Świetna Carmen! Odległa, zatracona, nieuchwytna...Bob pisze:https://youtu.be/bmMBMrYBmfo
Znalazłem takie coś w archiwum
Violetta Villas
-
AS
- Make it happen

- Posty: 126
- Rejestracja: 21 kwie 2020, 16:25
- Ulubiony album: Dotyk
- Ulubiona piosenka: Nie było
- Lokalizacja: Kraków
Re: Violetta Villas
- fookmetoo
- The story so far

- Posty: 457
- Rejestracja: 03 paź 2017, 14:28
- Ulubiony album: Perła
- Ulubiona piosenka: KissMe,FeelMe,LoveMe
- Lokalizacja: Inowrocław
Re: Violetta Villas
Syn Villas stworzył oficjalną stronę: www.violettavillas.com
Przez pierwszy tydzień czy dwa coś tam dodawał, ale chyba nieopłacalność interesu go zniechęciła.
Powstała fundacja która ma zajmować się opieką nad mini-muzeum Violetty V., jako że syn VV odmówił współpracy (choć na stronie VV mówi że go nie poproszono o współpracę za symboliczną złotówkę - to jest to kłamstwo, odmówił, groził sądem). Obecnie będą zbierali hajs na figurę woskową VV którą ubiorą w krynolinę zakupioną za hajs zebrany od fanów.
Z mniej realnych rzeczy: program TV "Śpiewa Violetta Villas" z 1970 roku podobno wyglądał inaczej zanim go skrócono. TVP ma w archiwum specjalne miejsce na taśmy VV bo była zbanowana od 1971 do 1976. Ów program z 1970 zawierał więcej piosenek oraz miał być zwieńczony fragmentami wywiadów z naćpaną VV (są na YouTube, wykorzystano je w innym programie).
Dodatkowo, facet który robił składankę "Z archwiwum Polskiego Radio" przyznał, że nie robili tam żadnego remasteringu, a dobór nagrań był raczej przypadkowy. Potem się okazało, że niektóre piosenki mają o wiele lepsze wersje alternatywne z innych okresów czy sesji. Jest tych nagrań ok. 60.
Wciąż nie wiadomo dlaczego wróciła z Vegas:
1. Czy to przez romans ze swoim dilerem dragów?
2. Czy to przez walkę mafii o wpływy jakie generowała dla kasyna?
3. Czy to przez romans z właścicielem kasyna?
4. Czy to przez tego dziennikarza z którym była wiele lat ale ożenił się z inną w pierwszej chwili bycia pozostawionym samemu?
5. Wniebowstąpienie matki, która jej nigdy nie kochała?
6. Brak perspektyw na dalszą karierę, bo z jakiegoś powodu chciała być aktorką zamiast śpiewać?
Przez pierwszy tydzień czy dwa coś tam dodawał, ale chyba nieopłacalność interesu go zniechęciła.
Powstała fundacja która ma zajmować się opieką nad mini-muzeum Violetty V., jako że syn VV odmówił współpracy (choć na stronie VV mówi że go nie poproszono o współpracę za symboliczną złotówkę - to jest to kłamstwo, odmówił, groził sądem). Obecnie będą zbierali hajs na figurę woskową VV którą ubiorą w krynolinę zakupioną za hajs zebrany od fanów.
Z mniej realnych rzeczy: program TV "Śpiewa Violetta Villas" z 1970 roku podobno wyglądał inaczej zanim go skrócono. TVP ma w archiwum specjalne miejsce na taśmy VV bo była zbanowana od 1971 do 1976. Ów program z 1970 zawierał więcej piosenek oraz miał być zwieńczony fragmentami wywiadów z naćpaną VV (są na YouTube, wykorzystano je w innym programie).
Dodatkowo, facet który robił składankę "Z archwiwum Polskiego Radio" przyznał, że nie robili tam żadnego remasteringu, a dobór nagrań był raczej przypadkowy. Potem się okazało, że niektóre piosenki mają o wiele lepsze wersje alternatywne z innych okresów czy sesji. Jest tych nagrań ok. 60.
Wciąż nie wiadomo dlaczego wróciła z Vegas:
1. Czy to przez romans ze swoim dilerem dragów?
2. Czy to przez walkę mafii o wpływy jakie generowała dla kasyna?
3. Czy to przez romans z właścicielem kasyna?
4. Czy to przez tego dziennikarza z którym była wiele lat ale ożenił się z inną w pierwszej chwili bycia pozostawionym samemu?
