Wątek kulinarny

Czyli przepisy, diety, etc

Rozmowy na tematy nie pasujące do pozostałych kategorii.
Awatar użytkownika
Mist
Ready for love
Ready for love
Posty: 3071
Rejestracja: 21 lis 2005, 15:25
Lokalizacja: GB South West

Re: Wątek kulinarny

Postautor: Mist » 29 sty 2011, 12:02

Dobi pisze:Ja proponuję na dzisiaj najprostszą chyba rzecz na świecie. Naleśniki!


swietnie Ci wyszly... takie pulchniutkie, ladnie usmazone :D

Awatar użytkownika
casica
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 713
Rejestracja: 28 paź 2009, 13:09
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: NwI,CBTL,HOYH,Litania
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wątek kulinarny

Postautor: casica » 29 sty 2011, 12:22

Dobi, bardzo ładne naleśniory! 8P Zamieścisz tu przepis na samo ciasto? 8)

edit:
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Moje ostatnie marchewkowe z zaginionego przepisu poniżej:
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Awatar użytkownika
Mist
Ready for love
Ready for love
Posty: 3071
Rejestracja: 21 lis 2005, 15:25
Lokalizacja: GB South West

Re: Wątek kulinarny

Postautor: Mist » 29 sty 2011, 21:19

Casica fajny przepis z rysunkami :) super!

Moja specjalnosc to:

1. Szarlotka na kruchym ciescie z mnostwem cynamonu
2. Lasagnia
3. Malze gotowane w bialym winie :D

Gdybym miala wybrac jedna rzecz na bezludna wyspe do jedzenia, ktorej nigdy by mi nie brakowalo to bylby to wedzony losos. Po prostu uwielbiam. :P

Jak mieszkalam w PL nigdy nie zjdlabym owocow morza ale teraz nie wyobrazam sobie bez nich zycia. Na wynos zamiast kebabow i zapiekanek jak za czasow studenckich w PL zawsze zamawiam tajskie jedzenie - bardzo lekka kuchnia za to tak duzo smakow i aromatow. :) Nie cierpie za to curry ktorym angole sie tak zajadaja.

W ogole zajelo mi pare lat przestawienie sie na inna kuchnie. W PL jest tyle zdrowego jedzenia, wystarczy pojsc do warzywniaka. W UK w zasadzie nie ma owocow i warzyw sezonowych... wszystko sztucznie pedzone i z importu. Okropnosc.

Awatar użytkownika
casica
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 713
Rejestracja: 28 paź 2009, 13:09
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: NwI,CBTL,HOYH,Litania
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wątek kulinarny

Postautor: casica » 29 sty 2011, 22:01

Mist, ja osobiście mam wstręt do jakichkolwiek owoców morza. No do ust nie wezmę i już. :d Mimo tego zdrowego jedzenia PL i tak duża społeczeństwa część opycha się śmieciami, fast-food'ami.. Co do specjalności, musiałabym się dłużej zastanowić.. Natomiast jedyną rzeczą, która potrzebna by mi była na bezludnej wyspie do jedzenia to owoce, bez których żyć nie mogę i które stanowią 3/4 mojej dziennej diety. 8)

Bob
Lunatique
Lunatique
Posty: 2714
Rejestracja: 08 gru 2004, 13:26
Ulubiony album: Perła
Lokalizacja: Poland

Re: Wątek kulinarny

Postautor: Bob » 29 sty 2011, 22:17

moja dzisiejsza kolacja:
sałatka -3 ciachy przez szerokość kapusty pekińskiej, jeden pomidorek, mogą być koktajlowe -4-5 sztuk, kilka plasterków surowego ogórka , mała czerwona cebulka pokrojona w paski, ser plesniowy np gorgonzola- kilka kostek , pokrojona w plastry i nastepnie w paski pomarańcza, wszystko to mieszamy
na patelni należy podsmazyć dobrej jakości mięsko- może byc domowa polędwica , karkówka, łopatka pokrojone w kostkę lub plasterki ,może byc tez dobrze wysmazony bekon, smarzyć razem z orzechami włoskimi-garść lub płatkami migdałów, może byc jakaś mieszanka orzechów, ewentualnie orzechy i mięso zastapić bułką /białe pieczywo/ pokrojonym w kostke i zapieczonym na złoto
tymi obsmazonymi elementami posypujemy sałatkę
dressing może być gotowy np tajski sos mango ,ewentualnie jakiś gęsty jogurt typu greckiego wymieszać z łyżka majonezu , ewentualnie dodać łyzke keczupu, albo zrobić typowy francuski dressing na bazie musztardy dijon, oliwy z oliwek cytryny odrobiny cukru, octu balsamicznego itd. co kto lubi
do tego dobrej jakości herbata z cytryną lub limonka z odrobina imbiru , można posłodzić miodem ...

Awatar użytkownika
addar
Edytoman: zostaję i już!!!
Edytoman: zostaję i już!!!
Posty: 4252
Rejestracja: 29 sty 2009, 19:26
Ulubiony album: live'99
Ulubiona piosenka: większość
Lokalizacja: Łódź

Re: Wątek kulinarny

Postautor: addar » 30 sty 2011, 0:24

jak wszyscy o gotowaniu , to i ja coś dodam. Przez większość mojego życia uważałem się za kulinarnego analfabetę, którego szczytem możliwości było zrobienie kisielu instant.Jak się okazało przyczyną mojej ignorancji w tej dziedzinie był nie brak talentu a lenistwo i powtarzany od wieku stereotyp że "do garów to baby". Mimo mojego braku zainteresowania "produkcją", od zawsze lubiłem próbować nowych smaków. Po którejś z kolej sprzeczce z moją mamą o to że gotuję monotonnie( było to jakieś 2 lata temu), zaparłem się w sobie i postanowiłem sobie coś sam upichcić.Z pomocą przyszedł internet. Od tej pory uwielbiam eksperymentować kulinarnie, i co jakiś czas serwuję mojej rodzinie jakiś wynaleziony przysmak. Niestety lenistwo to nieodzowna część mojego jestestwa, tak więc moje potrawy cechuję podstawowa reguła : prostota (brak jakiś wymyślnych składników, przetworzonych nie wiadomo w jaki sposób). Gotowanie stało się moim hobby, jednakże nie wyobrażam sobie ,a bym miał zastąpić moją matkę w codziennym gotowaniu(chroń boże , umarłbym z wycieńczenia i nudów 8P )
Podam przepis na moją pierwszą przygotowaną osobiście potrawę( przepis okazał się rewelacyjny)




Zapiekanka Kebab/gyros (mist ja jak na studenta przystało tez zajadam się kebabami :-D uwielbiam ten smak):

Składniki:
-2 piersi z kurczaka
- 1 paczka makaronu ( ja uwielbiam taki jak do "łazanek ", ale co kto lubi oby nie rosołowy) ok 500g
- Ser żółty, w dużych ilościach ale na moje oko przynajmniej 200 g( ja daję więcej)
- 1 paczka przyprawy kebab/gyros (nigdy tego nie odróżniałem ale minimalna różnica w smaku jest) do kupienia w każdym markecie...polecam je zmiksować
- koncentrat pomidorowy 3 łyżki( w przepisie były 2 łyżki , ale dla mnie stanowczo za mało( no ale to zależy czy ktoś lubi kwaśno czy nie.
-bułka tarta
- 1, 2 cebula
-czosnek(rzecz jasna najlepszy świeży...ale kto by się męczył z przeciskaniem wolę w proszku)
- majeranek
-(ja dodaję jeszcze papryki słodkiej i oregano..ale ja uwielbiam mocno przyprawione dania a nie każdemu to smakuję)
-2 łyżki oleju

Sposób przyrządzania:

Najpierw najlepiej ugotować makaron. W między czasie pokroić kurczaka w średnią kostkę. Bułkę Tartą wymieszać z przyprawą kebab /Gyros( i rzecz jasna jak mamy z sproszkowanym czosnkiem). Obtaczamy kurczaka w przygotowanej panierce i wrzucamy na rozgrzaną patelnie. Ugotowany makaron po odcedzeniu przerzucamy do szklanego naczynia żaroodpornego(głęboka forma na ciasto też zda egzamin choć nasza potrwa będzię mniej wyeksponowana). Makaron mieszamy z tartym serem , 2 łyżkami oleju i przyprawami( pozostała część kebabu, czosnek, majeranek i inne, sporą część sera zostawić na posypanie całości) .Kiedy kurczak zacznie się złocić należy dodać pokrojoną w kostkę cebulę i chwilę podpiec. Podpieczone mięso z cebulą powoli mieszamy z makaronem dodając jednocześnie koncentrat pomidorowy.Tak przygotowaną masę posypujemy jeszcze obficie startym serem i wkładamy na 30 minut do rozgrzanego do 200 stopni piecyka.

i Voilà! znakomite danie gotowe. Pamiętam do dziś zdziwioną minę mojej mamy gdy jej to zaserwowałem :hellobaby:


Smacznego dla wszystkich którzy spróbują swoich sił

Awatar użytkownika
beniu
Linger
Linger
Posty: 829
Rejestracja: 04 lip 2009, 19:30
Ulubiony album: Dotyk, Live 99
Ulubiona piosenka: To nie ja, Litania
Lokalizacja: Kraków

Re: Wątek kulinarny

Postautor: beniu » 30 sty 2011, 1:41

uu addar wyzsza szkola jazdy! :D moze jutro (dzisiaj) sie odwaze?
chociaz nie wiem bo DS mnie zdemotywowal swoja opinia odnosnie mojego (krowiego) placka ;( :lol:

Dobi swietne te nalesniki : O ja zawsze przypalam i mi sie lamia...

Awatar użytkownika
betka
The story so far
The story so far
Posty: 431
Rejestracja: 10 gru 2004, 19:57
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: OnTheRun/KolorowyWiatr
Lokalizacja: wrocław

Re: Wątek kulinarny

Postautor: betka » 30 sty 2011, 10:54

Kilka miesięcy temu przeszłam dietę Dukana... Schudłam w ciągu 3 miesięcy 8kg - kilogramy nie wróciły-także polecam:) A polecam zwłaszcza dlatego, że ta dieta w cudowny, naturalny sposób zmienia nawyki żywieniowe.
Dzisiaj wiem jakie produkty wybierać żeby bezsensownie nie zapychać żołądka, mało tego- to ciężkie jedzenie, jakie króluje w wielu polskich kuchniach- po prostu przestało mi smakować.
W tej chwili najchętniej jadam kasze z dodatkiem ziół, warzyw, czosnku...Pieczone, aromatyczne mięsa i ryby, zajadam się sałatą:)

Nie znaczy to, że na widok domowego ciasta mam jakieś niezdrowe odruchy :wink2: Najważniejsze, żeby nie było kupione..
Moją specjalnością jest ciasto kruche z porzeczkami i marchewkowe z białym serem. Za to przeżywam prawdziwą ekstazę na sam widok ciasta czekoladowego z owocami. Przepis znalazłam na blogu kulinarnym i pozwolę sobie go polecić:
http://cioccolatogatto.blox.pl/2010/11/ ... g-Pav.html
Często zamiast moreli dodaję suszone śliwki. Mogą być kąpane w alkoholu...pyszne połączenie:)

A na wyspie bezludnej chciałabym, żeby na drzewach rosły zupy. Pomidorowa z czosnkiem i bazylią zwłaszcza....mniam

Awatar użytkownika
vanity
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 9130
Rejestracja: 14 lut 2005, 2:21
Lokalizacja: 666

Re: Wątek kulinarny

Postautor: vanity » 30 sty 2011, 12:08

betka pisze:Dzisiaj wiem jakie produkty wybierać żeby bezsensownie nie zapychać żołądka,

Ja nie jestem taka rozsądna, ze dwa dni temu na kolację zjadłam sama litr lodów :D

Tego typu wyskoki miewam nieustannie. Źle skończę.

8kg mniej gratuluję, z własnego doświadczenia wiem, że ciężko zgubić nawet kilogram.

Bob
Lunatique
Lunatique
Posty: 2714
Rejestracja: 08 gru 2004, 13:26
Ulubiony album: Perła
Lokalizacja: Poland

Re: Wątek kulinarny

Postautor: Bob » 30 sty 2011, 12:55

dieta Dukana-kupiłem wszystkie wydawnictwa, niestety moja rodzina jest pokarana dna moczanową /głownie z obrzarstwa/ więc ksiązki wyrzuciłem na śmietniik,nikomu jej nie polecam, robiło mi sie niedobrze w trakcie czytania , mysle o sosie na bazie parafiny i gazowanej wody sodowej
życie bez weglowodanów nawet w bardzo ograniczonej ilości w mojej opinii nie ma sensu
moje dzisiejsze sniadanie -butelka francuskiego szampana, czuje sie bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 8P

Awatar użytkownika
Mist
Ready for love
Ready for love
Posty: 3071
Rejestracja: 21 lis 2005, 15:25
Lokalizacja: GB South West

Re: Wątek kulinarny

Postautor: Mist » 30 sty 2011, 13:20

Bob pisze:życie bez weglowodanów w bardzo ograniczonej ilości w mojej opinii nie ma sensu
moje dzisiejsze sniadanie -butelka francuskiego szampana, czuje sie bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


na temat diet to powinnien byc osobny topic. :ha: ja tez przeszlam diete bialkowa ale nie Dukana tylko Cambridge gdzie "je" sie tylko 400cal dziennie. Przez 6 tyg niejedzenia schudlam 10kg (po ciazy) i nigdy nie bylam glodna. Brakowalo mi tylko samej czynnosci jedzenia i trudno mi bylo np przy okazjach towarzyskich, gdzie sie je pije itp. Organizm wchodzi w stan ketozy i spala wlasny tluszcz, zeby przezyc. Polecam to jednak ludziom o silnej woli, zdesperowanych zeby schudnac. Dieta jest drakonska i droga ale dziala! Kg nie wrocily a ja mam figure z przed ciazy :d

Awatar użytkownika
betka
The story so far
The story so far
Posty: 431
Rejestracja: 10 gru 2004, 19:57
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: OnTheRun/KolorowyWiatr
Lokalizacja: wrocław

Re: Wątek kulinarny

Postautor: betka » 30 sty 2011, 13:25

:D No akurat tych 'dukanowych' sosów, majonezów itp. nie próbowałam.
Schudłam jedząc to co lubię: makrelę, jajka, twaróg, kurczaka i zielone warzywa- da się przeżyć te kilka-kilkanaście tygodni a potem to już włącza się węglowodany i można makarony i ziemniaki i co się chce.

vanity - 8kg straciłam łatwo dlatego, że wcześniej w krótkim czasie tych kilogramów przybyło. Myślę, że im szczuplejsza sylwetka tym trudniej ją odchudzić. Niemniej Dukanowi będę wdzięczna do końca życia :)

Mist- 400kcal brzmi strasznie, ale wiem że na białku nie odczuwa się głodu... Ale czy to bezpieczne?

Awatar użytkownika
Mist
Ready for love
Ready for love
Posty: 3071
Rejestracja: 21 lis 2005, 15:25
Lokalizacja: GB South West

Re: Wątek kulinarny

Postautor: Mist » 30 sty 2011, 13:37

betka pisze:Mist- 400kcal brzmi strasznie, ale wiem że na białku nie odczuwa się głodu... Ale czy to bezpieczne?


jak widac tak! ale ja bylam calkowicie zdrowa i mam silny organizm. Mi ta dieta sluzyla. W cambridge pijesz koktajle i zupki, ktore zawieraja witaminy i mineraly niezbedne do funkcjonowania narzadow. Reszte energii organizm pobiera z tkanki tluszczowej. Powiem Ci ze pierwsze 3dni sa koszmarne, ale potem jest sie juz w ketozie i czujesz jakbys miala mnostwo energii i funkcjonuje sie normalnie. Nawet lepiej niz normalnie ja np nawet pozbylam sie nalogu picia kawy. Trudne jest za to wychodzenie z ketozy i stopniowy powrot do jedzenia i jedzenia weglowodanow.

To dieta dla ludzi podchodzacych do odchudzania na serio. Nie mozna sobie jej zaczac i po kilku dniach przerwac.
Po ciazy czulam sie tak zle ze soba ze chcilam zrzucic te 10kg jak najszybciej i ciesze sie ze mi sie udalo. :)

Awatar użytkownika
casica
Whatever it takes
Whatever it takes
Posty: 713
Rejestracja: 28 paź 2009, 13:09
Ulubiony album: Edyta Górniak
Ulubiona piosenka: NwI,CBTL,HOYH,Litania
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wątek kulinarny

Postautor: casica » 30 sty 2011, 14:14

Próbowałam Dukana i prawdę mówiąc nie schudłam nic, a czułam się paskudnie, było mi słabo, najchętniej wtedy tylko bym spała. A żeby było śmiesznie.. Po tym całym dukanie przytyłam. :| Nigdy więcej. Nie umiem żyć bez owoców, warzyw, a ta dieta mi to ograniczała. Nie jadam ziemniaków, makaronu, pieczywo raz do roku i jeśli już to pełnoziarniste, ryż tylko brązowy.
Mist, wstawisz tu plan Cambridge? Jestem ciekawa. 8)

Awatar użytkownika
grzechoo
Administrator
Administrator
Posty: 5165
Rejestracja: 30 mar 2005, 16:52
Ulubiony album: Perła/EG/E.K.G
Ulubiona piosenka: Nie Proszę O Więcej
Lokalizacja: Polska

Re: Wątek kulinarny

Postautor: grzechoo » 30 sty 2011, 14:27

Ostatnio w między kuchnią a salonem było o Dukanie - pani dietetyk baaaardzo nie poleca, dla kontrastu gościem była dziewczyna, która w półtora roku zrzuciła 30 kg. Mnie w dwa miesiące ubyło 13, wiosną powracam do białek narazie mam przerwę.

Ostatnimi czasy robię Pasztet z Selera - polecam
Składniki:
1 kg selera
2 duże cebule
1 średnia marchewka
0,5 kostki masła lub margaryny
3-4 ząbki czosnku
1 szklanka wody
1 szklanka bułki tartej
3 duże jajka
2 kostki bulionu grzybowego (nie musi być grzybowy)
sól, pieprz

Seler, marchewkę i cebulę zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać wodę, przyprawy, rozdrobniony czosnek i masło, doprowadzić do wrzenia i gotować na wolnym ogniu 1 godz. Ostudzić. Do zimnej masy dodać jajka i bułkę tartą, dobrze wyrobić. Foremkę wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą, nałożyć masę i piec 1,5 godz. w temp.180-190 stop.

Czasem modyfikuję przepis i dodaję orzechy włoskie.
Aha i z doświadczenia wiem, że szklanka bułki tartej to za mało.


Wróć do „Różne sprawy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość