manager Jim Beach

Rozmowy na tematy związane z Edytą.
Xenia
Make it happen
Make it happen
Posty: 162
Rejestracja: 19 mar 2005, 17:26
Lokalizacja: Berlin

manager Jim Beach

Postautor: Xenia » 09 sie 2005, 18:00

Co wlasciewie Jim Beach zrobil dla Edyty?

On byl (jest?) jej "worldwide manager" i mial wylansowac jej plyty w GB i w USA ale pomimo tego nic sie nie stalo. Czemu nie pomogl Edycie w karierze w USA i w Anglii?

Naco miec manager jak nic nie robi?

Awatar użytkownika
vanity
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 9130
Rejestracja: 14 lut 2005, 2:21
Lokalizacja: 666

Re: manager Jim Beach

Postautor: vanity » 09 sie 2005, 22:45

jeśli chodzi o Usa to Beach diabli wiedzą czy by Edce pomógł. za jego kadencji Królowa też nie była aż tak popularna. zresztą przed Beachem też się nie wypromowali. ale to taki rynek tam się przebić najtrudniej. oczywiście Queen jest i był znany w Stanach ale bez fanaberii.
nie wiem czy on jest nadal jej menedżerem (swoją drogą gwiazda ma menedżera i agenta - jaka jest różnica między nimi?) ale specjalnie się chyba nie wykazał. skoro jest bardzo bardzo znany za pracę dla Queen, to mógł przekonać szefów EMI (queen to też EMI) żeby Edki płytę wydali w Anglii. dziwi mnie że Edki płyty tam nie ma.
przy perle też nic specjalnego się nie działo. ciekawa jestem kogo jeszcze ma przy swoim boku. queen teraz jakby wznowił działalność, nie wiem co tam z członkami Taylorem i Mayem czy on czy ktoś inny. ale to trochę wygląda jakby nie miał czasu się zająć Edytą.

Awatar użytkownika
karol
The story so far
The story so far
Posty: 560
Rejestracja: 08 gru 2004, 20:29
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Miles&Miles Away
Lokalizacja: Niemcy

Re: manager Jim Beach

Postautor: karol » 09 sie 2005, 23:26

vanity pisze:... skoro jest bardzo bardzo znany za pracę dla Queen, to mógł przekonać szefów EMI (queen to też EMI) żeby Edki płytę wydali w Anglii. dziwi mnie że Edki płyty tam nie ma

Kiedys pytalem sie Edyty,dlaczego Invisible nie bylo wydanie w Anglii,to powiedziala mi ze to zbyt duzy i bogaty rynek muzyczny.Pierw musi zaczac od mniejszych krajow...
No i zaczela,tylko szkoda ze na tm poprzestala...

Awatar użytkownika
vanity
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 9130
Rejestracja: 14 lut 2005, 2:21
Lokalizacja: 666

Re: manager Jim Beach

Postautor: vanity » 10 sie 2005, 1:12

karol wiesz, ale przed Invisible była jeszcze EG. dodajmy bardzo dobra płyta. o niebo lepsza od inv. Beach był jej menedżerem już od EG. a nie od inv. tak więc zaczynanie pormocji inv od małych krajów to już przesada. w małych krajach Edka radziła sobie dość dobrze.
EMI dało plamę przy EG. tu była wyjątkowa szansa na zaatakowanie najważniejszych rynków europejskich jak anglia, francja, niemcy. z tego co wiem w tych 3 krajach eg wogóle nie wydano oficjalnie. invisible coś tam leciutko drgnęło w niemczech no i w portugalii. może Emi rozumiało to tak. spice girls zaczynało od japoni. wielki sukces no i potem anglia itd. Edka zaczynała tak samo, ale w japoni nie wypaliło (jeśli to było one&one to zły singiel wybrali) no i doszli do wniosku że szkoda forsy na promocję. co z tego że w takiej portugali podobała się eg jak to malutki rynek jest i mało znaczący. to co grają na 1 miejscu w portugali nie zachęci do grania we francji. ale francuskie nr 1 zachęci małe kraje. no dali plamę moim zdaniem. plamę dał tez menedżer który miał szansę i możliwości do tego by coś się ruszyło w anglii. nie mówię o wielkim sukcesie, ale umieszczenie płyty wogóle na rynku i jakiegoś singla nawet gdyby miał nie zajść wysoko zwróciłby uwagę ludzi na Edkę. a tak zna Edkę tylko gitarzysta Georgea Michaela, Chris Neil i może jeszcze parę osób z branży. ale to nie dla branży się śpiewa.