5. Wniebowstąpienie matki, która jej nigdy nie kochała?
6. Brak perspektyw na dalszą karierę, bo z jakiegoś powodu chciała być aktorką zamiast śpiewać?
- pijej1
- Lunatique

- Posty: 2839
- Rejestracja: 03 mar 2005, 11:37
Re: Violetta Villas
fookmetoo pisze: Wciąż nie wiadomo dlaczego wróciła z Vegas:
1. Czy to przez romans ze swoim dilerem dragów?
2. Czy to przez walkę mafii o wpływy jakie generowała dla kasyna?
3. Czy to przez romans z właścicielem kasyna?
4. Czy to przez tego dziennikarza z którym była wiele lat ale ożenił się z inną w pierwszej chwili bycia pozostawionym samemu?
5. Wniebowstąpienie matki, która jej nigdy nie kochała?
6. Brak perspektyw na dalszą karierę, bo z jakiegoś powodu chciała być aktorką zamiast śpiewać?
Pojechałeś ostro
- fookmetoo
- The story so far

- Posty: 457
- Rejestracja: 03 paź 2017, 14:28
- Ulubiony album: Perła
- Ulubiona piosenka: KissMe,FeelMe,LoveMe
- Lokalizacja: Inowrocław
Re: Violetta Villas
Teorii spiskowych chodzi wiele, ale czy się dowiemy prawdy?
W 1968 roku wyszła za mąż za jakiegoś szemranego "entrepreneur" z Vegas. Rok później wzięli rozwód. Gdzieś pisali, że w USA zarobiła dużo, ale kasę dała jakiemuś facetowi, bo obiecał dobrze zainwestować. Kasa przepadła i to chyba był ten mąż. Miał też z niej zrobić gwiazdę. Miała próby filmowe, ale generalnie to nic z tego nie wyszło. Pojawiła się na planie kilku filmów, w jednym nawet widać ją w widowni teatru. Podobno miała tam krótki epizod promujący jej show w Vegas [z Bobem Hope], ale film wyszedł w czasie jak kasyno jej podziękowało.
Nie miała nigdy szczęścia do ludzi, ale to też nie tak, że sama nie wiedziała co robi. Z całej tej jej historii z SB można wywnioskować, że chciała sobie załatwić jakieś lepsze zasięgi w radio i tv, ale nie była w stanie nic dla nich zrobić, o czym wiedzieli i pisali w notatkach. Podobno było zlecenie by ją zlikwidować już w 1974, bo na koncertach gadała, że Panowie w garniturach ciągle stoją pod jej domem. Syn VV w monodramie [który przez chwilę był dostępny online] napisał, że raz próbowano doprowadzić do wypadku samochodowego, ale mimo słabego wzroku VV jakoś wymanewrowała i przeżyli.
Całe lata 70te koncertowała, przynajmniej raz w roku pojawiała się na antenie tv, sporadycznie w radio. Problemem było głównie to, że nie było nowych nagrań do promowania. Sama nie lubiła nagrywać, bo piosenki trzeba ośpiewać na koncertach. I tak w sumie przez dekadę nagrała może z 25 kaewałków, z czego część to repetrtuar z Vegas. W 1978 zaczęła sprzedawać kiecki z Vegas, nawet krynolinę. W wywiadach mówiła, że chce skończyć ze śpiewaniem, że nikt jej piosenek nie pisał, że to i tamto... dopiero na początku 1980 zniknęła, podobno spędziła trochę czasu w klasztorze na odwyku i utrwalaniu się w wierze w Boga, która stała się już tematem przewodnim jej życia, jak to bywa u uzależnionych, zamieniają jedno na drugie.
Co do tych piosenek to trochę dziwne, ale Sośnicka potrafiła sobie zorganizować repertuar, nawet ogłaszając konkurs na teksty na płytę w prasie.
Tak naprawdę to nie wiadomo co robiła całe te lata 70te. W prasie sporadyczne wzmianki o koncertach, czasem o odwołanych. W 1971 koncerty w Australii z ekipą z Vegas, ale bez większego echa. W 1976 wróciła do Polonii w USA na koncerty, podobno też w celu wymiany silikonów. Kolejny raz wymieniła je po ślubie z Kowalczykiem z 1988.
Z synem miała trudne relacje, z jednej strony w 1973 mówiła w wywiadach, że ma on już pseudonim i że będzie śpiewał. Że wystawią opery. Że to i tamto. Z synową miała dobre relacje do czasu kiedy ten związek nie wpadł w kryzys [przytoczę to co mówiła Gadomski], rozstali się, potem się pogodzili i od tamtej pory VV była już zdystansowana. Nie spędzali razem świąt. Często bywało tak, że odwoził VV do jej znajomych na święta, a sam jechał do żony [to info od znajomych VV z lat 80tych].
Podobnie było po hospitalizacji w 2007 roku. Nie było komu jej zabrać do siebie, więc ze szpitala odebrała ją gosposia.
W 1986 w jakimś wywiadzie matka VV powiedziała, że VV miała bujną wyobraźnię po ojcu, lubiła koloryzować fakty, aż sama się w nich gubiła. [W 1990którymś puściła plotkę że wygrała 20 milionów dolarów w amerykańskiej loterii]
W 1968 roku wyszła za mąż za jakiegoś szemranego "entrepreneur" z Vegas. Rok później wzięli rozwód. Gdzieś pisali, że w USA zarobiła dużo, ale kasę dała jakiemuś facetowi, bo obiecał dobrze zainwestować. Kasa przepadła i to chyba był ten mąż. Miał też z niej zrobić gwiazdę. Miała próby filmowe, ale generalnie to nic z tego nie wyszło. Pojawiła się na planie kilku filmów, w jednym nawet widać ją w widowni teatru. Podobno miała tam krótki epizod promujący jej show w Vegas [z Bobem Hope], ale film wyszedł w czasie jak kasyno jej podziękowało.
Nie miała nigdy szczęścia do ludzi, ale to też nie tak, że sama nie wiedziała co robi. Z całej tej jej historii z SB można wywnioskować, że chciała sobie załatwić jakieś lepsze zasięgi w radio i tv, ale nie była w stanie nic dla nich zrobić, o czym wiedzieli i pisali w notatkach. Podobno było zlecenie by ją zlikwidować już w 1974, bo na koncertach gadała, że Panowie w garniturach ciągle stoją pod jej domem. Syn VV w monodramie [który przez chwilę był dostępny online] napisał, że raz próbowano doprowadzić do wypadku samochodowego, ale mimo słabego wzroku VV jakoś wymanewrowała i przeżyli.
Całe lata 70te koncertowała, przynajmniej raz w roku pojawiała się na antenie tv, sporadycznie w radio. Problemem było głównie to, że nie było nowych nagrań do promowania. Sama nie lubiła nagrywać, bo piosenki trzeba ośpiewać na koncertach. I tak w sumie przez dekadę nagrała może z 25 kaewałków, z czego część to repetrtuar z Vegas. W 1978 zaczęła sprzedawać kiecki z Vegas, nawet krynolinę. W wywiadach mówiła, że chce skończyć ze śpiewaniem, że nikt jej piosenek nie pisał, że to i tamto... dopiero na początku 1980 zniknęła, podobno spędziła trochę czasu w klasztorze na odwyku i utrwalaniu się w wierze w Boga, która stała się już tematem przewodnim jej życia, jak to bywa u uzależnionych, zamieniają jedno na drugie.
Co do tych piosenek to trochę dziwne, ale Sośnicka potrafiła sobie zorganizować repertuar, nawet ogłaszając konkurs na teksty na płytę w prasie.
Tak naprawdę to nie wiadomo co robiła całe te lata 70te. W prasie sporadyczne wzmianki o koncertach, czasem o odwołanych. W 1971 koncerty w Australii z ekipą z Vegas, ale bez większego echa. W 1976 wróciła do Polonii w USA na koncerty, podobno też w celu wymiany silikonów. Kolejny raz wymieniła je po ślubie z Kowalczykiem z 1988.
Z synem miała trudne relacje, z jednej strony w 1973 mówiła w wywiadach, że ma on już pseudonim i że będzie śpiewał. Że wystawią opery. Że to i tamto. Z synową miała dobre relacje do czasu kiedy ten związek nie wpadł w kryzys [przytoczę to co mówiła Gadomski], rozstali się, potem się pogodzili i od tamtej pory VV była już zdystansowana. Nie spędzali razem świąt. Często bywało tak, że odwoził VV do jej znajomych na święta, a sam jechał do żony [to info od znajomych VV z lat 80tych].
Podobnie było po hospitalizacji w 2007 roku. Nie było komu jej zabrać do siebie, więc ze szpitala odebrała ją gosposia.
W 1986 w jakimś wywiadzie matka VV powiedziała, że VV miała bujną wyobraźnię po ojcu, lubiła koloryzować fakty, aż sama się w nich gubiła. [W 1990którymś puściła plotkę że wygrała 20 milionów dolarów w amerykańskiej loterii]