 tych .Jako osoba jest również nieciekawa spaliła mosty wszędzie nikt nie chce z nią współpracować a skrócona jest niemal z każdym bo zgrywa pic dame. Obraziła dode, Michała Szpaka , Steczkowska miała konflikt z Donem i Cleo i jeszcze pewnie połowę pominalem. ...dziwię się ze robią z niej taka Dive skoro nic nie ma do zaoferowania ludziom oprócz swojego charakteru i coraz gorszych nowych pioseneczek .

Cypix
Niebo to my
Niebo to my
Posty: 1344
Rejestracja: 11 gru 2004, 15:09
Lokalizacja: Siemianowice Śl.

Re: Kariera Edyty

Postautor: Cypix » 11 sie 2019, 14:53

miko pisze:@rav33 - straszny hejt na Edyte, az zal czytac co piszesz...

Co do murowanego przeboju, Edyta miala co najmiej dwa z pierwszej plyty: One & One i Perfect Moment, oba po obu stronach Atlantyku byly numerem 1 w wykonaniu innych hmmmmm... mniej zdolnych Artystow.

I propsy dla kazdego z Was kto mysli, ze pracowala od wczesnych nastoletnich lat non stop w teatrze/w trasie/w studiu a potem podczas promocji EG tylko po to zeby u progu sukcesu położyc sie na kanapie i odmówic pracy bo "jest leniwa". Lol ;-)

Ktos z Was pytal o notowania Edyty na europejskich listach. Tak jak napisalem, w branzowej prasie jest circa 270 pozycji o Edycie (czesc to recenzje i relacje, ale wiekszosc to notowania/rankingi sprzedazy itd).
Trzebaby przetrzepac cale roczniki co pewnie zajeloby ze dwa tygodnie.
Niemniej wklejam pierwszy z brzegu przyklad.
Jest to zestawienie "Power Players" i Anything Edyty to "Pick of the week" czyli najlepsza pozycja tygodnia w rozglosniach europejskich. Jak widac nie tylko One&One ktore zaszlo o wiele wyzej, ale Anything tez bylo "murowanym" przebojem. Zwroccie uwage ze to listopad 1998 roku. Promocja EG ciagnela sie na Zachodzie do polowy 99 roku (Niemcy). Edyta harowala prawie dwa lata jezdzac z tym albumem po swiecie. Zrobila co mogla. Jej piosenki obronily sie same bo EMI nie placil za emisje w radiu i TV w Europie. Motyw Edyty ze "muzyka sama dotrze do odbiorcy" ktory znamy z czasow "MY" z 2012 roku mial swoj poczatek wlasnie w czasie promocji EG w Europie.

Obrazek

Edit: dla nieczytaczy angielskiego, naglowek mowi +/- że "Anything to idealny przyklad wspolczesnego, dobrze plynacego ( w radio) POPu w 1998 roku." BTW, ta piosenka byla nagrana na przelomie 96/97 roku ;-)



Ta recenzja “Anything” nie pochodzi czasem z magazynu Music & media? Swoja droga singla wielbię do dziś i sądzę, ze przetrwał probe czasu - brzmi nadal wystrzałowo i często słucham :)

Apropo ww. magazynu pierwsza wzmianka o Edycie, którą tam znalazłem w czasie promocji "Edyta Górniak" pochodzi z wydania z 24 października 1998, gdzie piszą o promocji Edyty i Anything w Skandynawii i Hiszpanii, zaś sam singiel zadebiutował na 17 miejscu listy Border Breakers
https://www.americanradiohistory.com/Ar ... -10-24.pdf - strona 30

Tydzień później na tejże liście (jak potkreślił dziennikarz - dzięki popularności w stacjach radiowych w Belgii) Edyta miała aż dwa single, 23 When you come back to me i Anything na 19
https://www.americanradiohistory.com/Ar ... -10-31.pdf strona 20 i 22

Sam znalazłem sobie odpowiedź na pytanie, recenzja Anything pochodziła z Music & Media z 28 listopad 1998 i choć singiel nie wszedł do European Radio Top 50, to był ostro promowany w Belgii czy Skandynawii i utorował drogę do wyżej wymienionej listy One & one wydanego kilka miesięcy później. A singiel już trochę na tej liście namieszał, bo utrzymywał ie tam przez kilkanaście tygodni :)
https://www.americanradiohistory.com/Ar ... -11-28.pdf - strona 18, 19, 26

Awatar użytkownika
endeven
Mały Edzik
Mały Edzik
Posty: 4656
Rejestracja: 02 maja 2008, 12:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Glow On
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kariera Edyty

Postautor: endeven » 21 wrz 2019, 23:39

Postanowiłem zrobić aktualizację wyników Edyty na spotify. Wykaz ten odnosi się do poprzedniego mojego zestawienia, które przygotowałem 11.01.2017. tutaj -> viewtopic.php?f=3&t=2946&p=384058&hilit=spotify#p384058
Spore zmiany po 32 miesiącach :)

Top 30 spotify:

1 900 177 (+1 541 042) -> Kolorowy Wiatr #1 (-)
1 253 618 (+1 100 692) -> Dumka Na Dwa Serca #2 (+3)
899 086 (+761 507) -> To Nie Ja #3 (+3)

719 272 (+665 371) -> Pada Śnieg #4 (+13)
621 394 (NEW) -> Andromeda #5 N
497 398 (+282 897) -> One & One #6 (-3)
471 752 (+282 480) -> Your High #7 (-3)
460 933 (NEW) -> KRóL #8 N
430 280 (NEW) -> Zatrzymać Chwilę #9 N
363 085 (+296 947) -> Ten Za Łukiem Rzeki Świat #10 (+4)

346 768 (+248 677) -> Jestem Kobietą #11 (-3)
343 787 (+245 515) -> Kasztany #12 (-5)
270 739 (+54 294) -> Grateful #13 (-11)
232 940 (+143 108) -> Dotyk #14 (-4)
201 346 (+131 022) -> Litania #15 (-2)
195 920 (+132 841) -> Nie Proszę O Więcej #16 (-1)
182 701 (+146 342) -> To Nie Tak Jak Myślisz #17 (+8)
173 373 (+89 733) -> Teraz-Tu #18 (-7)
159 546 (+64 261) -> When You Come Back To Me #19 (-10)
135 022 (+54 908) -> Anything #20 (-)

134 008 (NEW) -> Lustro #21 N
113 586 (+75 382) -> Szyby #22 (+2)
112 280 (+34 360) -> Oczyszczenie #23 (-11)
107 277 (+51 919) -> Nie Zapomnij #24 (-8)
106 956 (+ 61 040) -> Nie Opuszczaj Mnie #25 (-7)
89 921 (NEW) -> Dom Dobrych Drzew #26 N
80 844 (+37 143) -> Consequences #27 (-6)
79 528 (+33 837) -> Glow On #28 (-9)
75 552 (NEW) -> To Nie Ja Byłam Ewą live #29 N
67 352 (NEW) -> Będę Śniła #30 N

* scaliłem wyniki Anything wersja podstawowa z Anything (new version) z edycji specjalnej.


ray pisze:Tak. Tylko pamiętajmy też o tym, które piosenki są najczęściej odtwarzane teraz.
W tej chwili Top10 najpopularniejszych utworów Edyty na Spotify wygląda tak:
1. Kolorowy wiatr
2. Dumka na dwa serca
3. Pada śnieg
4. To nie ja
5. Your high
6. Grateful
7. Jestem kobietą
8. One & one
9. Kasztany
10. Ten za łukiem rzeki świat.



Top 10 najczęściej odtwarzanych aktualnie:

1. KRóL (NEW)
2. Kolorowy wiatr (-1)
3. Dumka na dwa serca (-1)
4. To nie ja (-)
5. Zatrzymać chwilę (NEW)
6. Andromeda (NEW)
7. Ten za łukiem rzeki świat (+3)
8. Your high (-3)
9. Kasztany (-)
10. Jestem kobietą (-3)

wypadły: Pada śnieg, Grateful, One & One
3 nowości: KRóL, Andromeda, Zatrzymaj chwilę

po 32 miesiącach nieustannie w top 10 najczęściej słuchanych utworów Edyty na bieżąco są przeboje:
Kolorowy wiatr, Dumka na dwa serca, To nie ja, Ten za łukiem rzeki świat, Your high, Kasztany i Jestem kobietą.

Dodano po 3 godzinach 32 minutach 14 sekundach:
edit: przeoczyłem "Lustro". Już poprawione i dodane na 21 miejscu. Tym samym z top 30 wypadł Kotek. Świadomie nie uwzględniłem w zestawieniu utworu "Dzicy są" (cz.2) z wynikiem 84 584 odsłuchań, nie traktując tego tego zbiorczego wykonania jak standardowej piosenki Edyty, czy duetu.

Cypix
Niebo to my
Niebo to my
Posty: 1344
Rejestracja: 11 gru 2004, 15:09
Lokalizacja: Siemianowice Śl.

Re: Kariera Edyty

Postautor: Cypix » 22 wrz 2019, 0:32

fookmetoo pisze:
"One & One" nie byłoby mega hitem dla Edyty zwłaszcza że w 1996 roku (2 lata przed EDI) wydał to Miles. A "Perfect Moment" było hitem tylko w UK dla Martine McCutcheon która była akurat na fali bo grała w mega popularnym EastEnders od kilku lat. Potem już nie miała przebojów.

Anything to świetny kawałek. Ale co z tego że była notowana na listach branżowych jak nie było jej na tych które naprawdę się liczą - czyli sprzedaży!


Co do One & one to prawdę powiedziawszy sam się zastanawiam czy postrzeganie go za "cover" bardziej wersji Edyty przeszkodziło czy pomogło. Ponoć największym wrogiem sukcesu płyty Edyta Gorniak był fakt, że EMI nie płaciło za granie piosenek w radiostacjach i puszczanie klipów w stacjach muzycznych. Podejrzewam, że niejeden radiowiec puścił to na antenie jako eksperyment, tak żeby słuchacze sobie porównali z powszechnie znaną wersją. Chwyciło, to grali dalej. Po europejskich listach ta piosenka trochę poszalała. Sam będą w Grecji na wakacjach usłyszałem Edytę w radiu. Ale miałem radochę :) Gdyby One & one wyszło jako zupełna premiera, wcale bym się nie zdziwił gdyby podzielił los Anything - najbardziej zmarnowanego singla w karierze Edyty. Zresztą sądzę, że to Anything powinno być 3 singlem, po One & one, a nie odwrotnie.

Co zaś się tyczy potenciału przebojowości "Perfect Moment", to chyba wielu nie dostrzega tu faktu, że Martine, abstrahując od popularności serialowej, wykonuje ten kawałek zupełnie przearanżowany. To jakby inny utwór. U Edyty to jest raczej wypełniacz albumu, który nawet nie pokazuje mocy jej głosu. U Martine najlepszy numer na płycie, który o ile wykonuje dużo gorzej pod względem wokalnym (oj bardzo maskują ją chórkami), to pod względem muzycznym producent wycisnął z tej kompozycji wszystko co mógł. Jakby to powiedziała Zapendowska, producent zbudował napięcie w tym numerze, którego Martine głosem zbudować nie potrafiła. Zresztą nawet na płycie koncertowej Edyty, gdy wykonuje Perfect Moment, ma już aranż bardziej ala Martine aniżeli oryginalny z płyty.

Awatar użytkownika
Kopaneek
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5641
Rejestracja: 20 paź 2008, 13:47
Ulubiony album: Edyta Gorniak / EKG
Ulubiona piosenka: To nie ja
Lokalizacja: Camerun - Stolica światowej piosenki

Re: Kariera Edyty

Postautor: Kopaneek » 22 wrz 2019, 8:16

Nie jestem fanem teorii spiskowych, ale nie wykluczam wersji, w której menedżerowie innych gwiazd zrobili co mogli, żeby utrudnić Edycie dobry start. Była lepsza wokalnie i ładniejsza od Dion. Miała moc w głosie, którą można zestawić z Houston. Na Eurowizji zaśpiewała tak, że skojarzenia z Carey nasuwały się same. Po co im ktoś, kto zagraża ich interesom? Edyta przede wszystkim miała i ma charyzmę. Ewidentnie palec Boży ją naznaczył. Nawet moja koleżanka, która jej szczerze nie znosi powiedziała, że ma coś w sobie, co nie pozwała oderwać od niej oczu, emanuje od niej światło, które sprawia, że chcesz z nią obcować, kiedy masz ją przed sobą. Nawet jeśli uważasz ją za "głupią pi*dę", która zmarnowała karierę. Spotkały się w celach biznesowych - miała wydać autobiografię Edyty. Na szczęście się nie zgodziła.

Reasumując: to nie miało prawa się nie udać.

Cypix
Niebo to my
Niebo to my
Posty: 1344
Rejestracja: 11 gru 2004, 15:09
Lokalizacja: Siemianowice Śl.

Re: Kariera Edyty

Postautor: Cypix » 22 wrz 2019, 23:36

Zabawne, ale za młodu, w szczycie fascynacji naszą diwą, miałem podobną teorię. Jako nastolatek, coś koło 2000 roku, wyobrażałem sobie nawet, że pewnie Dion, Houston, Carey, Jackson itd wraz z menadżerami, szefami wytwórni, zwołały konferencję na której się zebrały i zadecydowały - my tej baby z Polski tu nie chcemy :lol3: Wstaje Dion, wskazuje na plakat promocyjny płyty Edyta Gorniak i woła: "Patrzcie na nią! Teraz na mnie! Na nią! Na mnie! Słyszycie jak ona śpiewa? Nie! Nie! Nie ma mowy! I żadnej promocji w UK i USA" 8P Szef Sony dodaje "dzwonie do EMI i zrobię co mogę, ten jej Kubiak tak skonstruował jej kontrakt, że walczyć o nią jak o konstytucję nie będą." Whitney zaczyna wymachiwać paluchem i dodaje "no no no, ja już takich notes nie wyciągam. George coś tam ma z nią nagrywać. Hell no, sama z nim coś nagram żeby ją olał". A Mariah kończąc "sprawdźmy te france, same Whitney coś nagrajmy, a ją damy do chórków. Chciała mi producenta podprowadzić razem z tym Kubiakiem. Załatwimy ją." :lol3:

Kiedyś na Youtube był występ Edyty z jakieś podobno bardzo popularnego programu telewizyjnego w Norwegii. Wykonywała na żywo dwa pierwsze single. When you come back to me zaśpiewała tak, że nie dziwie się, że dostała tam złota płytę. Bardziej niż umiarkowanego sukcesu tego albumu na zachodzie chyba nigdy nie zrozumie, album magiczny, nadal na mnie działa, a tu od premiery ponad 20 lat...

Te (podobno) dwa światowe hity które Edyta miała nagrywać w USA na drugie podejście były autorstwa duetu Louis Biancaniello & Sam Watters? Oni naprawdę chcieli jej dać I surrender? Ciekawe co było druga piosenką...

Awatar użytkownika
rav33
Impossible
Impossible
Posty: 1533
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:53
Ulubiony album: EG
Ulubiona piosenka: Under her spell
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kariera Edyty

Postautor: rav33 » 22 wrz 2019, 23:57

Co za bzdury... Znów wszyscy przeciw Górniak. Biedna Górniak, nie wybiła się, bo źli menadżerowie zatrzymali jej karierę. I dzięki temu Mariah, Dion, czy Huston mogły śmigać z piosenkami na listach przebojów.
Tylko dlaczego teraz, kiedy ma możliwości jej kariera (tylko) w Polsce kuleje, nie ma przebojów?
Otóż, bo sama jest sobie winna. Tamte Panie zapracowały na sukcesy. Nie tylko były "naznaczone palcem bożym", ale także dały coś więcej, potrafiły zdobyć się na wysiłek i miały realną pasję do muzyki.
Aktualna kariera Górniak pokazuje jak jest profesjonalna i dlaczego nie osiągnęła sukcesu na miarę światowych wokalistek. Tylko dzięki uporowi Kubiaka, temu "nieszczęsnemu kontaktowi" mamy dwie pierwsze płyty Górniak i mały sukces sprzedażowy poza Polską. Kiedy Edzia zachłysnęła się karierą, chciała sama o sobie stanowić. Opowiadała przecież w mediach (stary jestem, więc pamiętam) jak to Kubiak wstrzymuje jej płyty. Kiedy pozwolił jej na wydanie kolejnej, już bez jego udziału, otrzymaliśmy popłuczyny po innych artystkach. To Kubiak miał pomysł na Górniak, to Kubiak stoi za jej sukcesem, to tylko dzięki Kubiakowi osiągnęła pozycję, której już nie umiała utrzymać, ani na świecie, ani w kraju. Jest znana, ale traktowana jest jak dziwoląg, potrafi jeszcze porwać, ale częściej zapomina słów swoich piosnek i bryluje na celebryckich ściankach.
Zatem, nie źli menadżerowie, czy inne wokalistki, a sama Górniak zastopowała swoją karierę. Ale chyba nikogo to nie dziwi, bo charakterek to ona ma. Dostała ogromny talent, ale nie rozwinęła go. Można tylko napisać: SZKODA. Ot, historia biednej divy.

ray
Moderator
Moderator
Posty: 3057
Rejestracja: 01 sty 2015, 23:58
Ulubiony album: Dotyk
Ulubiona piosenka: Litania
Lokalizacja: Łódź

Re: Kariera Edyty

Postautor: ray » 23 wrz 2019, 3:35

endeven pisze:po 32 miesiącach nieustannie w top 10 najczęściej słuchanych utworów Edyty na bieżąco są przeboje:
Kolorowy wiatr, Dumka na dwa serca, To nie ja, Ten za łukiem rzeki świat, Your high, Kasztany i Jestem kobietą.

Niedawno Your high przez krótki czas było poza Top10.
Twoje zestawienie potwierdza, że większość z ostatnich singli Edyty odeszła w zapomnienie. Przez ostatnie 32 miesiące z hakiem Glow on zyskało zaledwie 33 837 nowych odtworzeń, a Oczyszczenie - 34 360, czyli w obu przypadkach wychodzi tylko ok. 1000 nowych odtworzeń na miesiąc. :( Glow On (Dustplastic edit) radzi sobie teraz jeszcze gorzej... Ostatni singiel Edyty, który naprawdę przetrwał próbę czasu, to To nie tak, jak myślisz.
Za kilka godzin Król przegoni na Spotify Your high. YH wciąż radzi sobie nie najgorzej w porównaniu do innych piosenek Edyty, ale 472 tys. odsłuchań po 64 miesiącach od premiery i po nawet niezłej promocji to nie jest dobry wynik.
Andromeda miałaby dużo więcej odtworzeń, gdyby była dodana również na profil Donatana, tak jak teraz Król jest dodany i na profil Edyty, i na profil Gromee'ego.
W przypadku Edyty akurat nie potwierdza się prawda, że wypozycjonowanie albumu ma znaczenie - pierwsze 2 utwory Edyty pod jej aktualnym Top10, czyli Find me i Obudźcie mnie są poza jej Top30.
Ciekawe też, że Perfect heart, choć nawet nie było singlem, ma wyższy wynik niż On the run...
"Live '99" i "Perła" zostały udostępnione na Spotify w lipcu 2014, a "Złota Kolekcja" - w sierpniu 2014 i po ponad 5 latach Impossible ma tylko 60 660 odtworzeń, czyli tutaj wychodzi nawet mniej niż 1000 na miesiąc.

Nie ma co snuć teorii spiskowych, że menadżerowie największych światowych diw utrudnili Edycie dobry start. Było dokładnie tak, jak napisał Rav33.
Dlaczego Edyta w ogóle nie koncertuje za granicą? OK, w tym roku miała pierwszy od 13 lat koncert za granicą - w Chicago, dla Polonii. Ale poza tym jednym wyjątkiem ona za granicą w ogóle nie gra koncertów. I nie występuje na żadnych koncertach telewizyjnych, festiwalach w którymś z tych krajów, w których wiele, wiele lat temu odniosła umiarkowany sukces. U nas co jakiś czas na koncertach telewizyjnych możemy zobaczyć i usłyszeć gwiazdki z zagranicy typu Kate Ryan, In-Grid, Danzel, Arash czy Thomas Anders, ale Edyta nie występuje właściwie nigdzie poza Polską...
Smutne jest, że z tak świetnie zapowiadającej się kariery zostało to, co mamy teraz - występ z playbacku w "Big Brotherze", a po nim wynurzenia dla portali plotkarskich o Allanie, o Dodzie, o Cleo i o jajeczkach Joanny Krupy. Ale skoro Edyta jest z tym szczęśliwa, to nic się nie zmieni. Żadnego przełomu w jej karierze już nie będzie, nie będzie też żadnego końca tej kariery, po prostu kolejne lata będą wyglądały tak jak ostatnie i trzeba się z tym pogodzić.
W październiku zeszłego roku Edyta zapowiedziała nagranie płyty akustycznej, miesiąc później poleciała na Kanary kręcić reality show, teraz kręci już drugie reality show, a zapowiedziana płyta wciąż niby czeka na nagranie. :(

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
No more drama
No more drama
Posty: 3324
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Kariera Edyty

Postautor: Kamui Shiro » 23 wrz 2019, 19:22

Oj, a ja obstawiam, że diwy z Zachodu oraz ich menadżerowie, sztaby, a także i fani, mieli Edytę G. w 99.99% w miejscu, na którym się siedzi.
O ile chociaż tam. Nie wmawiajcie sobie, że kogoś tak obchodziła kariera, która de facto nawet nie zaistniała poza ziemią polską. Wy tak serio czy śmieszkujecie? To jest tak, jakby fani takiej np. Mai Kraft czy Samanty Mumby sugerowali, że wytwórnie Britney Spears i Christiny Aguilery uknuły plan, jak nie dopuścić tamtych dziewczyn do koryta.
Więcej: takich talentów, zjawiskowych panien debiutantek, jest pewnie po parę w każdym kraju, ego co prawda tylko u nas się tak rozrosło, ale za to przebojów zabrakło i sumiennej pracy również.

Tysiąc odtworzen na miesiąc to i tak dużo, szok. Byłbym pewien, że przeciętny Polak raz na jakiś czas odtworzy sentymentalnie Kasztany czy Kolorowy wiatr i na tym kończy przygodę z panią Górniak. Jej kariera to zdecydowanie przeszłość i to w czasie przeszłym niedokonanym, chyba że mówimy o karierze naczelnej błazenki na plotkarskich portalach i w śniadaniówkach. Tam jest KRÓLEM.

Btw, Dion ma charyzmę, bo budzi sympatię, śpiewa w dwóch znanych na całej planecie językach, wygrała Eurowizję. Kaman...

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6681
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Kariera Edyty

Postautor: Piter » 23 wrz 2019, 20:04

Też myślę, że Edyty nikt się nie bał.
Chyba Kubiak nie do końca wiedział, jak ją wypromować, pokazać pewną oryginalność, zamiast robić biedną (w ujęciu materialnym) kopię światowych diw. Do dziś nie rozumiem, dlaczego na pierwszy singiel poszło nudne WYCBTM.

Awatar użytkownika
ediva
Linger
Linger
Posty: 903
Rejestracja: 17 mar 2014, 18:55
Ulubiony album: Nie Wiem Kiedy
Ulubiona piosenka: Nie Wiem Jak
Lokalizacja: Majami Bicz

Re: Kariera Edyty

Postautor: ediva » 23 wrz 2019, 20:27

Dion może wygrała Eurowizję ale kto dziś pamięta jej zwycięską piosenkę? Mało kto... Natomiast To Nie Ja zanucić potrafi każdy! To była największa niesprawiedliwość w historii ESC, że nie przyznano jej pierwszego miejsca. :( A Dion bez męża jest cieniem siebie samej. On jej wszystko załatwiał, nawet nie zaśpiewałaby My Heart Will Go On gdyby nie jego naciski.

Piter
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 6681
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:15
Ulubiony album: Nie wstydźmy si
Ulubiona piosenka: sikania na siedząco
Lokalizacja: Łódź

Re: Kariera Edyty

Postautor: Piter » 23 wrz 2019, 20:45

Ja pamiętam tę piosenkę, choć wolałem brytyjską propozycję, co przegrała o włos.
Edycie pamiętają To nie ja, bo większego przeboju nie miała.

Awatar użytkownika
Gosia1423
Moderator
Moderator
Posty: 659
Rejestracja: 06 cze 2010, 19:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kariera Edyty

Postautor: Gosia1423 » 23 wrz 2019, 20:49

ediva pisze:Dion może wygrała Eurowizję ale kto dziś pamięta jej zwycięską piosenkę? Mało kto... Natomiast To Nie Ja zanucić potrafi każdy! To była największa niesprawiedliwość w historii ESC, że nie przyznano jej pierwszego miejsca. :( A Dion bez męża jest cieniem siebie samej. On jej wszystko załatwiał, nawet nie zaśpiewałaby My Heart Will Go On gdyby nie jego naciski.

Chyba lekka przesada... "To nie ja" potrafi zanucić każdy, ale w Polsce... :edi: tą piosenką zamęczyła polską publiczność :P Cały pic polega na tym, żeby mieć dobrego managera, który potrafi pokierować twoją karierą i potrafi zainspirować, zmotywować cię do pracy.

Awatar użytkownika
Flux
Że kim ja jestem?
Że kim ja jestem?
Posty: 5346
Rejestracja: 26 kwie 2009, 11:03
Lokalizacja: Polska

Re: Kariera Edyty

Postautor: Flux » 23 wrz 2019, 23:21

Kopaneek chyba był zbyt blisko Edyty, przejął część jej abstrakcyjnego postrzegania rzeczywistości. Nikt nie musiał jej rzucać kłód pod nogi, sama stanęła na przeszkodzie swojej karierze.

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
No more drama
No more drama
Posty: 3324
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Kariera Edyty

Postautor: Kamui Shiro » 23 wrz 2019, 23:55

ediva pisze:Dion może wygrała Eurowizję ale kto dziś pamięta jej zwycięską piosenkę? Mało kto... Natomiast To Nie Ja zanucić potrafi każdy! To była największa niesprawiedliwość w historii ESC, że nie przyznano jej pierwszego miejsca. :( A Dion bez męża jest cieniem siebie samej. On jej wszystko załatwiał, nawet nie zaśpiewałaby My Heart Will Go On gdyby nie jego naciski.



No ale nie przyznano. Nie było złych czarownic, był po prostu brak tego czegoś. Może to jest powod, dla którego teraz tak się miota - brak zgody jej samej na to, że jednak nie było jej pisane nic więcej. Chociaż od fanów mogłaby ją otrzymać. Celine może teraz nawet zmienić branżę na kelnerkę i i tak spoko luz, ta zaś nie ma okazji, żeby odpocząć od pogoni za sukcesem, ponieważ nigdy tak naprawdę nie było tego momentu "już".

Zgadzam sie z Piterem. Zabrakło pomysłu, z egzotycznej Polki (sama polskość jest egzotyczna, a jeszcze taka podRomiona?) można było zrobić ciekawą Postać, byle nie cisnąć nudnej pinduni, tylko dodać pazura. Impossible było pewną szansą na zmianę wizerunku, ale już za późno. Debiut np. Whitney Houston był o niebo lepiej zaprogramowany, uwarunkowany, cóż tu porównywać, do czego wzdychać, głos i buzia to nie wszystko. Jakby to ująć: możemy kochać Pałac Kultury i Nauki, a szczególnie hipsterscy turyści z Niemiec mogą sobie nawet strzelać z nim fotki, ale jakby w niego samolot terrorystów walnął, to nie zrobiłaby owa data konkurencji żadnej 11 września.
Nie wiem, co by musiało się z nią stać, żeby miała za granicą sukces choć w jednej ćwierci tak znaczący jak w/w koleżanki, podejrzewam że bez szans z różnych, niekoniecznie zależnych od samej Edyty przyczyn.


Wróć do „Edyta”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agunia i 2 gości