Adi
If I give myself (up) to you
If I give myself (up) to you
Posty: 315
Rejestracja: 07 cze 2005, 12:33
Lokalizacja: Amsterdam

Re: manager Jim Beach

Postautor: Adi » 10 sie 2005, 12:39

Od kilku miesiecy jestem poza granicami Polski a mianowicie w Pl Irlandii i tam gdzie przebywam nikt nie ma pojecia o Edycie Gorniak, ze taka gwiazda muzyczna z takim mocnym glosem istnieje. Kiedy dalem do przesluchania plyty Edyty osobie z ktura pracuje byla pod wielkim wrazeniem. Pierwsze jej slowa po przesluchaniu brzmialy "She is lowly" niewiem czy dobrze napisalem hehehe. Niestety musiala okrasc Edyte i zrobila sobie kopie, bo nigdzie nie mogla kupic plyt.

Awatar użytkownika
karol
The story so far
The story so far
Posty: 560
Rejestracja: 08 gru 2004, 20:29
Ulubiony album: Perła
Ulubiona piosenka: Miles&Miles Away
Lokalizacja: Niemcy

Re: manager Jim Beach

Postautor: karol » 10 sie 2005, 14:21

vanity pisze:karol wiesz, ale przed Invisible była jeszcze EG. dodajmy bardzo dobra płyta. o niebo lepsza od inv. .


Rzecz gustu.Mnie sie bardziej podoba Invisible

Xenia
Make it happen
Make it happen
Posty: 162
Rejestracja: 19 mar 2005, 17:26
Lokalizacja: Berlin

Re: manager Jim Beach

Postautor: Xenia » 10 sie 2005, 17:58

Ja mysle ze "E.G." i "Invisilbe" nie idzie porownac ..."E.G." jest fajna slodka CD a "Inv." to juz wjecej "seksowna" jest :-)))

Awatar użytkownika
pijej1
Nieśmiertelni
Nieśmiertelni
Posty: 2476
Rejestracja: 03 mar 2005, 11:37

Re: manager Jim Beach

Postautor: pijej1 » 10 sie 2005, 18:00

uwierz mi Karol ja tez wole invisible na EG podobaly mi sie moze ze 3 kompozycje to wsjo!!! poza tym fajny tekst zapodales we wlasnej wypowiedzi ze pisza tutaj o takich glupotach czasem ze wcale sie nie dziwisz ze tak rzadko glos zabierasz na forum-to taka prywata ale oficjalnie na forum o tym pisze pozdrawiam wszystkich czytajacych tego posta pa

Awatar użytkownika
vanity
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 9130
Rejestracja: 14 lut 2005, 2:21
Lokalizacja: 666

Re: manager Jim Beach

Postautor: vanity » 10 sie 2005, 19:56

karol pisze:vanity napisał/a:
karol wiesz, ale przed Invisible była jeszcze EG. dodajmy bardzo dobra płyta. o niebo lepsza od inv. .


Rzecz gustu.Mnie sie bardziej podoba Invisible


racja :)

Awatar użytkownika
ANETA
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 5712
Rejestracja: 08 gru 2004, 14:14
Ulubiony album: Edyta Górniak
Lokalizacja: Łomża

Re: manager Jim Beach

Postautor: ANETA » 10 sie 2005, 22:04

Na temat która płyta jest lepsza miliony razy rozmawialismy wiec nie ma sensu znowu, ja tylko dodam ze podpisuje sie wszystkimi konczynami za ,,EG", uwielbiam ten album, powinien podbic swiat. Niestety. A co do menagera to musi byc idiotą ze nie zainwestował kasy w Edyte i wogole nie znalazł Jej wspaniałych piosenek które stałyby sie hitami. Czy to az tak trudno ? Tylu artystów ciagle ma hity? A Edycie az tak ciezko cos znaleźć? Sarah Connor jest niemką a jej sie udało bo ma naprawde dobre piosenki. Gdyby i Edyta takie dostała byłaby napewno jeszcze popularniejsza.

Alita
Linger
Linger
Posty: 916
Rejestracja: 08 gru 2004, 1:03
Ulubiony album: Live '99
Ulubiona piosenka: Anything (live)
Lokalizacja: Zamość

Re: manager Jim Beach

Postautor: Alita » 11 sie 2005, 19:31

Adi pisze:Od kilku miesiecy jestem poza granicami Polski a mianowicie w Pl Irlandii i tam gdzie przebywam nikt nie ma pojecia o Edycie Gorniak, ze taka gwiazda muzyczna z takim mocnym glosem istnieje. Kiedy dalem do przesluchania plyty Edyty osobie z ktura pracuje byla pod wielkim wrazeniem. Pierwsze jej slowa po przesluchaniu brzmialy "She is lowly" niewiem czy dobrze napisalem hehehe. Niestety musiala okrasc Edyte i zrobila sobie kopie, bo nigdzie nie mogla kupic plyt.

Oni tak chyba mówią z przyzwyczajenia :wink: rok temu byłam w Irlandii i również dużo opowiadałam o Edytce mojej koleżance z pracy (Irlandce) któregoś dnia przyniosłam płytkę do posłuchania i powiedziała dokładnie to samo "She is lowly" :lol:

Alka
Make it happen
Make it happen
Posty: 188
Rejestracja: 08 gru 2004, 21:31
Lokalizacja: Polska

Re: manager Jim Beach

Postautor: Alka » 11 sie 2005, 22:11

niestety promocja plytek Edyty nie byla chyba zbyt profesjonalnie przygotowana, wytwornia czegos chciala, tylko za bardzo nie wiedziala chyba czego... a wielka szkoda, bo plyta "Edyta Gorniak" naprawde mogla zrobic spore zmieszanie na muzycznym rynku. Jak bedzie teraz ? Mysle,ze czas pokaze, ale zastanawiam sie czy Edyta majac wlasna wytwornie, bedzie producentem plyty to stac bedzie Ja jeszcze na porzadna promocje, porzadne teledyski /bo takie tez sa potrzebne i zarazem bardzo kosztowne/. Trzeba wierzyc, ze tak, bo szkoda byloby,zeby ludzie w innych krajach nie poznali sie na Jej niesamowitym glosie. Chyba trzeba zyczyc Edytce hojnych sponsorow i odpowiednich ludzi wokol siebie.
Pozdrowionka

pav graham
Make it happen
Make it happen
Posty: 155
Rejestracja: 21 gru 2004, 11:55
Lokalizacja: London
Skontaktuj się:

Re: manager Jim Beach

Postautor: pav graham » 12 sie 2005, 10:38

Witam,

Chyba juz nie ma co sie zastanawiac nad tym czy Edyta bedzie podbijac europejskie rynku muzyczne czy nie. Odowiedz jest prosta: NIE. Jak sama kilka razy stwierdzila to chyba nie dla Niej. I jezeli za twoimi plecami stoji taki olbrzym jak EMI/Virgin & dalej nie ma spektakularnego sukcesu to bez nich szanse sa juz bardzo male. I to niezaleznie jak zle czy jak dobrze wspieraja oni swego Artyste. To tyle chyba. Mysle sobie, ze lepiej sie zawsze dobrze sakoczyc niz rozczarowc. I w tym chyba problem: na Edytke od poczatku polozony byl ogromny nacisk na rozswietlenie naszej polskosci na swiecie. Po co, zebysmy Ja sami przy jak najblizszej okazji mogli ugasic...
Pozdrawiam a Edycie & jej zespolowi zycze jak najlepiej.
Pxxx

Ps. Od kilku lat mieszkam na Wyspach & wszyscy z grona moich przyjacilo, szczegolnie anglicy, podziwiaja talent Edyty. Cudownie jest gdy staraja sie przy pierwszym z nia spotakaniu wymowic Jej imie. A jeszcze cudowniejsze gdy zapraszajac Mnie do siebie na kolacje, puszczeja w tle wlasnie Jej utwory.

Awatar użytkownika
vanity
VIF czyli Very Important Fan
VIF czyli Very Important Fan
Posty: 9130
Rejestracja: 14 lut 2005, 2:21
Lokalizacja: 666

Re: manager Jim Beach

Postautor: vanity » 12 sie 2005, 19:05

widzę że Mariusz czasem do nas zagląda. czy Mariusz może się wypowiedzieć o Beachu, jest on Edki menedżerem czy już nie?????

mancia
Linger
Linger
Posty: 984
Rejestracja: 08 gru 2004, 10:28
Lokalizacja: jeszce nie wiem

Re: manager Jim Beach

Postautor: mancia » 12 sie 2005, 20:31

vanity pisze:widzę że Mariusz czasem do nas zagląda. czy Mariusz może się wypowiedzieć o Beachu, jest on Edki menedżerem czy już nie?????


Ja juz myslę ,że pewnie wszystkie kontakty sa zerwane nic się nie dzieje a ludziom trzeba płacić, zreszta wystarczy zobaczyc na stroni że kontakty są podane do Mariusza i Darka a więc najbliższe grono.....


Wróć do „Edyta”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości