Sport

Dla zainteresowanych

Rozmowy na tematy nie pasujące do pozostałych kategorii.
Awatar użytkownika
KrzysiekF
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 7125
Rejestracja: 10 gru 2004, 16:21
Ulubiony album: DOTYK
Ulubiona piosenka: Szyby
Lokalizacja: Tybet

Re: Sport

Postautor: KrzysiekF » 25 cze 2018, 0:19

Najważniejsze, że nie ma łupieżu.

Następnym razem biegać na boso po pustyni, a nie wkoło Arłamowa.

Żenada.

Awatar użytkownika
Steffie
Linger
Linger
Posty: 940
Rejestracja: 13 wrz 2017, 13:30
Lokalizacja: Ziemia

Re: Sport

Postautor: Steffie » 25 cze 2018, 1:38

Tutaj znaleziony na YouTube komentarz :lol:
http://youtube.com/watch?v=BrW-G4xbKMc

A na pocieszenie mozna posluchac sobotniego koncertu :wink:

viewtopic.php?f=17&p=394049#p394049

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
Ready for love
Ready for love
Posty: 3139
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Sport

Postautor: Kamui Shiro » 25 cze 2018, 2:57

Napisalem cos na ten temat znajomym na facebooku, ale nie chce mi się dyskutowac ani z nimi, ani tym bardziej z nieznajomymi z powodu piłek. W skrocie: nie popieram tego, że jak Polacy mają porażkę w Mundialu czy np. w Eurowizji, to reprezentacja zawsze zbiera u nas mocną krytykę. Myślę, że w tym leży po części przyczyna porażek... a narodów jest na swiecie wiele i każdy może wypaść lepiej lub gorzej.

Kiedy mijam osiedlowe boisko, jestem zawsze zgorszony, jak dzieciaki chamsko klną i obrażają się, kopiąc tę piłę. Nigdy nie ceniłem tego sportu, wygrany mecz nie generował mi odzysku całego związanego z graniem stresu. I to się przenosi potem na oglądanie chyba.

Awatar użytkownika
niuto
Lunatique
Lunatique
Posty: 2653
Rejestracja: 20 maja 2007, 13:36
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: Nie proszę o wicej
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Sport

Postautor: niuto » 25 cze 2018, 12:28

Mnie wczorajsza porażka ani nie zdziwiła, ani nie rozczarowała, bo się jej spodziewałem. Nadal nie mogę zrozumieć tylko jednego. Nasz reprezentacja od dziesiątek lat już nie odnosi żadnych sukcesów na imprezach międzynarodowych. Zresztą i polska liga jest jedną ze słabszych w Europie. A mimo to z piłkarzy robi się u nas bogów, daje im się milionowe kontrakty reklamowe. Ja pytam się za co??

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
Ready for love
Ready for love
Posty: 3139
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Sport

Postautor: Kamui Shiro » 25 cze 2018, 13:23

Nie orientuję się właściwie wcale w temacie, ale mam niejasne wrażenie, że kilka lat temu szło nam nie najgorzej, przy Euro 2012 i potem chyba też. Mniej źle niż teraz - tak to ujmę. Każda nacja potrzebuje mieć taką swoją drużynę, zrobić z nich męskie laleczki barbie, to normalne. Nie muszą wygrywać i nie muszą być hejtowani...

Awatar użytkownika
niuto
Lunatique
Lunatique
Posty: 2653
Rejestracja: 20 maja 2007, 13:36
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: Nie proszę o wicej
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Sport

Postautor: niuto » 25 cze 2018, 16:07

Polacy w XXI w. zakwalifikowali się na MŚ tylko w 2002 i w 2006 (nie wyszli z grupy) - wcześniej zagrali w 1986.

Jeśli chodzi o ME to Polska awansowała do tego turnieju zaledwie 3 razy: 2008, 2012, 2016 (przy czym w 2012 r. mieliśmy zapewniony awans, bo byliśmy gospodarzami). W 2016 r. rzeczywiście można mówić o sukcesie bo doszliśmy do ćwierćfinałów. Ale nadal popularność i hołubienie piłkarzy nie jest adekwatne do ich osiągnięć. Dziwne parcie jest na piłkę, wypada oglądać, wypada się interesować. Rozumiem taki stan rzeczy w krajach z długą tradycją piłkarską i sukcesami, ale nie u nas. Ślepe podążanie za światem.

karen
Impossible
Impossible
Posty: 1733
Rejestracja: 22 maja 2011, 15:31
Lokalizacja: z ...............

Re: Sport

Postautor: karen » 25 cze 2018, 16:54

Pamiętam i 2002 i 2006 i też były nadzieje sie kibicowało etc. Ale chyba nigdy nie było jak teraz, po losowaniu wszyscy specy od piłki twierdzieli no ze moze z Kolumbią być w miare cieżko-remis, ale generalnie to mielismy wyjść z grupy z palcem w d... , No i w d.. to jesteśmy/ Widziałam tylko fragmenty i jednego i drugiego meczu-ciężko sie ogladało naszą drużynę, powolni ociężali zniechęceni zero walki, jakby bali sie i piłki i przeciwnika...

Awatar użytkownika
Steffie
Linger
Linger
Posty: 940
Rejestracja: 13 wrz 2017, 13:30
Lokalizacja: Ziemia

Re: Sport

Postautor: Steffie » 25 cze 2018, 17:45

Mundial 2018. Polska - Kolumbia. Jak Polska zagrała z Kolumbią? Fatalnie [OCENY]
http://www.sport.pl/mundial/56,154361,2 ... umbia.html


Mundial 2018. Polska - Kolumbia 0:3. Były chęci i nic więcej.
Nowe ustawienie też nie działało. Polacy wracają do domu
http://www.sport.pl/mundial/7,154361,23 ... iecej.html

Polska nie pasowała do tego mundialu. Przegrała również drugi mecz, a Robert Lewandowski znajdzie się wśród tych gwiazd, które w turnieju w Rosji rozczarowały najbardziej.
Jak zawsze o honor. Do Wołgogradu na mecz z Japonią Polska już nie pojedzie po nic więcej. Jak w 2002, jak w 2006. Mundial kończy się po dwóch meczach, dwóch porażkach. I z tym samym bolesnym wspomnieniem co z dwóch ostatnich MŚ: że każdy w grupie, nieważne czy z Azji, Afryki czy Ameryki Południowej, grał lepiej od Polski w piłkę.

Wydawało się, że jedzie do Rosji inna kadra niż te wcześniejsze: lepiej przygotowana, bardziej urozmaicona, z gwiazdami. Reprezentacja, która dała Polsce futbolowy boom. Ale albo to jest zły moment tej drużyny, albo na mundialu zobaczyła swoje ograniczenia. I w meczu z Kolumbią ciągle jeszcze była pod wrażeniem tego widoku z meczu z Senegalem. Nic, co wiedzieliśmy o tej drużynie z eliminacji i Euro 2016, się nie sprawdziło. W mundialu traciła jako pierwsza bramki. Nie podniosła się po pierwszej porażce. Nie miała zapasu paliwa w baku. Plany trenera nie działały. Robert Lewandowski dał drużynie mniej niż w Euro 2016, na które przyjechał zmęczony, a odjeżdżał z niedosytem. Teraz odjedzie po gigantycznym rozczarowaniu, wyłączony z gry przez stoperów rywali w dwóch kolejnych meczach.

Drużyna krótkiej kołdry
Polska żegna się z szansami po dwóch meczach bez momentu godnego zapamiętania. Próbowała ofensywnie z Senegalem, ale zawiniło wykonanie. Próbowała walką z Kolumbią, ale zaczęło brakować sił, gdy rywal przejął  na dobre piłkę i zaczął wyszukiwać dziury w polskiej obronie.

Jeśli jakieś wspomnienie zostanie, to o drużynie zbyt krótkiej kołdry. A to jej brakowało pod swoją bramką, a to pod bramką Kolumbii. Czasami trudno było ustalić, w co właściwie Polska chce grać. Niby, jak z Kolumbią, na zbiórki przed linią obrony rywala. Ale za rzadko udawało się je zbierać. A w ataku na połowie rywala straszyła wielka dziura: ani obsady, ani pomysłu. Ani Roberta Lewandowskiego dobrze ustawionego i gotowego do przyspieszenia. Radamel Falcao dawał tego wieczoru Lewandowskiemu lekcję, jak być w rytmie z drużyną. A kolumbijscy pomocnicy: jak kierować do napastnika podania w najlepszym momencie. Wydawało się, że zmiana taktyki pozwoli na wysunięcie wyżej Piotra Zielińskiego, zapewni lepszą dostawę podań. Ale Polacy na połowie Kolumbii nie rozgrywali.  Tam było przepychanie, łomotanie, blokowanie, z nadzieją że piłka spadnie z powrotem pod czyjeś nogi. Czasem spadała, ale żadnej szansy nie udało się wykorzystać. Najlepszą miał w drugiej połowie Grzegorz Krychowiak, przy stanie 0:3.


Wiekszosc ludzi w komentarzach pod artykulami nawet nie hejtuje. Ludziom po prostu wstyd za druzyne. Za jej dzialalnosc reklamowa i medialna, a brak dzialalnosci w grze na boisku. Szkoda, ze nie wykorzystali swej szansy, juz sie z tego raczej nie podniosa, bo za chwile bedzie wymiana pilkarzy ze wzgledu na wiek.

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4252
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Sport

Postautor: addar » 25 cze 2018, 17:46

u nas poloczki wciąz zyją piłką z lat 70 i Bonikiem. Zaiskrzyło jak z skokami za Małysza. Tam chciaż wszytsko jakoś żre a tu kupa forsy na nic!! ta piłka nozna to jedna wielka pralnia kasy i żerowanie na sentymencie

Awatar użytkownika
niuto
Lunatique
Lunatique
Posty: 2653
Rejestracja: 20 maja 2007, 13:36
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: Nie proszę o wicej
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Sport

Postautor: niuto » 25 cze 2018, 18:45

No właśnie to jest fenomen, że można jechać na sukcesie z lat 70. Przecież większość kibiców nie pamięta tamtych czasów. Swego czasu był u nas i boom na siatkówkę. Teraz ta dyscyplina jest coraz mniej popularna, choć drużyna daje cały czas radę, nie zawsze jest na podium, ale generalnie wciąż gra z silnymi drużynami jak równy z równym. No i jeszcze dochodzi do tego kultura kibicowania w Polsce. U nas jest to raczej sztuka kibolowania, poza międzynarodowymi imprezami, kiedy wszyscy jesteśmy za "naszymi".

Awatar użytkownika
DeathlySilence
Uwaga, spammer!!!! :D
Uwaga, spammer!!!! :D
Posty: 5127
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:29
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Gone
Lokalizacja: Słoneczne Mazury.

Re: Sport

Postautor: DeathlySilence » 26 cze 2018, 8:42

niuto pisze:Polacy w XXI w. zakwalifikowali się na MŚ tylko w 2002 i w 2006 (nie wyszli z grupy) - wcześniej zagrali w 1986.

Jeśli chodzi o ME to Polska awansowała do tego turnieju zaledwie 3 razy: 2008, 2012, 2016 (przy czym w 2012 r. mieliśmy zapewniony awans, bo byliśmy gospodarzami). W 2016 r. rzeczywiście można mówić o sukcesie bo doszliśmy do ćwierćfinałów. Ale nadal popularność i hołubienie piłkarzy nie jest adekwatne do ich osiągnięć. Dziwne parcie jest na piłkę, wypada oglądać, wypada się interesować. Rozumiem taki stan rzeczy w krajach z długą tradycją piłkarską i sukcesami, ale nie u nas. Ślepe podążanie za światem.


niuto pisze:No właśnie to jest fenomen, że można jechać na sukcesie z lat 70. Przecież większość kibiców nie pamięta tamtych czasów. Swego czasu był u nas i boom na siatkówkę. Teraz ta dyscyplina jest coraz mniej popularna, choć drużyna daje cały czas radę, nie zawsze jest na podium, ale generalnie wciąż gra z silnymi drużynami jak równy z równym. No i jeszcze dochodzi do tego kultura kibicowania w Polsce. U nas jest to raczej sztuka kibolowania, poza międzynarodowymi imprezami, kiedy wszyscy jesteśmy za "naszymi".


Nie grzeje mnie piłka nożna, tym bardziej ta w polskim wydaniu.
Kibicowanie przed telewizorem w pojedynkę też nie dla mnie.
Na co dzień ćwiczę, jeżdżę na rowerze, pływam i amatorsko grywam w SIATKÓWKĘ <3 - od lat, niezmiennie. Zimą łyżwy, czasem z kijem do hokeja - marzenie, by kiedyś wykonać publicznie Axel'a i się nie zabić... jestem na etapie między nieporadnym Wypadem,, a katastrofalnym w skutkach Toeloop'em.
Sport zaszczepił we mnie TATA, fanatyk futbolu (mógłbym na Jego temat napisać niejedną "paste" - jeśli ktoś zna paste o fanatyku wędkarstwa, szybko załapie, o co chodzi), niegdysiejsza gwiazda piłkarska regionalnego klubu Mazur - Pisz, niespełniony w roli trenera, z przerostem ambicji nad możliwościami... i ta kontrolowana "nienawiść" do PZPNu.
On miał bzika na punkcie piłki, ja na punkcie Edyty - dwa inne światy, ale rozumiejące swojego bzika jak nikt inny.
Ile ON łez wylał przed telewizorem, ile włosów wyrwał, ile nerwów zszarpał, nie tyle sam, co często gęsto z sąsiadem, komuchem - tyle ich dzieliło na co dzień, ale w chwilach takich jak mecze polskiej reprezentacji w dziedzinach wszelakich, skoki Małysza itd. itp. To było ZJAWISKO, przedziwny ZEW, CEREMONIAŁ.
Jak babcie moherowe mają swoje Radio Maryja, czy telewizję TRWAM - Tata mój miał Przegląd Sportowy i EUROSPORT.
Nigdy nie zapomnę Jego łez wzruszenia każdorazowo po zwycięstwach Małysza. No jak dziecko, zapatrzony, w euforycznym stanie. Sumując, chyba nawet na telewizyjnej relacji z pogrzebu Papieża Polaka tylu łez nie wylał (a wylał, choć były innego rodzaju), co za sprawą Adama.
Mój brat przejął po Nim pałeczkę, czasami zaczynam się o Niego już martwić, z wiekiem to zbzikowanie się pogłębia.

Są momenty, kiedy to aż serce się rwie, by spotkać się z rodziną, przyjaciółmi przy wspólnym stole, przed telewizorem, budzi się w człowieku chęć stworzenia własnej Strefy Kibica i pomimo, że na co dzień spalony kojarzy mi się z przypalonym kotletem, w ciągu chwili wygrzebuję z otchłani Pałacu Pamięci, Myśloodsiewni całą wiedzę dotyczące danej dyscypliny. Odżywają wspomnienia, łezka kręci się w oku. MAGIA chwili, pozytywny, patriotyczny, wspólnotowy, owczy pęd.

Kibicowanie na żywo, drużynie, którą uwielbiasz, która walczy, z piękną oprawą, z tysiącem głosów przed, za i po obu stronach - jak najwspanialszy koncert.

Jeśli ktoś tego nie zaznał, nie czuje, ciężko opisać słowami.

:)

Awatar użytkownika
Steffie
Linger
Linger
Posty: 940
Rejestracja: 13 wrz 2017, 13:30
Lokalizacja: Ziemia

Re: Sport

Postautor: Steffie » 26 cze 2018, 9:29

Pieknie opisane. Sport to generalnie piekna sprawa dla tych, ktorzy sie tym interesuja i gdy wyzwala pozytywne emocje.
Niestety tym razem pilka nozna holubiona w naszym kraju od lat jak zwykle pozytywnych emocji nie przyniosla, a wrecz przeciwnie.
A na dodatek media podaja newsa, ze Lewy juz zalicza sie do listy 100 najbogatszych Polakow wedlug Wprost:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 09501.html
Czy tacy sportowcy beda miec motywacje, by dalej biegac za pilka na boisku?
No nie, niestety, i widac to bylo wlasnie w dwoch ostatnich meczach.

Awatar użytkownika
DeathlySilence
Uwaga, spammer!!!! :D
Uwaga, spammer!!!! :D
Posty: 5127
Rejestracja: 08 gru 2004, 15:29
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Gone
Lokalizacja: Słoneczne Mazury.

Re: Sport

Postautor: DeathlySilence » 26 cze 2018, 10:13

CAŁA POLSKA żyje piłką.

Obrazek

:)

Awatar użytkownika
Kamui Shiro
Ready for love
Ready for love
Posty: 3139
Rejestracja: 27 gru 2004, 12:17
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Niebo to my

Re: Sport

Postautor: Kamui Shiro » 26 cze 2018, 11:26

Pozytywne emocje ok, ale jak coś nie idzie, to jest dużo tych negatywnych - i to mi się nie podoba.

Cóż, czasów "Solidarności" czy wyboru Jana Pawła też młodzi ludzie nie pamiętają, ale to wciąż oddziaływuje na polską obyczajowość i mentalność.
Został im jeden mecz, tak? To jeszcze szansa dla nich na honorowe pożegnanie z Mundialem, warto kibicować.
Ja nie kibicuję, ale życzę powodzenia ;)
O pieniądzach to szkoda gadać i się denerwować, już "mniejsza" z ligą narodową, ale ile forsy prezydent miasta i jego świta u mnie przelali na WKS Śląsk... Ech. A jak co do czego to pieniędzy brakuje i zbierają na różne sprawy drogą manipulacji i matactw.

MacLean
Impossible
Impossible
Posty: 1809
Rejestracja: 25 kwie 2009, 0:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sport

Postautor: MacLean » 04 lip 2018, 1:32

Niesamowitych emocji dostarczają te mistrzostwa. Zapominam chwilami, jak niesprawiedliwe to rozgrywki w porównaniu do Ligi Mistrzów.
Płakałem razem z Kolumbijczykami.
Piłka nożna jest niesłychanie irytująca. Różne granice tolerancji sędziów. Szczęście głupich i pech faworytów. Jak w życiu :lol3:


Wróć do „Różne sprawy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość